Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Duchowe Zamyślenie: Uroczystość Objawienia Pańskiego (06.01.2022), Rok C

Uroczystość Objawienia Pańskiego (Epifania) jest świętem Objawienia Boga światu. Uroczystość mówi, że Jezus przyszedł zbawić wszystkich ludzi.  W Polsce to też "Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom".

[Medytacja na Uroczystość Objawienia Pańskiego] -> [Modlitwy na Uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli)].

Kim jest mędrzec? Dzisiejsza uroczystość sugeruje, że jest nim ktoś, kto szuka odpowiedzi, szuka prawdy. Ostatecznie  odnajduję ją w Jezusie - obiecanym Mesjaszu. Zbawienie dokonuje się przez spotkanie. Mądry człowiek potrafi do prawdy dostosować swoje życie, a nie prawdę nagiąć do swego życia. Mądry człowiek oddaje pokłon Bogu.

 

Do przemyślenia: Czy w swoim życiu kieruję się prawdą?
Czy żyję w prawdzie?

 

 

 

Homilia z Mszy św. 19:00:

Dzisiejsze czytania: Iz 60,1-6; Ps 72,1-2,7-8,10-11,12-13; Ef 3,2-3a.5-6; Mt 2,3; Mt 2,1-12

"Bez pokory serca nie można oddawać czci Bogu" - Anioł Pański z pp. Franciszkiem - 06.01.2022r.

[Homilia papieża Franciszka w uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia 2022 r.]
[Anioł Pański z pp. Franciszkiem, 6 stycznia 2022 r.]

 

 

 

 

Wehikuł czasu:

Duchowe Zamyślenie: Uroczystość Objawienia Pańskiego (06.01.2019), Rok "C"

Duchowe zamyślenie: Epifania - Uroczystość Objawienia Pańskiego (06.01.2016), Rok "C"

Duchowe zamyślenie: Uroczystość Objawienia Pańskiego (6.01.2013), Rok "C"

 

 

 

 

Inspirujące rozważanie (niedziela):

Niedzielne rozważania z "Gościa Niedzielnego"

Lectio divina i homilia na stronie biblista.pl

ks. Wojciech Węgrzyniak - medytacja

Szkoła Słowa Bożego - Rozważania niedzielne Rok C

Szkoła Formacji Duchowej - lectio divina, echo Słowa, skrutacja

 

 

 

Ubogacające komentarze

 

 

 

 

 

[Homilia papieża Franciszka w uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia 2022 r.] [Anioł Pański z pp. Franciszkiem, 6 stycznia 2022 r.]

 

 

 

Homilia papieża Franciszka

w uroczystość Objawienia Pańskiego

6 stycznia 2022 r.

Mędrcy są w drodze do Betlejem. Ich pielgrzymka przemawia także do nas: jesteśmy wezwani, aby podążać ku Jezusowi, ponieważ On jest gwiazdą polarną, która rozświetla firmament życia i kieruje nasze kroki ku prawdziwej radości. Ale skąd wyruszyła pielgrzymka Magów do Jezusa? Co skłoniło tych ludzi Wschodu do wyruszenia w podróż?

Mieli doskonałe argumenty, by nie wyruszyć w drogę. Byli mędrcami i astrologami, mieli sławę i bogactwo. Osiągnąwszy takie bezpieczeństwo kulturowe, społeczne i ekonomiczne, mogli się zadowolić tym, co znali i co mieli, mogli spać spokojnie. Tymczasem pozwalają, by zaniepokoiło ich pytanie i znak: „Gdzie jest nowo narodzony? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę…” (Mt 2, 2). Ich serce nie pozwala popaść w odrętwienie w otchłani apatii, lecz pragnie światła; nie wlecze się znużone lenistwem, lecz jest rozpalone tęsknotą za nowymi perspektywami. Ich oczy nie są zwrócone na ziemię, lecz są oknami otwartymi ku niebu. Jak powiedział Benedykt XVI, byli „ludźmi niespokojnego serca” […] Ludźmi oczekującymi, którzy nie zadowalali się swymi pewnymi dochodami i swoją prawdopodobnie znaczącą pozycją społeczną […]. Byli poszukiwaczami Boga” (Homilia, 6 stycznia 2013 r.).

