"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Przy tej studni ogniskowało się życie lokalnej społeczności samarytan. Można powiedzieć, że historycznie nie wiele się tam zmieniło. Kiedyś nienawiść miedzy Samarytanami i Izraelitami. Dziś zapomniane i zaniedbane arabskie Nablus z zapomnianą przez wielu studnią. Na uboczu piękny kościół zbudowany nad wspomnianą studnią - świadek nienawiści wobec chrześcijanom. Ludzkie aspiracje i ludzkie pragnienia. Może zabrzmi to naiwnie, ale bez Jezusa nic nie zmienia się na lepsze.
Dzisiejsza liturgia słowa pyta nas właśnie o to, czego najbardziej pragniemy? Zaspokojenia pragnień doczesnych - czy może pragniemy czegoś głębszego. Jezus zwraca się dziś do serca każdego z nas, tak bardzo spragnionego miłości: "Jeśli chcesz mogę być w tobie obecny i ta obecność będzie w tobie źródłem miłości ponad miarę". Czy jest we mnie otwartość na Jezusową propozycję? Czy utożsamimy się ze słowami Samarytan: "Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata"? Nasz grzech sprawia, że jesteśmy bezsilni - podobnie jak odwodniony człowiek nie ma siły żyć. Bóg okazuje nam swoją miłość. Jezus jest życiem, On daje to, co pozwala żyć - daje nam siebie - daje nam siłę.
Studnia - miejsce spotkania i odpoczynku. Z tamtej nikt poza pielgrzymami nie pija już wody, choć przez setki lat od niej zależało życie. Dziś jest ważna właśnie przez to spotkanie kobiety i Jezusa. Również kościół został tam zbudowany wyłącznie z tego powodu. Czasem to co budujemy, może być piękną nadbudówką. Ale traci sens, jeśli zapomnimy o powodach, jakie przyświecały budowie. Tylko osoba Jezusa nadaje sens naszemu budowaniu. On też dziś daje nam przykład ewangelizacji. Wchodzi w dialog, choć wszystko wokół krzyczy "nieeeeeeeee", "bo to Samarytanka, bo to kobieta, bo to grzesznica, bo jesteś zmęczony, bo tyle przed tobą, jest tak gorąco, może następnym razem ...". Tam gdzie jest miłość, tam dobro drugiego człowieka jest wartością. Jezus szuka ludzi spragnionych. Czy jestem gotowy przyprowadzać innych do Niego?
Homilia 19:15
Dzisiejsze czytania: Wj 17,3-7; Ps 95,1-2.6-9; Rz 5,1-2.5-8; J 4,42.15; J 4,5-42
"Także współczesny człowiek może na nowo odczuć potrzebę, by — jak Samarytanka — pójść do studni i słuchać Jezusa, który zachęca do wiary w Niego i czerpania z Jego źródła, tryskającego wodą żywą. Musimy na nowo z chęcią karmić się Słowem Bożym, wiernie przekazywanym przez Kościół, i Chlebem życia, danymi jako wsparcie tym, którzy są Jego uczniami".
- Benedykt XVI (Porta Fidei, 3).
"Zmęczenie Jezusa, znak Jego prawdziwego człowieczeństwa, może być widziana jako preludium Męki, przez którą doprowadził On do wypełnienia dzieło naszego odkupienia. W szczególności, w spotkaniu z Samarytanką przy studni, wypływa temat “pragnienia” Chrystusowego, który osiąga szczyt w krzyku na Krzyżu: “Pragnę! (J 19,28). Na pewno to pragnienie, podobnie jak zmęczenie, zrodziło się z fizycznej potrzeby. Ale Jezus, jak mówi dalej Augustyn, “pragnął wiary tej kobiety” (In J 15, 11), także wiary każdego z nas. Bóg Ojciec posłał Go aby nasycił nasze pragnienie życia wiecznego, darując nam swoją miłość, ale aby uczynić nam ten dar Jezus prosi o naszą wiarę. Wszechmoc Miłości szanuje zawsze wolność człowieka; puka do jego serca i czeka cierpliwie na jego odpowiedź. (...) Każdy z nas winien upodobnić się do tej niewiasty Samarytanki: Jezus oczekuje na nas, zwłaszcza w tym okresie Wielkiego Postu, aby przemawiać do naszego serca. Zatrzymajmy się na chwilę ciszy w naszym domu, albo kościele, albo w innym odosobnionym miejscu. Posłuchajmy Jego głosu, który mówi nam: Jeśli poznałbyś dar Boży…”
- Benedykt XVI ("Anioł Pański, 27 marca 2011").
"Zaczerpniemy światła z fragmentu Ewangelii, mówiącego o spotkaniu Jezusa z kobietą samarytańską (por. J 4, 5-42). Nie ma takiego człowieka — mężczyzny czy kobiety — który w swoim życiu nie znalazłby się, jak kobieta z Samarii, u źródła z pustym dzbanem, w nadziei, że znajdzie zaspokojenie najgłębszego pragnienia serca, takie, które jako jedyne może nadać pełny sens egzystencji. Dziś jest wiele źródeł, które proponują człowiekowi zaspokojenie pragnienia, trzeba jednak dokonać rozeznania, żeby ustrzec się wód zanieczyszczonych. Jest rzeczą pilną dobre ukierunkowanie poszukiwań, aby nie paść ofiarą rozczarowań, które mogą być niszczące.
Podobnie jak Jezus przy źródle w Sychar, także Kościół czuje, że powinien «siąść» u boku mężczyzn i kobiet dzisiejszych czasów, aby uobecnić Pana w ich życiu, tak aby mogli Go spotkać, bowiem tylko Jego Duch jest wodą, dającą prawdziwe i wieczne życie. Tylko Jezus potrafi czytać w głębi naszego serca i objawić nam prawdę o nas: «Powiedział mi wszystko, co uczyniłam» — wyznaje kobieta mieszkańcom swojego miasta. I te słowa oznajmiające — do których dołącza się pytanie otwierające na wiarę: «Czyż On nie jest Mesjaszem?» — pokazują, że ten, kto dzięki spotkaniu z Jezusem otrzymał nowe życie, nie może sam nie stać się głosicielem prawdy i nadziei wobec innych. Nawrócona grzesznica staje się zwiastunką zbawienia i prowadzi do Jezusa całe miasto. Przyjęcie świadectwa doprowadzi ludzi do osobistego doświadczenia spotkania: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata»".
- ("Ewangelia w świecie - Orędzie Synodu Biskupów do Ludu Bożego").
"Prosta prośba Jezusa jest początkiem szczerego dialogu, przez który z wielką delikatnością, wchodzi On w wewnętrzny świat osoby wobec której, według schematów społecznych, nie powinien nawet skierować jednego słowa. Jezus stawia ją wobec jej sytuacji, nie osądzając jej, ale sprawiając, iż czuła się poważana, uznana, a tym samym wzbudzając w niej pragnienie wyjścia poza codzienną rutynę. (...) Kobieta jest poruszona tym spotkaniem: kieruje do Jezusa te głębokie pytania, które są we wnętrzu każdego z nas, ale które często ignorujemy. Także i my mamy wiele pytań, które chcielibyśmy postawić, ale nie mamy odwagi, by skierować je do Jezusa! (...) Wielki Post to okres stosowny, by zajrzeć do naszego wnętrza, pozwolić, by ujawniły się nasze najprawdziwsze potrzeby duchowe i w modlitwie prosić o Bożą pomoc.
(...) Pan jest większy od uprzedzeń, dlatego nie bał się zatrzymać z Samarytanką: miłosierdzie jest większe od uprzedzeń. Wynikiem tego spotkania przy studni była przemiana owej kobiety, 'zostawiła swój dzban' i pobiegła do miasta, aby opowiedzieć swoje niezwykłe doświadczenie. Poszła po wodę ze studni, a znalazła inną wodę, żywą wodę miłosierdzia wytryskującą ku życiu wiecznemu. Znalazła wodę, której od zawsze szukała! Pobiegła do wioski, do tej wioski, która ją osądzała i odrzucała, i ogłosiła, że spotkała Mesjasza, tego, który zmienił jej życie. Jesteśmy wezwani, aby na nowo odkryć wagę i sens naszego chrześcijańskiego życia, rozpoczętego Chrztem św. i jak Samarytanka świadczyć naszym braciom radość ze spotkania z Jezusem oraz cudów, które Jego miłość dokonuje w naszym życiu".
- pp. Franciszek - "Spotkanie z Jezusem zmienia życie" (23.03.2014)
![]()
Ps. I jeśli chodzi jeszcze o głębokie zamyślenie nad dzisiejszą Ewangelią, polecam homilię ewangelizacyjną ks. Franciszka Blachnickiego "Samarytanka" oraz rekolekcje prowadzone przez bp. Grzegorza Rysia w 2012 roku " Rekolekcje Adwentowe z Rysim Pazurem (J 4, 1-42)".
![]()
![]()
Ubogacające komentarze: {noembedvideo}
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 153 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |