"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Dzieliłem się w notce [Różańcowo - na bogato. Mój arsenał różańcowy.] moim pragnieniem posiadania różańca od papieża Leona XIV. Z jednej strony wyzwanie, które miało rys czegoś wręcz niemożliwego. Z drugiej strony nadzieja na ludzką życzliwość.
Postanowiłem zatem podjąć działania w tym temacie. O tym w niniejszej notce.
Spoiler: mam nareszcie upragniony papieski różaniec :) :) :)
Zatem na czym stoję.
Pomyślałem, że może warto odezwać się do osób, które maja szansę spotkać się z papieżem, albo mają szansę być na takim spotkaniu. Napisałem wpierw maila do kardynała Krajewskiego. Dostałem dość szybko odpowiedź, że "Papież sam dysponuje różańcami. Trzeba pisać do Sekretarza Ojca Świętego". Skoro kardynał nie może wejść w posiadanie różańca dla mnie, to nie ma co liczyć na innych np. księży bywających czy posługujących w Rzymie.
Dostałem natomiast adres do Sekretarza Ojca Świętego. Wysłałem zatem tydzień temu list do Watykanu, w którym poza prośbą o różaniec i obrazek wielkanocny, podzieliłem się radością z tekstów papieża o kapłaństwie, moją obecnością na Jubileuszu. Podziękowałem również za Rok św. Franciszka ze względu na moje przywiązanie do Niepokalanowa. Wszystko w ramach przeżywanej przeze mnie w tym roku 20. rocznicy święceń kapłańskich. Z utęsknieniem czekam na odpowiedź, może stanie się cud i przysłany różaniec będzie tym wykonanym z drewna, który kiedyś mignął mi w necie.
Niezależnie od listu do Watykanu napisałem e-mail do Nunciatury Apostolskiej w Warszawie. Myślałem, że pozostał bez odpowiedzi (podobnie jak kilka maili wysłanych do Kardynała Dziwisza z prośbą o jego różaniec - ostatecznie kupiłem w internecie na FB), ale 24 lutego dotarł do mnie pocztą list (wysłany 17 lutego, czyli następnego dnia po moim mailu) zawierający różaniec papieski, obrazek Leona i obrazek nuncjusza.
Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. To piękny prezent, który łączę z moją rocznicą święceń. Od razu odmówiłem dziesiątkę.
Na marginesie. Różańca Leona XIV nie kupiłbym w internecie. Nie rozumiem też osób, które wpadają na pomysł taki prezent spieniężyć. Jasne - wszystko może być towarem. Ale bez przesady. Są pewne granice - wśród nich są relikwie i właśnie papieskie różańce, czy inne dewocjonalia ograbione z sacrum, zamienione na towar. Często słowa: stare, vintage, ... są etykietką dla absurdalnego podbijania ceny ponad realną wartość. Ale o to w innej notce.
Różaniec Leona też ktoś wystawił na sprzedaż. Jest stanowczo za drogi. Poza tym, jakoś nie widzę wartości dla takiej ścieżki pozyskania różańca (błogosławieństwo związane z takim różańcem jak dla mnie ustaje, kiedy jest on sprzedawany a nie oddawany komuś innemu). Na OLX widziałem dwie sztuki, jedną za ponad 899zł, drugą perłową w pudełku za 3200. Jeden był z sektora VIP z środowej audiencji generalnej, drugi to prezent dla załogi samolotu. Może poczekam jak stanieje, czyli zwiększy się liczba osób (może niewierzących), które będzie chciało pozbyć się tych prezentów rozdawanych przez papieża. Rynek się nasyci. Podobnie stało się z różańcami papieża Franciszka, które chodziły za ok. 200zł. Żartuję - nie karmimy troli. Lepiej oddać, podarować komuś, zostawić w kościele, niż kupczyć. Mam nadzieję, że VIPy jednak przyjmą prezent papieski i modlitwą różańcową przemienią i ubogacą swoje życie.





|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 65 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |