"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Uwaga: praktycznie cały sierpień jestem na urlopie, czyli w rozjazdach (Garwolin, Kraków, Kalwaria Zebrzydowska, Stryszawa, Ochotnica Dolna, ...). Na stronie pojawiać się będą wyłącznie szablonowe notki (wcześniej przygotowane). Nie będę nagrywał moich kazań ani umieszczał rozważań. Blog też z racji technicznych będzie zamrożony - na urlopie nie mam za bardzo dostępu do komputera i internetu, nie wszędzie mogę zabrać (komp ma już swoje lata), a dodawanie notek przez telefon jest kłopotliwe.
Kontakt ze mną może być utrudniony. W tym roku dodatkowo jeszcze przeprowadzka na nową parafię. Polecam się modlitwie.
Obowiązki na nowej parafii pw. Trójcy Świętej w Błoniu obejmuję 26 sierpnia 2026r.
Wróciłem ostatnio do tekstu [Komunikat dotyczący Modlitwy do św. Michała Archanioła (i całe pro memoria z 25 marca 2026r)] i postanowiłem dodać kilka słów mojej osobistej refleksji. Będzie trochę o pokorze i posłuszeństwie. Trochę o szczególikach. Zapraszam do towarzyszenia.

Po pierwsze sprawa samej modlitwy już o dłuższego czasu budzi różne reakcje. Jedni widzą w niej jedyny ratunek dla kryzysów w Kościele. Inni wyraz niepotrzebnej pobożności ocierającej się o magię (wypowiedzmy cudowne zaklęcie i będzie inaczej). W tym kontekście należy w pokorą podejść do wspomnianej modlitwy. Skąd znalazła się w wielu parafiach w ramach np. ogłoszeń czy przed błogosławieństwem. Wynika to z roztropnego podejścia. Kiedy nie ma jasnych norm gdzie i kiedy, stosuje się zasadę "przez analogię" czyli w miejscu, gdzie wielokrotnie episkopat proponował różne akty zawierzenia czy modlitwy w czasach Covidowych. Argument, że modlitwa do św. Michała nie może być wtedy, bo może sugerować, że umniejsza Mszy św. jest słaby, bo tylko ktoś o naprawdę złych intencjach mógł tak pomyśleć (argument sztuczny stworzony na potrzeby dyskusji). No bo jak ktoś tak myśli, to co zmienia umieszczenie jest po błogosławieństwie, albo nawet przed Mszą? Ten teoretyczny pomyleniec i tak będzie widział wagę modlitwy do Michała wyżej niż wspomniana Msza św. Przecież naturalne jest, że żadne ogłoszenia, podziękowania biskupowi za udzielone bierzmowanie, życzenia dla księży, akty i zawierzenia, modlitwa za zmarłych w tygodniu parafian, nie pomniejszają Mszy św (i nikt tego nie robi celowo, aby umniejszyć Mszę). Mogą od niej odciągać ale na takiej samej zasadzie jak uroczystości dożynkowe urządzane w gminie, ale poprzedzone Mszą. Jednak dobrze, że pojawia się głos porządkujący z Komisji ds. KBiDS KEP. Ja zamierzam się do niego stosować, niezależnie od zwyczajów zastanych w parafiach. Oczywiście można też zachowywać się zero-jedynkowo. Brak życzeń dla kapłanów w Wielki Czwartek, brak podziękowań biskupowi przez bierzmowanych neoprezbitera rodzicom w czasie prymicji. Wszystko pod sztandarem walki o piękno liturgii. Ja myślę, że tak do końca nie jest. A co z innymi księżmi? Hmmm, mają swój rozum, umieją czytać, niech sami wybierają co i jak robią.
Po drugie. Ważne jest to wskazanie z datą poświęceń kościołów. Przypominam kazus z mojej rodzinnej parafii, kiedy dla podbicia splendoru i chwały zaproszono ks. Prymasa Glempa do poświęcenia kościoła w uroczystość św. Piotra i Pawła. Afektem powstał delikt liturgiczny, bo uroczystość Piotra i Pawła jest niżej niż rocznica poświęcenia kościoła własnego, a zatem w czystej formie liturgicznej (o ile nie ma jakiś dekretów biskupa czy Watykanu) należałby 29 czerwca co roku w parafii przeżywać rocznicę poświęcenia kościoła a uroczystość apostołów przenosić na 30 czerwca. I tak trzeba rozwiązywać problemy, które się samemu stworzyło. Na dziś dekretem biskupa uroczystość rocznicy poświęcenia kościoła przenoszona jest dokładnie o tydzień do przodu i taka informacja pojawia się w ogłoszeniach (przeniesienie na niedzielę znosiłoby ją).

Po trzecie. Nieustanny spór lepiej wiedzących i rozumiejących liturgię oazowych pseudospecjalistów z ogólną praktyką ciemnego i zacofanego Kościoła (bo oni muszą ten lud oświecić, naczytali się książek i ...). Czy w Wielki Piątek alba i ornat czy komża i stuła? I znowu poszło nie po myśli oazowych domorosłych liturgistów. Odpowiedź: komża (czyli strój chórowy) i na komunię stuła. Postanowienie trudne dla nich do przegryzienia. Po pierwsze, że uważają komże za coś gorszego (to tylko uboższa wersja alby, więc alba, alba, alba, wszędzie alba, nawet klerycy w sutannach mają służyć w albach) po drugie jasne, że tylko jeden w ornacie a nie wszyscy.
Czasem nadzwyczaj cenne bywa takie pro memoria.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 92 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |