Dziś w sieci została aktywowana nasza diakonijna domena ewangelizacyjna.
Czyli jest piękny projekt, który w ciągu najbliższych tygodni będziemy rozwijać.
Może na stronie nie ma jeszcze wielu informacji, ale pamiętaj:
oraz
Jesteś w
zasięgu Jezusa – czyli co?
Zasięg –
jak czytamy w wikipedii – to „obszar występowania lub działania jakiegoś
zjawiska albo czyjegoś wpływu”. Co więc kryje się za znaczkiem i hasłem
„Jesteś w zasięgu Jezusa”? Na pierwszy rzut oka powiesz, „Jest jakiś
Jezus i mam być pod Jego wpływem”.
Pierwszy obraz – zasięg sieci komórkowej – czyli sławne dwie, trzy,
cztery kreski. Każdy pewnie rozmawiał lub korzystał z telefonu. Kiedy
mamy pełny zasięg, rozmowa jest czysta, dwie strony słyszą się wyraźnie.
Wystarczy jednak, aby zasięg był słabszy (np. jesteśmy w jakimś budynku)
i zaraz jest niebezpieczeństwo zerwania połączenia, nie słyszymy się,
słowa uciekają. Bez zasięgu nawet najlepszy telefon jest bezużyteczny. I
jeszcze jedna sprawa, którą odkryłem, kiedy byłem w górach i okazało
się, że nie ma tam zasięgu. Otóż, telefon cały czas stara się znaleźć
sieć wykorzystując cala siłę sygnału – efektem jest to, że telefon
rozładowuje się szybciej. Po co o tym mówię? Chciałbym na tym
przykładzie powiedzieć Tobie coś niezwykle ważnego.
Co jest tym zasięgiem? Odpowiemy – jesteś w zasięgu Jezusa – to znaczy
jesteś objęty Jego miłością.
Sieć komórkowa nie na wiele się przyda jeśli nie będziesz miał do kogo
zadzwonić z kim porozmawiać. Telefon jest po to, aby być w kontakcie.
Jezusowy zasięg obejmuje nie tylko 99% kraju, ale przede wszystkim 100 %
twojego życia, twoją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Prawda o
której chcemy Ci opowiedzieć, to zasięg, który nie zanika. Wystarczy
tylko „aktywacja”.
[ 22.02.2010 ]
O godz. 20:00 w sali
św. Faustyny w parafii św. Jakuba na pl. Narutowicza, gościem wspólnoty
akademickiej Ruchu Światło-Życie był o. Daniel Ange. Dla mnie było to spotkanie
bardzo budujące i ubogacające. O. Daniel mówił o wielkiej sile płynącej ze
spotkania z Jezusem, która potrafi przemienić całe życie człowieka.
[ 17.02.2010 ]
Popielec
Wielki Post 2010:
Czas szczególny ze względu na wydarzenia, do których przygotowuje – czyli radosny obchód tajemnicy paschalnej Chrystusa. Jednak radość chrześcijanina trwa nie tylko w czasie wielkanocnym, ale w każdym momencie świętowania bliskości Zmartwychwstałego. Źródłem tej radości jest pewność, że Pan współdziała z tymi, których umiłował i potwierdza naukę znakami, które jej towarzyszą. Bo ci którzy widzieli, słyszeli i dotykali, nie mogą o tej prawdzie nie mówić.
30 stycznia – 6 lutego
- Rekolekcje ewangelizacyjne
w Soblówce.
Kiedy
jest nam trudno - to On sam niesie nas na swoich rekach.
Biada
mi, gdybym nie głosił Ewangelii.
W pięknych
okolicznościach przyrody Beskidu Żywieckiego prowadziłem Oazę Ewangelizacji,
czyli pięciodniowe rekolekcje ewangelizacyjne przed ONŻ I (dla gimnazjalistów
i pierwszej klasy liceum). Był to piękny czas działania Jezusa w naszych
sercach, kiedy mogliśmy go spotkać w modlitwie, Słowie Bożym, w sakramencie
Eucharystii oraz Pokuty i Pojednania. W rekolekcjach wzięło udział 30 osób, głównie z Warszawy, Wrocławia,
Chynowa, Milanówka.
Zamiast wiele
opisywać, pozwolę sobie zacytować kilka wypowiedzi z anonimowych ankiet -
oczywiście wybieram te pozytywne :)
Jakie treści
miały największy wpływ na moje przeżycie rekolekcji:
- film o małej
Arabce, filmiki;
- temat o
jawnogrzesznicy (Jezus nas nie potępia i zawsze kocha);
- fragmenty z
Pisma na spotkaniach;
- codzienna
Eucharystia;
- spowiedź,
adoracja; - świadectwa
animatorów;
- (...)
Moje
postanowienia:
- zmywać
naczynia;
- znaleźć
czas na modlitwę;
- zwalczanie
lenistwa i niezorganizowania;
- szukanie u
innych zalet i cech pozytywnych a nie negatywnych;
- nie będę
się bać mówić o Bogu;
- (...)
Poniżej prezentuję
kilka zdjęć i filmiki ze scenkami przygotowanymi przez uczestników
rekolekcji.
Nawet
jeśli nie widzisz - grupa bezpiecznie przeprowadzi cię przez labirynt - a co
dopiero Jezus.
Eucharystia
- czas zatrzymania się przy źródle miłości jakim jest żywy Jezus.
Uczestnicy
rekolekcji - choć jest zimno, to serca gorące
- w trakcie kuligu - a za chwilę TUNEL :).
On
jest Panem - (scenka przygotowana przez uczestników).
Czas
podziękowań - ale zanim to, na początku wielkie dzięki Panie ...
We
wspólnocie, w radości (prace w grupach).
Świadectwo z
OE:
Od dłuższego czasu miałam problem z sakramentem spowiedzi. Wynikał on między innymi z tego, że ciężko było mi pojąć, iż na spowiedzi nie rozmawiam ze spowiednikiem jako "zwykłym" człowiekiem, ale pośrednikiem między Bogiem a mną.
Na rekolekcjach oazy ewangelizacji, podczas wieczornej adoracji, Jezus zawalczył o moje serce. Tak mocno do niego pukał i wołał, że w końcu udało mi się
je (serce) na Niego otworzyć (a było to niesamowite uczucie). Uznałam, że muszę iść do spowiedzi od razu, bo gdybym to odwlekła,
mogłabym się zawahać. Po adoracji poprosiłam księdza o spowiedź. Była to najważniejsza i najbardziej szczera spowiedź w moim dotychczasowym życiu. Uświadomiła mi, że na prawdę rozmawiam z Bogiem i że wybaczy mi każdy grzech, bo mnie kocha. Bo dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych.
Weronika
A w bonusie
świadectwa i foto relacja z drugiego turnusu:
Idealny
plan na kolejne 10 lat mojego życia? Czemu nie! Takie było moje myślenie
przed rekolekcjami i dopiero podczas ich trwania Bóg pokazał mi jak bardzo
to (planowanie wszystkiego po swojemu) niszczy nasz kontakt. Pracuję teraz
nad tym problemem, a doświadczenie rekolekcji pomogło mi przetrwać "wielkie
porządki" (czytaj: wywrócenie mi życia do góry nogami) przeprowadzone przez
Pana po przyjeździe.
(Joasia)
Ten tydzień Oazy
Ewangelizacji był dla mnie niesamowitą okazją do oddychania Duchem Radości.
Nigdy przedtem Duch Święty nie obdarzał mnie tak gwałtownie, obficie i z
taką siłą. Z rekolekcji wywiozłam niesamowity odpoczynek ciała, duszy i
psychiki. I tak dobrze było umocnić swoją wiarę, przebywając razem z braćmi
:)
(Magda)
Co dały mi te rekolekcje?
