Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego). Lubię się z nich modlić. Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.

Zamyślenie nad Słowem

Elizeusz.pl <><

 

"W sieci Słowa" 

- czyli okazjonalne zamyślenie nad Słowem Pana.


... podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju.
(Mt 13,47)

 

"Nowość Objawienia biblijnego polega na tym, że Bóg daje się poznać w dialogu, który pragnie prowadzić z nami. Patrząc na Kościół jako „dom Słowa”, trzeba przede wszystkim skupić uwagę na świętej liturgii. Jest to bowiem uprzywilejowane środowisko, w którym Bóg przemawia do nas w teraźniejszości naszego życia; przemawia dziś do swego ludu, który słucha i odpowiada. Każda czynność liturgiczna jest ze swej natury przesycona Pismem świętym. Dlatego należy pojąć i wykorzystać zasadniczą wartość, jaką czynność liturgiczna ma dla zrozumienia słowa Bożego. Jeśli jest prawdą, że liturgia jest uprzywilejowanym miejscem dla głoszenia, słuchania i celebrowania słowa Bożego, jest również prawdą, że to spotkanie powinno być przygotowane w sercach wiernych, a przede wszystkim pogłębione i przyswojone. Życie chrześcijańskie cechuje bowiem w sposób zasadniczy spotkanie z Jezusem Chrystusem, który nas wzywa, byśmy za Nim poszli". (Verbum Domini 6, 52, 72)

Dlatego tutaj dzielę się swoimi medytacjami (zamyśleniem) nad Słowem Bożym, umieszczam nagrywane homilie. Nie jestem biblistą. Nie gwiazdorzę, ale odkrywam, że pierwszym adresatem tego słowa, jestem ja sam. Taka zwyczajność w spotkaniu z nadzwyczajnością.

Zamyślenie nad Słowem:
[Aktualne: 2022]
[2021] [2020] [2019] [2018] [2017] [2016] [2015] [2014] [2013] [2012].

Moje homilie: [Rok A] [Rok B] [Rok C]

Zapraszam również do sięgnięcia po materiały pomagające odkrywać bogactwo Słowa Bożego. Więcej na stronie: "Pismo Święte".

Duchowe Zamyślenie: I Niedziela Adwentu (27.11.2022), Rok A

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
”Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Serce wyczulone miłością. Tęskni ten, kto kocha. Wydaje się, że tak być powinno. Jednak zdarza się w życiu człowieka taki sposób myślenia, a co za tym idzie i życia, że nigdy nie jest dobry czas na przyjście Pana. Zawsze jeszcze tyle mamy planów i marzeń. Jednak warto zastanowić się i zapytać: ile mamy miłości?

Jesteśmy zaproszeni do dwuetapowej decyzji. Po pierwsze "Odrzućmy więc uczynki ciemności", bo chrześcijanin nie jest nosicielem ciemności. Mamy świadomie odrzucić zło, przestać się z nim utożsamiać. Drugi krok tej samej decyzji "przyobleczmy się w zbroję światła", bo silni nie jesteśmy sami z siebie, ale nasza moc jest z Boga. Ta zbroja to łaska, to nasza komunia z Emmanuelem.

Zaczynamy nowy rok liturgiczny -  czas nowego otwarcia. Wszystko co otrzymaliśmy nie jest na zatracenie. Mamy odkryć dobroć Boga i to, że On jest z nami a nie przeciw nam. Jego słowo jest tym światłem, które może oświecić każdy nasz dzień i wlać w nasze serca nadzieję i radość.

Po pierwsze jest Dobra Nowina, która brzmi: "Pan przyjdzie!" Przyjdzie Ten, który jest Światłem nadającym naszemu życiu ramy i kolory. Ale kiedy przyjdzie? UUuuuuuu, to już konkretnej daty nikt z nas nie otrzyma, bo Bóg zaprasza do relacji a nie do jednostkowego spotkania. Dlatego Adwent zaprasza nas do czujności: bo przyjdzie kiedy będziesz gotowy na jego spotkanie, albo niegotowy - i albo Go doświadczysz, albo się z Nim rozminiesz.  Cały rok szczególnie pochylaliśmy się nad zagadnieniem wiary, jako tego światła, które pozwala nam iść przez życie. Dlatego do nas wszystkich jest dzisiejsze zaproszenie, chodźmy - "postępujmy w światłości Pańskiej".

Jakimi drogami chodzę? Czy są to drogi Pana Boga? Czy celem - kierunkiem mojego życia - jest spotkanie z Bogiem? Te ważne pytania stawiamy sobie na początku Adwentu. Czas radosnego oczekiwania. Czemu radosny? Na kogo - na co - czekamy? Odpowiedź wydaje się oczywista - bo przychodzi Odkupiciel, aby nam ofiarować prawdziwe szczęście. Łatwo jednak tą oczywistość zagubić a szczęścia szukać w galeriach handlowych wyczekując upragnionych przecen. Co roku adwent staje się dla wierzących wyzwaniem, aby w przygotowaniach nie zagubić sensu świętowania. Tego kto jest najważniejszy. Dzisiejsza kolekta mszalna* wprost nas zachęca do aktywnego podjęcia dobra. Prosimy w niej: "Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy przez dobre uczynki przygotowali się na spotkanie przychodzącego Chrystusa". Niech takim będzie ten adwentowy czas. Dobrego i radosnego (bo przeżywanego w mocy Ducha) Adwentu.

Dziś rozpoczynamy [Adwent 2022], a wraz z nim nowy Rok Liturgiczny (A). Warto zaznaczyć ten czas przez praktyki duchowe: kalendarz adwentowy, wieniec adwentowy, drzewko Jessego, udział w roratach.

  Wraz z początkiem Adwentu, w niedzielę 26 listopada, w Kościele w Polsce rozpoczął się nowy rok liturgiczny i duszpasterski. Komisja Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski przygotowała Program Duszpasterski Kościoła katolickiego w Polsce na lata 2022-2023 zatytułowany "Wierzę w Kościół Chrystusowy". Informacje można znaleźć na stronie internetowej sekretariatu Komisji Duszpasterstwa KEP: duszpasterstwo.episkopat.pl.

Tematycznie ze starych modlitewników: [Modlitwy na Adwent].

 

  Do przemyślenia: Jak rozumiem sformułowanie "czas łaski"?
Nad jaką wadą chcę popracować w czasie tegorocznego Adwentu?
Czy rozumiem, że moje życie jest "adwentem" czyli oczekiwaniem i przygotowaniem na spotkanie z Bogiem w chwili mojej śmierci?

Duchowe Zamyślenie: Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata (20.11.2022), Rok C

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Alfa i Omega - Jezus Chrystus, Król Wszechświata. Ale czy jest Królem we wszechświecie mojego serca, myśli, pragnień, uczynków? Jesteśmy uwolnieni z ciemności. Jesteśmy uzdolnieni do udziału w dziele świętych w światłości. Czy to rzeczywistość realizuje się w moim życiu?

W każdej Modlitwie Pańskiej prosimy, aby Królestwo Boże przyszło. Może przyzwyczailiśmy się mówić, że Jezus jest Królem. Ale dzisiejsza uroczystość pyta nas o to, co z tej deklaracji wypływa. Czy - skoro jest to królestwo życia, sprawiedliwości, prawdy, miłości -  są to wartości, którymi się kierujemy? Jezus pokazuje nam, że aby zrozumieć co to znaczy królować, należy stanąć pod krzyżem, aby tam uczyć się miłości. Bo Boże królowanie, to znaczy wytrwałe i szczere kochanie.

 "Chrystus Wodzem! Chrystus Królem! Chrystus Władną nam!" - no właśnie - czy aby na pewno? Dziś gdy kończymy Rok Wiary możemy zadać sobie pytanie, jak to królowanie Chrystusa w naszym życiu wygląda. Jest to zarazem pytanie o głębie naszej wiary, autentyczność miłości i o zaufanie Bogu. Bo co to za król, który daje się powiesić na krzyżu? Królowanie kojarzy nam się z zaszczytami, wygodnym życiem - a na pewno nie z cierpieniem i odrzuceniem. Łatwo odnaleźć siebie w wyrzucie łotra z krzyża: "Jeśli ty jesteś królem, wybaw sam siebie i nas?". Tylko chcemy, aby ta nasza prośba zrealizowała się tu, na tym świecie. Aby Jezus przyniósł nam wygodne i spokojne życie doczesne. Wybawienie nasze jednak dokona się w niebie, a tu na ziemi na tyle, na ile tym niebem będziemy żyć. Życie wieczne to bycie z Jezusem. Na krzyżu zakrólowała miłość a Jezus objawił się jako Król Wielkiej Miłości. Dlatego mogę wyśpiewać za św. Pawłem ten hymn uwielbienia: "Dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości".

Lubimy oglądać wyobrażenia Jezus Króla - w wielkiej i pięknej koronie, czasem tiarze, w zdobnych szatach, siedzącego na wyjątkowym tronie. I choć jest to wyobrażenie piękne, to nigdy nie może wyprzeć innego obrazu królowania Jezusa. Śpiewamy o nim w Wielki Piątek - "oto Pan, króluje z krzyża". Dlatego dla mnie osobiście, bliższe jest wyobrażenie Jezusa Króla Wszechświata w cierniowej - złotej - koronie na głowie. Obraz Adama Styki "Chrystus Król" przedstawia moment z Góry Przemienienia. 

Wyznać Go za swojego Króla i Pana, to nawrócić do Niego swoje serce, wyrzec się grzechu i przyjąć Jego miłosierdzie, naśladować Go w miłości i przebaczeniu. Niech dzisiaj i każdego dnia Jezus króluje w naszym życiu nad wszystkim: nad naszymi słabościami i nieumiejętnościami. Ten kto kocha i kieruje się miłością pozwala na Jezusowe królowanie. I choć Jego Królestwo  nie jest z tego świata,  to dzięki Jezusowi jest na tym świecie.  Niech Jezus zakróluje w naszym życie. Pozwólmy na to.

Dziś w Kościele obchodzimy Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata. Umieszczenie tej uroczystości na końcu kalendarza wiąże się z biblijnym rozumieniem czasu i odzwierciedla zarazem sens roku liturgicznego, który jakby odtwarza najważniejsze zdarzenia w dziejach zbawienia. Jest to stosunkowo młoda uroczystość bo wprowadzona przez Piusa IX w 1925 r. encykliką Quas primas. Więcej w temacie -> zob. info.

Dziś, w diecezjach na całym świecie, właśnie w uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, obchodzimy 37. Światowy Dzień Młodzieży (przeniesienie z terminu z Niedzieli Palmowej to decyzja pp. Franciszka z 2020r). Specjalne orędzie na ten dzień przygotował tradycyjnie papież Franciszek [-> Orędzie Papieża Franciszka na XXXVII Światowy Dzień Młodzieży 2022-2023]. Poniżej papieskie rozważanie z modlitwy Anioł Pański i homilia z Mszy św.

Tematycznie ze starych modlitewników: [Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata ( modlitwy)]. Warto też świadomie ponowić dziś [Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana].

Dziś też można zyskać [Odpust za publiczne odmówienie „Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Jezusowi Chrystusowi Królowi”.]

W trzecią niedzielę listopada (w tym roku 20 listopada) przypada Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Szczególnie w tym dniu pamiętajmy w modlitwie o tych, którzy zginęli lub doznali obrażeń ciała w wypadkach na drogach, ale także o ich rodzinach i bliskich, przeżywających z tego powodu tragedie rodzinne i osobiste.

 

  Do przemyślenia: Czy Jezus rzeczywiście króluje w moim życiu?

Duchowe Zamyślenie: XXXIII Niedziela zwykła (13.11.2022), Rok C

On będzie sądził świat sprawiedliwie
i ludy według słuszności.

Bóg sędzia sprawiedliwy i miłosierny! Bóg sądzący z miłości, ale sądzący miłością. Czy rzeczywiście taki obraz Boga jest treścią mojej wiary? Czy patrzę na Niego, jako tego, który przynosi odkupienie? Czy idę za słowem, aby nabrać ducha i podnieść głowę? Liturgia nieuchronnie wprowadza nas z temat eschatologiczny. Za tydzień będziemy chcieli wyznać w Jezusie naszego Pana i Króla. U kresu naszego życia spotkamy Go twarzą w twarz, ale dziś mamy okazję spotkać go serce w serce.

Jak ocalić swoje życie? Jak nie lękać się przyszłości? Odpowiedź jaka wybija się z dzisiejszej liturgii słowa to zawierzenie się Jezusowi. Kto jest z Nim, ten nie ma co się lękać. Czasu nie zatrzymamy. Ziarenko, po ziarenku, przybliża nas do końca naszego życia. Możemy więc żyć w lęku widząc jak go ubywa, starając się za wszelką cenę go utrzymać. Można jednak wybrać inny sposób postępowania. Nie tyle skupiać się, że upływa, ale wypełnić go miłością. Każdy dzień jest okazją do bycia miłosiernym. I ta miłość usuwa lęk przed śmiercią, ponieważ już teraz czerpie z nieśmiertelności.

Dla czczących Boże imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości - hmm, to dobra nowina wypływająca z dzisiejszego pierwszego czytania. Ale warto się zapytać, co to znaczy czcić Imię Boże. Według mnie, to uznać i wyznać, że Bój jest święty, że jest Panem. A druga myśl - nie można zatrzymać wschodu słońca - nawet jak ktoś tego nie chce. Słońce wschodzi wtedy kiedy Ziemia obraca się w jego stronę - tak więc niech wzejdzie w naszym życiu Jezus - prawdziwe Słońce sprawiedliwości. Zwróćmy się więc ku Niemu. Pozwólmy żeby nas opromienił. Nie dajmy się oszukać - nie ma innego słońca. Niech nas nie zwiodą atrapy czy podróby. Jezus jest Panem.

Nasz świat przemija, po wielu kulturach i cywilizacjach pozostały piękne ruiny - widzimy to, choć nie zawsze się z tym godzimy czy to akceptujemy. Wiele osób żyje tak, jakby śmierć czy samo umieranie, nie była częścią ich życia. Umierają inni - ja chce żyć. Ale często, mimo że oddychają, nie żyją pełnią życia, tylko jego wycinkiem - doczesnym. Żyć pełnią życia to otworzyć się na nieskończoność - wieczność - a mówiąc dokładnie na Nieskończonego i Wiecznego. Dzisiejsze słowo nie trzyma nas w nieświadomości. Dobro, a wraz z nim Bóg, może być odrzucony, tak samo jak Jego uczeń. Świat żyjący doczesnością, chce nieskończoność i życie wieczne odrzucić, zakrzyczeć - a co za tym idzie, czyni to ze zwiastunami wieczności. Stąd chrześcijanie są prześladowani, bo są świadkami czegoś więcej - wyrzutem mówiącym "nie możesz żyć byle jak, nie możesz żyć jak żyjesz teraz, nie możesz żyć bez Boga". Zabicie świadka wydaje się im wyjściem jedynym. Ale paradoksalnie, wtedy świadectwo chrześcijańskie jest silniejsze. Bo miłość, Jezus, zawsze zwycięża. I nie ważne jest czy żyjemy w czasach ostatecznych, bo każdy dzień może być naszym ostatnim. Dlatego niech naszym pragnieniem będzie zjednoczenie z Jezusem. 

 Dziś pod hasłem „Chrystus dla was stał się ubogim" przeżywamy VI Światowy Dzień Ubogich. Stanowi on dla nas wszystkich zaproszenie do wejścia w sam środek Ewangelii. Przedostatnia niedziela roku liturgicznego jest wielkim pytaniem o troskę o ubogich w naszym życiu, a jednocześnie jest okazją do dobrych postanowień na nowy rok. Poczujmy się wezwani do prawdziwie chrześcijańskiego stylu życia, gdzie troska o ubogich zawsze jest ważna. Niech nam patronują i nas inspirują święci: św. Matka Teresa z Kalkuty, św. br. Albert Chmielowski. Pojawiło się papieskie orędzie na VI Światowy Dzień Ubogich.

Również dziś, w Polsce, pod hasłem: „Uleczyć tęsknotę”, przeżywamy XIV Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym, który poświęcony jest Ukrainie [zob info na episkopat.pl]. Włączmy się w niego czynnie pamiętając również o  modlitwie. Bo są takie miejsca na ziemi, gdzie za wiarę w Jezusa można stracić życie. Wielu chrześcijan musi uciekać ze swoich domów, zostawiając wszystko to, co składa się na normalne, szczęśliwe życie. Pewnie nie zawsze doceniamy to, że praktycznie na każdym rogu mamy dostępny kościół, że bez problemu możemy wziąć udział w Eucharystii i korzystać z sakramentów ... Pamiętajmy dzisiaj o tych, którzy realnie doświadczają tego, co powiedział Jezus: "Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować." (J 15,20) Więcej informacji na stronie: https://pkwp.org/ .

 

  Do przemyślenia: Czy Jezus jest moją nadzieją?

Duchowe Zamyślenie: XXXII Niedziela zwykła (06.11.2022), Rok C

Strzeż mnie jak źrenicy oka,
skryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.
A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze,
ze snu powstając nasycę się Twym widokiem.

Bóg życia. A tu przychodzą ci, co nie wierzą w to, że Bóg ma moc obdarzyć życiem wiecznym. Ich motywację są ugruntowane wyłącznie w życiu doczesnym. Saduceusze z dzisiejszej Ewangelii to nosiciele przekonania, że nie ma zmartwychwstania. Stąd całą nadzieję upatrują w świecie doczesnym: w zaszczytach, bogactwie, szacunku. A słowo wzywa nas: nic nad Boga!

Jak będzie w Niebie? Człowiek - jak widać to na przykładzie saduceuszów - czasem musi nieźle się namęczyć, żeby obronić swoją wizję nieba. Nie dostrzegając zmartwychwstania rozmijają się z Panem życia. Jezus odsłania nam dziś kawałeczek nieba, pokazując jego piękno - nie będzie śmierci, będziemy równi aniołom, czyli będziemy widzieć Boga i doświadczać Jego bliskości. Dzięki obecności Jezusa - dzięki Jego zmartwychwstaniu - ta bliskość już dziś może być naszym udziałem. Jeśli tylko pozwolimy Panu zamieszkać w nas. "Sam Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie!".

Dzisiejsza ewangelia pokazuje nam, do jak absurdalnych wniosków na temat życia wiecznego można dojść odrzucając wiarę w zmartwychwstanie, to znaczy odrzucając poniekąd Boga dawcę wiecznego życia. Kiedy człowiek nie żyje duchowo, na stawiane pytania odpowiedzi będzie szukał tylko w przestrzeni materii. A Bóg jest większy. Stąd zaproszenie skierowane do nas przez św. Pawła, abyśmy pozwolili Panu, aby nasze serca skierował ku miłości Bożej i cierpliwości Chrystusowej.

Wiara. Tak wielu z nas bez wahania na pytanie "czy wierzysz?" odpowiada "wierzę!". Ale niekiedy, kiedy wchodzimy w szczegóły, na pytanie "a w co wierzysz?" okazuje się, że pewność maleje. Dziś Pan pyta nas, czy wierzymy w zmartwychwstanie pojmowane nie jako hipotezę, ale pewność. A co za tym idzie, pyta nas o to, czy żyjemy tak, że widać iż wierzymy? Jak wyobrażamy sobie Niebo? Czy widać w naszym postępowaniu wyraźną różnicę w porównaniu z życiem kogoś, dla kogo Jezus jest obcy? Ostatecznie mamy się skonfrontować z pytaniem, "czy żyje dla Boga?". Żyjmy tak, aby nie przegapić wieczności. Żyjmy tak, aby nie zagubić Boga! 

 

  Do przemyślenia: Czy w moim życiu jest realnie obecna wiara w zmartwychwstanie?
Jak przekłada się ona na moje postępowanie, wybory, hierarchię wartości?

Duchowe Zamyślenie: Uroczystość Wszystkich Świętych (01.11.2022), Rok C

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

Świętość! Czym ona dla mnie jest? Gdzie jest jej źródło? Czy każdy mój dzień wpisuje się w święte życie? Bo świętość to owoc Bożego działania w nas, w którym świadomie i czynnie uczestniczymy. Tak podpowiada nam dzisiejsza modlitwa po Komunii. W niej Kościół wyznaje: "Boże, Tylko Ty jesteś święty i Ciebie wielbimy jako jedyne źródło świętości wszystkich zbawionych, spraw, abyśmy z pomocą Twojej łaski osiągnęli pełnię miłości * i od Uczty eucharystycznej, która nas podtrzymuje w ziemskiej pielgrzymce, mogli przejść na ucztę w niebieskiej ojczyźnie".

Dzisiejsza uroczystość kieruje nasze oczy ku niebu (ku Bogu) i jest pytaniem o to, jak patrzymy - na co zwracamy uwagę. Św. Jan zaprasza - zobacz Bożą miłość, zobacz kim jesteś, odkryj swoje dziedzictwo! Czasem tak trudno dostrzegać tą oczywistość - a przecież to ona jest podstawą owocnej wiary. Czy czuję się zaproszony do świętości? Do wejścia na drogę błogosławieństw - drogę szczęścia. Święty uśmiechnięty - święty radosny - to realny pomysł na udane życie. Świętość to przecież dla chrześcijanina normalność.

"Każdy zaś, kto pokłada w Nim nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty". Łatwo jest zatracić duchowy zmysł, wskazujący na Boga, Jedynego Zbawcę. Dzisiejsza liturgia słowa nie pozostawia wątpliwości. Niezliczony tłum zbawionych w niebie wychwala zbawienie, które jest w Bogu i w Baranku. Jezus ufam Tobie! Oto prawdziwa droga świętości. Na tej drodze, nawet jeśli pojawi się krzyż, to z Jezusem będzie to krzyż zwycięski, drzewo życia. Wejdźmy z Jezusem na Górę Świętą, przyjmijmy Ewangelię błogosławieństw, żyjmy nadzieją nieba. Wbrew niektórym - nie jest to Święto Zmarłych, ale Święto prawdziwie żywych - Wszystkich Świętych.

Dzisiejsze drugie czytanie zachęca nas, zachęca Ciebie osobiście: "zobacz, jaką miłością obdarzył Cię Ojciec: zostałeś  nazwany dzieckiem Bożymi: i rzeczywiście nim jesteś". Nie pozostań wobec tego słowa obojętny! Świętość, do której jesteśmy wezwani, nierozerwalnie łączy się z miłością, z relacją. Jeśli wiem, że ktoś mnie kocha, to chcę z nim być. Świętość w rozumieniu chrześcijańskim to normalność a wyjątkowości szukamy nie w człowieku (jego nieskazitelności) ale w obecności Boga w człowieku. Święty to szczęśliwy, tym szczęściem, którego źródłem jest obecność Boga.

Błogosławieństwa zatem to propozycja życia świętego. Wielki bal w niebie ... Każdy jest zaproszony ... na ziemię (dzięki ofierze Jezusa) przypadła cała masa darmowych wejściówek. Po jednej na łepka :) Wykorzystasz swoją? „Każdy, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty”. (1 J 3,3) Można by nawet powiedzieć, że dziś uroczystość Wszystkich Błogosławionych (tj. szczęśliwych). Tak więc życzenia na dziś! Świętości! I żebyśmy się wszyscy spotkali w niebie.

Święty to znaczy inny. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam, że chrześcijanie rzeczywiście mają żyć inaczej, tak jak Jezus a nie jak świat. Mamy odkryć, że autentycznie szczęśliwym jest cichy, czystego serca, miłosierny. Nie sumą naszych dobrych zasług, ale obmyciem we krwi Baranka. To jest powodem radości i prawdziwego szczęścia. Nasze życie ma sens i cel a jest nim nasz ukochany Bóg. Jesteśmy Jego dziećmi, żyjmy jak Jego dzieci. Żyjmy nadzieją, że jest coś więcej. Nie lękajmy się świętości. Szczerze, z głębi naszych serc, jej zapragnijmy.

Jak mamy patrzeć na tajemnicę życia wiecznego? Z pomocą przychodzi nam dzisiejsze drugie czytanie, gdzie słyszymy wezwanie "Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy". To niezwykle ważne, aby na życie wieczne patrzeć przez pryzmat miłości. W tym kontekście pięknie brzmią słowa Jezusa ukazujące drogę prowadzącą do szczęścia, a tajemnica Królestwa Bożego staje się tym, czym człowiek może żyć każdego dnia. Bo świętość to nie plany na odległą przyszłość ale to sposób na szczęśliwą teraźniejszość. Bo każdy kto pokłada w Nim nadzieję - że będziemy do Niego podobni - uświęca się, podobnie jak On jest święty. Jeśli chcesz świętości to naśladuj Jezusa. Mamy dobry wzór - On mam moc w nas tego dokonać!

Wszystkiego najlepszego w dniu imienin nas wszystkich. Do zobaczenia w Niebie. Niech nikogo z nas tam nie zabraknie. Wszystkiego najświętszego z okazji Wszystkich Świętych.

Dziś z "Przyjaciółmi z Nieba" wychwalamy potęgę, dobroć i miłosierdzie Boga. Uroczystość ku czci Wszystkich Świętych obchodzono na Wschodzie już w IV wieku. Na Zachodzie zbiorowy kult świętych rozpoczął się od poświęcenia dawnego Panteonu na kościół Matki Bożej i wszystkich świętych męczenników w dniu 13 maja 608 roku. W następnym wieku zmieniono tytuł świątyni na kościół Matki Bożej, męczenników i wszyst­kich sprawiedliwych. Wreszcie w roku 835 papież Grzegorz IV wyznaczył dzień 1 listopada na uroczystość Wszystkich Świętych.

[Modlitwy na uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny (oraz za zmarłych)] oraz [Modlitwa za zmarłych w czyśćcu cierpiących]. Wszyscy Święci i Święte Boże - Módlcie się za nami

Odpusty: [Odpust za nawiedzenie cmentarza [Odpust 1 i 2 listopada]  

 

Do przemyślenia: Czy żyję nadzieją Nieba?
Co dla mnie znaczy bycie świętym?
Jak w praktyce mojego życia ujawnia się prawda o życiu wiecznym?

Duchowe Zamyślenie: XXXI Niedziela zwykła (30.10.2021), Rok C - Uroczystość rocznicy poświęcenia kościoła własnego

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Bogaty jest ten, w którego sercu mieszka Bóg! Silny jest tek, kto opiera swoje życie na Jezusie, jedynym i niezastępowalnym fundamencie. Szczęśliwy jest tek, to w tym doświadczeniu wzrasta.

Zadomowiony. Życie człowieka może mijać dzień za dniem, ale nie powinno być życiem byle jakim. Każdy chce mieć swoje miejsce, ale i Bóg chce mieć miejsce w życiu człowieka. Bóg w życiu człowieka chce być realnie (mocno) obecny. Chce każdy dzień wypełnić bogactwem duchowym, przede wszystkim miłością. Pozwólmy Mu na to! A za wszystko, czego w nas dokona, bądźmy wdzięczni. 

"Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście" - niezwykle wymownym staje się ten dzisiejszy dzień. Z jednej strony mówimy o rocznicy poświęcenia kościołów, a z drugiej strony tak wiele z naszych kościołów zostało dziś sprofanowanych. W ostatnim czasie dwa kościoły zniszczono w Chile. Tym mocniej powinno dotrzeć do nas przesłanie dzisiejszej liturgii słowa z pytaniem: Jaką jestem świątynią? Czy Jezus jest w niej fundamentem? A jednocześnie z jasnym pytaniem o czytelność mojego świadectwa wierności Ewangelii i Jezusowi w Jego Kościele. Bo nie da się pogodzić wyznania wiary w Jezusa z postawą proaborcyjną - te dwa stany ducha wzajemnie się wykluczają. Zgoda na zabijanie nienarodzonych to postawa Heroda, postawa odrzucenia Mesjasza. Dziś Kościół przechodzi dobre oczyszczenie - padło ważne pytanie egzaminacyjne: Czy kochasz tych najsłabszych? Czy jesteś za życiem czy za śmiercią? Módlmy się, aby jak najmniej było osób, które ten egzamin obleją.