Skąd bierze się ten zdrowy niepokój, który doprowadził ich do pielgrzymowania? Z pragnienia. Oto ich tajemnica wewnętrzna: umiejętność pragnienia. Przemyślmy to. Pragnąć oznacza podtrzymywać ogień, który płonie w nas i pobudza nas do poszukiwania poza tym, co doraźne, poza tym, co widzialne. Jest to akceptacja życia jako tajemnicy, która nas przerasta, jako ciągle otwartej szczeliny, która zaprasza nas do spojrzenia poza nią, ponieważ życie jest nie „tylko tutaj”, ale jest także „gdzie indziej”. Jest jak puste płótno, które trzeba pomalować. Wielki malarz, Van Gogh, napisał, że potrzeba Boga doprowadziła go do wyjścia w nocy, aby namalować gwiazdy (por. List do Theo, 9 maja 1889 r.). Bo takimi właśnie stworzył nas Bóg: przepełnionych pragnieniem, zwróconych, jak Magowie, ku gwiazdom. Jesteśmy tym, czego pragniemy. Ponieważ to właśnie pragnienia poszerzają nasze spojrzenie i popychają życie do wyjścia poza: poza zapory nawyków, poza życie zbanalizowane konsumpcją, poza wiarę powtarzalną i znużoną, poza lęk przed podjęciem ryzyka, przed zaangażowaniem się na rzecz innych i na rzecz dobra. „Całe życie dobrego chrześcijanina – mówił św. Augustyn – jest świętą tęsknotą” (Homilie na Pierwszy List św. Jana, IV, 6, PSP t. XV, cz. druga, Warszawa 1977, s. 425).

Bracia i siostry, tak jak w przypadku Mędrców, podobnie i dla nas: droga życia i droga wiary potrzebują pragnienia, wewnętrznej energii. Potrzebujemy tego jako Kościół. Warto, abyśmy zadali sobie pytanie: gdzie jesteśmy na drodze wiary? Czy nie utknęliśmy zbyt długo, zaparkowani w konwencjonalnej, zewnętrznej, formalnej religii, która nie rozpala już serca i nie przemienia życia? Czy nasze słowa i rytuały wyzwalają w sercach ludzi pragnienie podążania ku Bogu, czy też są „martwym językiem”, mówiącym tylko o sobie i do siebie? To smutne, kiedy wspólnota wierzących nie żywi już pragnień i znużona wlecze się w zarządzaniu sprawami, zamiast dać się oczarować przez Jezusa, przez rozsadzającą i niepokojącą radość Ewangelii.

Kryzys wiary, w naszym życiu i w naszych społeczeństwach, ma również związek z zanikiem pragnienia Boga. Ma on związek z uśpieniem ducha, z przyzwyczajeniem do zadowolenia z życia z dnia na dzień, bez zadawania sobie pytania, czego Bóg od nas chce. Staliśmy się zbyt skupieni na mapach ziemi i zapomnieliśmy o wznoszeniu spojrzenia ku Niebu. Jesteśmy syci wieloma rzeczami, ale brakuje nam tęsknoty za tym, czego nam brakuje. Skupiliśmy się na naszych potrzebach, na tym, co będziemy jedli i w co się przyodziejemy (por. Mt 6, 25), pozwalając, by wyparowała tęsknota za czymś więcej. I jesteśmy w stanie jadłowstrętu wspólnot, które mają wszystko, a często nie odczuwają niczego w swoich sercach. Ponieważ brak pragnienia prowadzi do smutku i obojętności.

Przede wszystkim jednak spójrzmy na siebie i zadajmy sobie pytanie: jak przebiega droga mojej wiary? Wiara, aby wyruszyć i wyruszać na nowo, musi być pobudzona przez pragnienie zaangażowania się w przygodę żywej i ożywiającej relacji z Bogiem. Ale czy moje serce jest nadal ożywione pragnieniem Boga? Czy też pozwalam, by przyzwyczajenia i rozczarowania je gasiły? Dziś jest dzień, aby zadać sobie te pytania. Dziś jest dzień, aby powrócić do pobudzania pragnienia. Jak to uczynić? Pójdźmy z Mędrcami do „szkoły pragnień”. Przyjrzyjmy się krokom, jakie podejmują i wyciągnijmy z nich pewne nauki.

Po pierwsze, wyruszają w chwili, gdy wschodzi gwiazda. Uczą nas, że każdego dnia musimy zaczynać od nowa, zarówno w życiu, jak i w wierze, ponieważ wiara nie jest zbroją, która nas usztywnia, lecz fascynującą podróżą, ciągłym i niespokojnym ruchem, zawsze w poszukiwaniu Boga.