Otwartość na innych ludzi. Jechałam tu nie znając prawie nikogo i sądziłam,
że będę sama, nie mając odwagi i chęci, by z kimkolwiek porozmawiać. Bardzo
więc zaskoczyła mnie właśnie otwartość i zwykła ludzka życzliwość osób, z
którymi tu przebywałam. To pozwoliło mi nie tylko poznać bliżej
fantastycznych ludzi, ale i zobaczyć, że inni wcale nie są „obcy”, ale że
można ich obdarzyć zaufaniem. Na początku z trudem przychodziło mi dzielenie
się moimi doznaniami duchowymi, bo nie przywykłam do aż takiego otwierania
się na ludzi, ale po jakimś czasie, kiedy zobaczyłam, że nikt nie chce użyć
tego przeciwko mnie, wyśmiać albo - co często zdarzało się przed oazą -
zbagatelizować, zaufałam i otwarcie, szczerze mówiłam o tym, co dzieje się w
mojej duszy. Przyniosło mi to wielką ulgę, bo poczułam, że nareszcie
zostałam zrozumiana.
Bóg dał mi także doświadczyć niesamowitej radości i szczęścia z tego, że On
JEST. Nie była to radość taka, jaką często odczuwam z tego, że Bóg mi coś
dał, że coś się stało. Teraz pozornie nie stało się nic. Zobaczyłam, że
modląc się, nie muszę cały czas dziękować, przepraszać i prosić. Mogę po
prostu BYĆ i patrzeć na Chrystusa; trwać w ciszy i Jego obecności dla mnie.
Daje to ogromną radość, szczęście i pokój wewnętrzny, a jednocześnie
ukazuje, że nie muszę modlić się „bo Bóg tak chce”, „bo tak należy”.
Spotykam się z Bogiem, bo chcę być w Jego obecności.
Ostatnią rzeczą, którą chcę poruszyć, jest modlitwa pieśniami i piosenkami.
Zobaczyłam, że mogę się śpiewem modlić, a nie śpiewać dla samego śpiewania,
przy okazji wychwytując wszystkie fałsze ludzi dookoła. Jak wspaniałe i
głębokie mogą być teksty pieśni, a także psalmów i jak dzięki nim mogę
powiedzieć Bogu to, czego sama nie jestem w stanie ubrać w słowa, jeżeli
tylko przestanę zwracać przesadną uwagę na melodię, która ma tylko pomagać w
modlitwie, a nie przesłaniać jej sens.
Rekolekcje te dały mi nowe spojrzenie na Chrystusa, innych ludzi i samą
siebie. Pozwoliły dostrzec bardzo ważną prawdę: Bóg nie kocha mnie, „bo jest
Bogiem”, „bo tak musi”, „bo tak trzeba”. Kocha, bo CHCE. A jedyne, co muszę
zrobić ja, to przyjąć tę Miłość. Do tej pory ta świadomość wzbudzała we mnie
jedynie straszne poczucie winy: ja jestem przecież tak grzeszna, i tak nie
uda mi się poprawić, a On nadal musi mnie kochać. Na tych rekolekcjach Bóg
na nowo wlał we mnie nadzieję i jednocześnie pewność, że On naprawdę może
przemienić moje życie. Że tylko z Nim i w Nim mogę zwyciężać każdego dnia.
Muszę Mu tylko zawierzyć całe moje życie, bez wyjątków w tych miejscach,
gdzie takie zawierzenie wydaje mi się niewygodne. A On będzie działał.
(Tysia)
[ 27.01.2010 ]
Moja grafika na ornacie? A jednak ;)
Od czasu do czasu małą radość sprawiają mi prośby, o możliwość wykorzystania
moich grafik. Do tej pory jeden z moich krzyżyków był na kilku obrazkach
prymicyjnych, kilka fosek znalazło się na stronach oazowych lub koszulkach. Ale
prośba, która dostałem ostatnio, szczególnie mnie zdziwiła i ucieszyła.