Dziś jesteśmy pytani o fundament wiary a co za tym idzie o jej duszę. Czy moje życie to świątynia ducha wznoszona na fundamencie jakim jest Jezus? Czy pozwalam Bogu zamieszkać w swoim sercu? Niech Duch Święty pomoże nam z całego serca zaprosić Jezusa do naszej codzienności - przyjąć go rozradowanym.

Dziś (ostatnia niedziela października) liturgia daje nam sposobność świętowania "Uroczystości rocznicy poświęcenia kościoła własnego". Jeżeli data poświęcenia kościoła jest znana, to świętuje się tę rocznicę w odpowiednim dniu. Natomiast, jeśli nie znamy daty poświęcenia kościoła, wówczas rocznice tego obrzędu obchodzi się w ostatnią niedzielę października. Zachęcam do lektury mojej starej notki: [Rocznica poświęcenia kościoła = zapomniana i nierozumiana rocznica].

O historii kościoła św. Mikołaja w Grójcu można dowiedzieć się więcej z notki na stronie parafii: http://mikolaj.grojec.eu

Październik - miesiąc modlitwy różańcowej.

 

  Do przemyślenia: Jak angażuję się w życie mojej wspólnoty parafialnej?
Czy jestem wierny nauczaniu Kościoła? Czy może ulegam kłamstwom świata?
W jakim stopniu moje serce jest mieszkaniem Ducha Świętego?

Duchowe Zamyślenie: XXX Niedziela zwykła (23.10.2022), Rok C

 Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.
Pan odkupi dusze sług swoich,
nie zazna kary, kto się do Niego ucieka.

Priorytet pokory i miłości. To dziś w sposób szczególny przebija z Ewangelii. Bo w spotkaniu z Bogiem, o owocności nie świadczą tylko czyny, ale przede wszystkim motywacje, z tą fundamentalną, jaką jest danie Bogu pierwszego miejsca w swoim życiu. Wyznanie z miłością tego, że Jego łaska jest uprzedzającą względem naszych uczynków, to znaczy, uczynki są odpowiedzią na łaskę. Stąd w kolekcie prosimy, aby Bóg pomnożył w nas Swoją łaskę: wiarę, nadzieję, miłość, abyśmy mogli otrzymać obiecane zbawienie. Nie wolno nam zapominać, że sądzeni będziemy z miłości!

Kiedy klękamy do modlitwy warto się zastanowić nad tym, kto przyszedł się modlić? Czy faryzeusz - uważający, że przyszedł po pochwały - czy celnik - wyrażający swoją całkowita zależność od Boga? Każdy w nas nosi trochę z faryzeusza trochę z celnika. Postawa pierwszego zawsze będzie nas odciągać od źródła miłosierdzia, którym jest Bóg. Postawa drugiego - pełna zaufania i oddania - pozwala doświadczyć usprawiedliwienia. Łatwo jest nam porównywać się z innymi, i się nad nich wynosić, że niby jesteśmy inni - lepsi. Tak - racja - może nie jesteś jak ten celnik, ale czy jesteś jak Jezus? Niech dzisiejsza Ewangelia uczy nas takiego postępowania, abyśmy nasze serca poddawali działaniu Boga, aby nie były zatwardziałe ale pełne czułej miłości do Boga i bliźnich.

Faryzeusz i celnik. Jeden usprawiedliwiony, drugi nie - a obaj w tym samym miejscu. Teoretycznie robią to samo, ale czy na pewno tak samo. Pytamy się tu o to, co jest w moim sercu i do jakiego Boga mówię. Dziś Bóg - sędzia miłosierny - szuka w nas miłości. Chce, abyśmy mu zaufali i Jemu się powierzyli. Chce, abyśmy jak święty Paweł poczuli, że Pan stanął przy nas i nas wzmocnił. Że wszystko co do tej pory robiliśmy z Nim, miało sens i cel. Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Dziś Kościół Powszechny obchodzi Światowy Dzień Misyjny, nazywany w Polsce Niedzielą Misyjną. To dzień modlitwy i wsparcia materialnego misji na świecie. Zachęcam do zapoznania się z Orędziem papieża Franciszka na Światowy Dzień Misyjny Będziecie moimi świadkami (Dz 1, 8). Po Niedzieli Misyjnej w Polsce następuje też Tydzień Misyjny, pod tym samym hasłem.

Zachęcam do zapoznania się się z Orędziem pp. Franciszka.

Październik - miesiąc modlitwy różańcowej.

  Do przemyślenia: Z jakim nastawieniem serca staję do modlitwy?
Czy spotkanie z Bogiem zmienia moje spojrzenie na bliźnich?
Czym jest w praktyce mojego życia pokora i pycha?

Duchowe Zamyślenie: XXIX Niedziela zwykła (16.10.2022), Rok C

On nie pozwoli, by się potknęła twa noga,
ani się nie zdrzemnie Ten, kto ciebie strzeże.

Niezwykle łatwo w dzisiejszym świecie pomylić przeciwnika. Zamiast widzieć go w złym, wielu widzi go w Dobrym Bogu. Zamiast przeciwstawić się strukturom zła, atakowany jest Kościół. Zły odwraca naszą uwagę od siebie, wmawiając światu, że Zbawiciel nie jest zainteresowany dobrem człowieka albo, że tak naprawdę, człowiek zbawia się sam. A wszystko po to, aby wiara człowieka nie zaistniała, aby nie zwrócił on swojego serca ku miłującemu Ojcu. Oto sens prawdziwej duchowej walki.

Oby świat był przepełniony pokojem! Jednak mimo to, świat jest pełen niepokojów i wojen. Walczymy, spieramy się, dochodzimy swoich praw, ... Jednak największa walka dokonuje się zawsze w nas - czy zwycięży dobro czy zło? Dziś Słowo Boże pokazuje nam drogę, aby w nas dokonało się zwycięstwo dobra. A drogą tą są wzniesione ręce - modlitwa wytrwała. Łatwo się zniechęcić, kiedy pozornie nie widzie się efektów swojej modlitwy, albo kiedy Bóg okazuje się, że nie jest maszynką do spełniania od razu naszych życzeń. Wytrwałość to danie Bogu w nas właściwego mu miejsca. Niech się tak dzieje - bądźmy wytrwali.

Wytrwałość jest jedną z ważniejszych cech ucznia Jezusa. Pokazuje ona naszą determinację i to, czy naprawdę nam na czymś lub kimś zależy. Jeśli szybko rezygnujemy, dajemy jakiś sygnał, że może nie było to dla nas aż tak istotne. W życiu duchowym takim sprawdzianem a zarazem poligonem jest życie modlitewne. Bo mogę traktować modlitwę jako coś wyjątkowego, czas mojego przebywania z Bogiem. Mogę też patrzeć na nią jako na niemiły i niezrozumiały obowiązek, od którego się migam czy go unikam. Naszym przeciwnikiem jest lęk, nienawiść, grzech, szatan, egoizm, smutek, bezradność ... Bóg jest po naszej stronie. On ma moc nas obronić. Otrzymaliśmy od Boga wielki dar jakim jest Jego obecność. Przez Swoje Słowo chce On przemieniać nasze życie. O ile Mu na to pozwolimy. Niech nasza modlitwa będzie obecna, niech wypływa z miłości,  niech będzie szczera i wytrwała. Bóg się nad nami nie znęca. Bóg jest dobry. Bóg nas kocha. 

Wytrwałość, szczerość, głębia, skuteczność, ... to doświadczenie autentycznej i prawdziwej modlitwy. To spotkanie z Tym, który jest dobry, wierny, opiekuńczy, prawdziwy. Człowiek żyje, jeśli oddycha. Chrześcijanin żyje, jeśli się modli.

Dziś przypada XXII Dzień Papieski, obchodzony pod hasłem Blask prawdy. W całej naszej ojczyźnie odbywa się zbiórka do puszek na rzecz Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, dzięki której najbardziej uzdolniona młodzież, pochodząca z ubogich rodzin, będzie miała możliwość kontynuowania nauki. Warto zapoznać się z Listem pasterski Episkopatu Polski zapowiadającym obchody XXII Dnia Papieskiego. Więcej informacji i materiałów na stronie fundacji https://dzielo.pl/.

16.10.1978 r "Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten kto daje." św. JPII

Październik -> miesiąc modlitwy różańcowej.

 

  Do przemyślenia: Czy ufam Bogu i Jego miłości?
Czy jestem wytrwały? Szczególnie na modlitwie i w postanowieniach?

Duchowe Zamyślenie: XXVIII Niedziela zwykła (9.10.2022), Rok C

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

 Są w życiu człowieka wydarzenia, które są ponad jego siły i możliwości. Może być tym np. nieuleczalna choroba. Wtedy człowiek przewartościowuje swoje priorytety. Dlatego z wiarą i ufnością prosimy dziś Pana, aby wspierał nas i uprzedzał swoją łaską, byśmy byli gorliwi w spełnianiu dobrych uczynków (kolekta).

Choroba i cierpienie jest chyba tym, co człowieka najbardziej potrafi załamać. A to nie tylko z powodu, że chorujemy, ale też często z powodu, że może się okazać, iż jest to choroba nieuleczalna - śmiertelna. Wtedy człowiek musi zmierzyć się z tym doświadczeniem. Tak jak to opisuje pierwsze czytanie.  Naaman mimo całej swej władzy nie ma najmniejszego wspływu na swój los - wobec choroby jest całkowicie bezradny. A Bóg pokazuje, że jeśli ktoś uwierzy Jego Słowu, to nawet przez proste gesty mogą dokonać się wielkie znaki. Tym największym jest wolność od grzechu i zła. Jezus ma moc to uczynić. Warto się więc zapytać, czy o to go prosimy - a co ważniejsze - czy widzimy Jezusowe działanie i czy jesteśmy wdzięczni? 

Wdzięczność - dziś w wielu przestrzeniach naszego życia - podobnie jak miłosierdzie - towar deficytowy. Ale jest na tyle cenny, że potrafi zmienić rzeczywistość, bo zmienia serce. Niewdzięczność jest tym duchowym smutkiem, zamykającym człowieka w jego egoizmie. Wdzięczność natomiast, to doświadczenie, które pozwala zachwycić się tym, że zostałem obdarowany - tym, że jestem dla kogoś ważny. Wdzięczność względem Boga staje się zatem odkryciem Jego dobroci. Dzisiejsze liturgia zaprasza nas również do zawierzenia Bożemu słowu. Przyjmując je z wdzięcznością otwieramy się na jego moc. Prawdziwe uzdrowienie to spotkanie z Panem i doświadczenie Jego miłości. Duchowy trąd czyni nas nieszczęśnikami. Dlatego wołajmy "ulituj się nad nami". Niech Jezus będzie uwielbiony a Jego słowo przyjęte!

Październik -> miesiąc modlitwy różańcowej.

 

  Do przemyślenia: Czy jestem wdzięczny za łaskę, którą Bóg mnie wspiera?

Duchowe Zamyślenie: XXVII Niedziela zwykła (2.10.2022), Rok C

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego
"Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła".