Ponadto Magowie w Jerozolimie pytają: pytają, gdzie jest Dzieciątko. Uczą nas, że trzeba zadawać pytania, słuchać uważnie pytań serca, sumienia, bo tak często przemawia Bóg, który zwraca się do nas bardziej z pytaniami niż z odpowiedziami. Ale pozwólmy się też niepokoić pytaniami dzieci, wątpliwościami, nadziejami i pragnieniami ludzi naszych czasów. Pozwólmy, aby stawiano nam pytania.

Dalej, Magowie rzucają wyzwanie Herodowi. Uczą nas, że potrzebujemy odważnej, profetycznej wiary, która nie boi się rzucić wyzwania mrocznej logice władzy i która staje się ziarnem sprawiedliwości i braterstwa w społeczeństwie, w którym także dzisiaj wielu Herodów sieje śmierć i dokonuje rzezi ubogich i niewinnych, przy obojętności wielu.

Wreszcie Magowie wracają „inną drogą” (Mt 2, 12): prowokują nas do podjęcia nowych dróg. To jest kreatywność Ducha Świętego, który zawsze czyni rzeczy nowe. Jest to także jedno z zadań Synodu: podążać razem, słuchając, aby Duch Święty podpowiedział nam nowe drogi, sposoby niesienia Ewangelii do serc tych, którzy są obojętni, którzy są daleko, którzy stracili nadzieję, ale szukają tego, co znaleźli Magowie: „wielkiej radości” (por. Mt 2, 10).

W u końca wędrówki Mędrców następuje jednak moment przełomowy: po przybyciu do celu „padli na twarz i oddali pokłon Dzieciątku” (por. w. 11). Adorują. Pamiętajmy o tym: droga wiary znajduje bodziec i spełnienie tylko w obecności Boga. Tylko wtedy, gdy odzyskamy smak adoracji, odnowi się pragnienie. Ponieważ pragnienie Boga wzrasta tylko w obecności Boga. Bo tylko Jezus uzdrawia pragnienia. Od czego? Z dyktatury potrzeb. Serce staje się bowiem chore, gdy pragnienia pokrywają się tylko z potrzebami. Bóg natomiast uwzniośla pragnienia; oczyszcza je, uzdrawia, leczy z egoizmu i otwiera nas na miłość do Niego i do naszych braci. Dlatego nie zapominajmy o adoracji, zatrzymujmy się przed Eucharystią, pozwólmy się przemienić Jezusowi.

Tam będziemy pewni, tak jak Magowie, że nawet w najciemniejsze noce świeci gwiazda. Jest to gwiazda Jezusa, który przychodzi, aby zatroszczyć się o nasze kruche człowieczeństwo. Wyruszmy ku Niemu. Nie pozwólmy, aby apatia i rezygnacja miały moc uwięzienia nas w smutku banalnego życia. Świat oczekuje od ludzi wierzących odnowionego impulsu w kierunku nieba. Jak Magowie, podnieśmy głowy, wsłuchajmy się w pragnienie naszych serc, idźmy za gwiazdą, którą Bóg rozpala nad nami. Jak niespokojni poszukiwacze, bądźmy stale otwarci na Boże niespodzianki. Pragnijmy, szukajmy, adorujmy.

za: ekai.pl, podkreślenia moje.

 

 

 

 

 

Anioł Pański z pp. Franciszkiem

6 stycznia 2022 r.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dziś, w uroczystość Objawienia Pańskiego, rozważamy wydarzenie Mędrców ze Wschodu (por. Mt 2, 1-12). Podejmują długą i uciążliwą podróż, aby pójść i uwielbić „Króla żydowskiego” (Łk 2, 2). Prowadzi ich niezwykły znak gwiazdy, a gdy w końcu docierają do celu, zamiast czegoś okazałego, widzą dzieciątko z matką. Mogli zaprotestować: „Cała ta droga i tyle poświęcenia, tylko po to, żeby stanąć przed ubogim dzieckiem?”. A jednak nie są zgorszeni, nie są rozczarowani. Nie narzekają, lecz oddają pokłon. „Weszli do domu – mówi Ewangelia – i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon” (w. 11).

Pomyślmy o tych mędrcach, którzy przybyli z daleka, bogatych, kulturalnych i znanych, którzy padają na twarz, to znaczy kłaniają się do ziemi, aby adorować dziecko! Zadziwia tak pokorny gest ze strony tak znakomitych ludzi. W tamtych czasach zwyczajem było kłanianie się przed władzą, która ukazywała się z oznakami mocy i chwały. Także dziś nie byłoby to dziwne. Ale przed Dzieciątkiem z Betlejem nie jest to proste. Nie łatwo padać na twarz przed tym Bogiem, którego boskość pozostaje ukryta i nie jawi się triumfalnie. Oznacza to przyjęcie wielkości Boga, która objawia się w małości. Magowie uniżają się przed bezprecedensową logiką Boga, przyjmują Pana nie takim, jakim Go sobie wyobrażali, lecz takim, jakim jest, małym i ubogim. Ich padanie na twarz jest znakiem tych, którzy odkładają na bok swoje własne idee i czynią miejsce dla Boga.

Ewangelia kładzie na to nacisk: mówi nie tylko, że Magowie oddawali cześć, lecz podkreśla, że padli na twarz i oddali pokłon. Zrozummy tę wskazówkę: adoracja łączy się z padaniem na twarz. Wykonując ten gest, Magowie okazują, że z pokorą przyjmują Tego, który przedstawia siebie w pokorze. I w ten sposób otwierają się na adorację Boga. Szkatułki, które otwierają, są obrazem ich otwartego serca: ich prawdziwe bogactwo nie polega na sławie i sukcesie, lecz na pokorze, na wierze, że potrzebują zbawienia.

Drodzy bracia i siostry, jeśli w centrum wszystkiego zawsze będziemy my sami, z naszymi ideami i będziemy sądzili, że możemy czymś chwalić się przed Bogiem, nigdy Go w pełni nie spotkamy, nigdy nie będziemy potrafili Go uwielbić. Jeśli nie porzucimy naszych roszczeń, naszych próżności, naszej zawziętości, naszego dążenia do bycia pierwszymi, może przydarzy nam się czcić kogoś lub coś w życiu, ale nie będzie to Pan! Jeśli natomiast porzucimy nasze roszczenia do samowystarczalności, jeśli uczynimy siebie małymi wewnętrznie, wtedy na nowo odkryjemy cud adoracji Jezusa. Ponieważ adoracja wymaga pokory serca: ci, którzy mają obsesję na tle wyprzedzenia innych, nie uświadamiają sobie obecności Pana. Jezus przechodzi obok i jest nieznany, jak to się dzieje w przypadku wielu ludzi w tamtym czasie, ale nie Magów.

Patrząc na nich, zadajmy sobie dzisiaj pytanie: jak to jest z moją pokorą? Czy jestem przekonany, że pycha uniemożliwia mój rozwój duchowy? Czy pracuję nad moją pojętnością, by być dyspozycyjnym dla Boga i dla innych, czy też jestem zawsze skupiony na sobie i na moich własnych żądaniach? Czy potrafię odłożyć na bok swój własny punkt widzenia, aby przyjąć punkt widzenia Boga i innych? I wreszcie: czy modlę się i adoruję tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuję, czy też czynię to stale, bo wierzę, że zawsze potrzebuję Jezusa?

Niech Dziewica Maryja, Służebnica Pańska, uczy nas na odkrywania nowo żywotnej potrzeby pokory i żywego smaku adoracji.

za: radiomaryja.pl, podkreślenia moje.

 

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the taskJoomla CAPTCHA

Tak dla ŻYCIA

#zaŻyciem #prolife #StopAborcji

Każde poczęte dziecko ma unikalny kod DNA!!! Tak mówi nauka i tak wychodzi w badaniach laboratoryjnych. Jest to zatem jego/jej (dziecka) ciało. Niech świat pozwoli im żyć, rosnąć, rozwijać się. TAK DLA ŻYCIA!

Św. Tomasz Z Villanova OESA, Abp

Pray for peace!

 

Kromka Słowa!

 Zintegrowana baza tekstów papieskich:

* [Jan Paweł II: Przemówienia i orędzia]

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl.
U mnie dział: papieska inspiracja.

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)


Pan mój i Bóg mój

Biblia


Rok Rodziny Amoris Laetitia
2021-2022

Rok Św. Jakuba

 
Parafia św. Mikołaja w Grójcu


- materiały dodatkowe

Odwiedza nas 124 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
8610223
     

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :)  Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. 

     
   
    Copyright © 2021 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r.