Witam
serdecznie, piszę w imieniu własnym oraz Pracowni Haftu Artystycznego
ZYGZAK. Nasza pracownia zajmuje się produkcją szat liturgicznych, zdobionych
haftem zarówno tradycyjnym ręcznym jak i maszynowym. Jestem osobą
odpowiedzialną za projektowanie haftu komputerowego. W jednym ze swych
ostatnich projektów decydowałam się na dość nowoczesny wzór haftu z
wizerunkiem Jezusa (zdjęcie efektu końcowego w załączeniu do maila). W
poszukiwaniu wzoru krzyża, który ma zostać umieszczony na "plecach"
ornatu, "trafiłam" właśnie na stronę księdza autorstwa. Otóż, w jednej z
galerii grafik zobaczyłam krzyż, który chciałabym wykorzystać na tym właśnie
nowym projekcie ornatu. Pozwoliłam sobie także podjąć próbę opracowania go
techniką haftu maszynowego, aby przekonać się o efekcie końcowym maszyny
hafciarskiej. Zdjęcie haftu załączyłam do niniejszego maila w formie pliku
jpg.
Zgodziłem się. Tak
więc wzór ornatu z moim krzyżykiem można znaleźć na stronie producenta. Ciekawe,
czy ktoś ten ornat kupi, i czy kiedyś (tak przez przypadek) ktoś mnie w niego
ubierze.
Krótka prezentacja czym są rekolekcje
przygotowana przez oazowiczów z Łodzi.
OSTRZEŻENIE!!!
Dołączenie do oazy może spowodować
nieodwracalne
zmiany w Twoim życiu.
Grozi zanikiem osamotnienia
i szkodliwie wpływa na rozwój miłości własnej.
Chcesz?
:)
Filmik
"reklamujący" Ruch Światło-Życie czyli tzw. "oazę"!
[ 10.01.2010 ]
Chrzest Pański - Modlitwa uwielbienia przed Kongresem Ewangelizacyjnym.
Niedziela Chrztu
Pańskiego obok Uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP jest Świętem
Patronalnym Ruchu Światło-Życie. W naszej diecezji od ponad dwudziestu już
lat gromadzimy się togo dnia na Dniu Wspólnoty z Naszym Biskupem. Centrum
tego spotkania jest zawsze Eucharystia. W tym roku po Mszy Świętej poprowadziliśmy
modlitwę
uwielbienia nawiązującą do wielkiej modlitwy ruchów 6 czerwca 2009 roku na
pl. Piłsudskiego. Chcemy nie ustawać w błaganiu: „Niech zstąpi Duch
Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi.” Tym bardziej, że to miasto -
stolica naszej diecezji i Ojczyzny, może jak żadne inne potrzebuje tej
odnowy.
Przed Katedrą
ewangelizatorzy zapraszali na Mszę i modlitwę - dając też świadectwo o
wielkiej miłości, jaką Bóg ma wobec każdego z nas. Panem Jezus!
12 czerwca 2010
roku w Warszawie Ruch Światło-Życie zorganizuje kongres ewangelizacyjny.
Pierwsze wezwanie jakie Jan Paweł II skierował do świata podczas
inauguracji pontyfikatu brzmiało: Otwórzcie drzwi Chrystusowi”.
Takie będzie motto kongresu. Te drzwi to najpierw drzwi naszego serca. Każdy
z nas jest wezwany, aby otworzyć na oścież drzwi Odkupicielowi. Naszą
modlitwą uwielbienia chcemy zacząć przygotowanie do tego kongresu i dać
wyraz naszej wierze, ze Jezus jest jedynym Panem.
36 osób wzięło udział w Oazie Rekolekcyjnej Animatorów Ewangelizacji dla filii warszawskiej, która odbyła się w dniach 7-10 stycznia 2010 r. w ośrodku rekolekcyjno-konferencyjnym w Porszewicach k. Łodzi. Całość zorganizowała łódzka Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji „Pan jest wielki”. Rekolekcje poprowadził wraz z Wiesławą Wróblewską ks. Sławomir Skonieczka, proboszcz parafii w Hartowcu, były moderator Centralnej Diakonii Ewangelizacji.
Celem ORAE była nauka przeprowadzania skutecznej ewangelizacji w dzisiejszych czasach, głoszenia kerygmatu i przypomnienie czterech praw życia duchowego. Uczestnicy zdobywali tę wiedzę podczas konferencji i seminariów, przeprowadzonych przez ks. Sławka i Wiesię, podczas spotkań w małej grupie, a także na modlitwie – Namiocie Spotkania, Liturgii Godzin i Eucharystii.