Warto, za dzisiejszą liturgią, nie tyle pytać się o to "czy wierzę?", ale o to jak głęboko wierzę? Jezus ukazuje uczniom perspektywę owocności wiary. Tylko Jezus może nam przymnożyć wiary, bo ta wzrasta w miarę naszego zawierzenie siebie Jezusowi. Musimy na nowo sobie uświadomić, że wiara jest łaską od Boga, a nie efektem naszej pobożności.

Gdzie szukać umocnienia wiary? Intuicja uczniów jest jak najbardziej trafna. Należy iść do Jezusa. Wiara bowiem rodzi się z doświadczonej miłości Bożej, rodzi się ze spotkania z Bogiem żywym. I dlatego wiara oderwana od relacji z Bogiem nie jest żadną wiarą. W obliczu wyzwań współczesnego świata, kiedy od uczniów Jezusa wymaga się jasnego świadectwa i wierności, dzisiejsze drugie czytanie jest niezwykle inspirujące. Bóg nie dał nam ducha niemocy, wstydu, bezradności. Przecież to On tylko jest wszechmocny. To On w nas mieszka. Dlatego odwagi! On daje nam swoją łaskę, abyśmy zmieniali ten świat służąc przemianie ludzkich serc. Uwierzmy w siłę modlitwy np. różańcowej. Opowiadajmy się odważnie za prawem moralnym, w tym za prawem do życia dla nienarodzonych. Otwórzmy się na głos Boga i podejmijmy dzieła, do których nas wzywa.

Przymnóż nam wiary! Ta prośba uczniów doskonale pokazuje człowieka wyczynowego, który ufa sobie. Kiedy okazuje się, że nie daje rady, prosi o doładowanie. Jak otrzyma to, co go zadowoli, zacznie działać. A jak nie otrzyma, zacznie się tłumaczyć i usprawiedliwiać. Jezus odwraca tą sytuacje i pyta o motywacje, podpowiada zasadę skutecznego działania. A jest nią nieustanne czerpanie z Niego, wiara, która jest punktem wyjścia. 

"Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary" - myślę, że każdy z nas może odnaleźć się w tej prośbie. Najtrudniej wierzyć, kiedy odczuwamy, że Bóg jest daleko, że nas nie słyszy, a nam "dzieje się krzywda". Podobnie jak prorok widzimy ucisk i przemoc oraz to, że "powstają spory, wybuchają waśnie". Wtedy człowiek może poczuć się bezsilny. Odpowiedź jaką daje Bóg jest zaskakująca: "zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać". Bóg objawiając się prorokowi chce, aby to co ma do powiedzenia, było przekazane dalej i łatwo dostępne. Czyż w tym obrazie nie dostrzeżemy celu w jaki powstało Pismo Święte: aby to jakim Bóg jest, było dostępne dla innych. To co ważne, to również na nowo pozwolić Bogu działać w nas, aby On rozpalił w nas na nowo charyzmat wiary - abyśmy o Nim nie zapominali. Apostołowie uczą nas, że po pierwsze widzą, że ich wiara nie spełnia ich oczekiwań, że może być jej więcej. Po drugie, pokazują, że w Jezusie trzeba szukać umocnienia wiary.

A Jezus w odpowiedzi zwraca uwagę na co innego. Nie liczy się "ilość" wiary, ale motywacja i cel a przede wszystkim jej źródło. Wiara to zaufanie Bogu i otwartość na Jego działanie. Tak więc czy masz wiarę wielkości gorczycy, czy chciałbyś mieć wiarę wielkości arbuza - w zaufaniu Jezusowi i Jego słowu szukaj źródła jej owocności. Wykonać WSZYSTKO co mi polecono - z zaufaniem, oddaniem i miłością - oto droga przymnażania wiary.

Ps. A może warto się też zapytać, czy jesteśmy przekonani o mocy i skuteczności wiary? Bo kazać przesadzać się drzewom, to przecież tak nie logiczne, nie możliwe ... Hmmmm, dobre pytanie - o co Boga na modlitwie proszę i z jaką motywacją czy intencją? No i jak wygląda moja modlitwa - zachowawcza czy ekspansywna? Proszę o "święty spokój" czy święty pokój i cuda?

Dziś Świętych Aniołów Stróżów - więcej o kulcie Aniołów.

Październik - miesiąc modlitwy różańcowej.

 

  Do przemyślenia: Czy moja miłość do Jezusa pogłębia się?
Jak wygląda mój wzrost w wierze, nadziei i miłości?

Strona 1 z 6

 

Tak dla ŻYCIA

Aborcja to świadome morderstwo dokonane na niewinnym i bezbronnym CZŁOWIEKU !!!

#zaŻyciem #prolife #StopAborcji

Każde poczęte dziecko ma unikalny kod DNA!!! Tak mówi nauka i tak wychodzi w badaniach laboratoryjnych. Jest to zatem jego/jej (dziecka) ciało. Niech świat pozwoli im żyć, rosnąć, rozwijać się. TAK DLA ŻYCIA!

Aborcja nie jest prawem człowieka, jest pozbawieniem człowieka jego najważniejszego prawa - prawa do życia.

Św. Tomasz Z Villanova OESA, Abp

Pray for peace!

http://tmoch.net/jupgrade/images/grafika2020/Serce_Jezusa_ikona_.jpgNajświętsze Serce Pana Jezusa
- zmiłuj się nad nami

Kromka Słowa!

 Zintegrowana baza tekstów papieskich:

*[Nauczanie papieskie]

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl.
U mnie dział: papieska inspiracja.

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)


Pan mój i Bóg mój

Biblia


- materiały dodatkowe i terminy ->

 Parafia św. Mikołaja w Grójcu

www [ -> ]

św. o. Pio z Pietrelciny

Modlitewnik on-line

     

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :)  Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. 

     
   
    Copyright © 2022 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r.