W piątek tematem przewodnim była Boża miłość. Konferencja dotyczyła tego, kim powinni być współcześni animatorzy, a także istoty przesłania ewangelizacyjnego.
W sobotę przyszedł czas na zgłębienie kolejnych punktów kerygmatu, którymi są: grzech człowieka i zbawienie w Jezusie oraz wiara i nawrócenie. Była także okazja do nauki metod ewangelizacji indywidualnej i do przypomnienia sobie tego, jak powinno wyglądać dobre świadectwo. Dzień zakończyła niezapomniana modlitwa o wylanie darów Ducha Świętego, w której wzięli udział także dwaj bracia kapucyni z Krakowa, którzy w Porszewicach pojawili się „przypadkiem” parę godzin wcześniej.
W niedzielne przedpołudnie wszyscy uczestnicy udali się w parach na ewangelizację do pobliskiego Konstantynowa Łódzkiego. Dla wielu z nich było to pierwsze w życiu wyjście ze Słowem Bożym na ulicę, które zapewne na długo pozostanie w ich sercach i myślach. Ewangelizacja odbywała się w święto Chrztu Pańskiego, a w całej Polsce grała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – nierzadko było zatem tak, że ewangelizowano jej wolontariuszy, stojących z puszkami przed kościołem. Wiele jest serc, które czekają na Ewangelię! Więcej, niż nam się wydaje – to główne przesłanie płynące z tych rekolekcji.
Po Eucharystii i pysznym obiedzie zgromadzeni rozjechali się do swoich środowisk, by tam dalej głosić Ewangelię, teraz także za pomocą nowych sposobów i metod poznanych podczas na ORAE w Porszewicach. Będą głosić w Warszawie, Łodzi, w całej Polsce... Na rekolekcyjne ćwiczenia zjechali reprezentanci aż pięciu polskich diecezji: łódzkiej, warszawskiej, toruńskiej, kaliskiej oraz sandomierskiej. Pięknym doświadczeniem było to, że w ORAE wzięli udział przedstawiciele Domowego Kościoła (dwie rodziny z archidiecezji warszawskiej z przeuroczymi dziećmi), kapłani (ks. Sławomir i ks. Tomasz Moch z Warszawy) oraz młodzi świeccy w różnym wieku: uczniowie liceum, studenci i przedstawiciele osób pracujących. Zdecydowaną większość stanowili członkowie diecezjalnych Diakonii Ewangelizacji, ale nie zabrakło również przedstawicieli Diakonii Misyjnej i Komunikowania Społecznego.
God-is-Lord "My nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli" (Dz 4,20)
[1.01.2010 ]
Uroczystość Świętej Bożej
Rodzicielki Maryi.
Dziękując Bogu za przyjście
na świat Chrystusa, Kościół obchodzi uroczystość ku czci Matki Bożej,
przez którą spełniły się obietnice dane ludzkości, związane z
tajemnicą Odkupienia. Tego dnia z wszystkich przymiotów Maryi czcimy szczególnie
Jej Macierzyństwo.
Agnus Dei ...
Dona nobis pacem!
(Baranku Boży, ... obdarz
nas pokojem!)
Dążeniu
wszystkich ludzi dobrej woli do pokoju będzie niewątpliwie
sprzyjać powszechne uznanie nierozerwalnego związku, który istnieje między
Bogiem, istotami ludzkimi i całym światem stworzonym.
W zeszłym roku było to niemożliwe, ale w tym roku przekroczyłem już
graniczne 50 tysięcy czyli łącznie z 2009 rokiem ilość wejść na stronę
wyniosła 58 203. A jaki będzie
tegoroczny bilans
roczny? W 2007 roku odwiedziło mnie ok. 9838 osób ( o 851 mniej niż w
2006), w 2008 roku 10 079 osób (wzrost o 241), w 2009 (do tej pory) na stronę
wchodzono 10 343 razy czyli jest wzrost o 264 (w sumie to nie wiele). Ale jak na
tak małą stronę, to nawet niewielki wzrost zawsze cieszy.
Jest za co "dziękować"
;) W tym roku raczej nie zdecyduję się na CMS, choć były już próby
(niestety nieudane). Rozeznałem jednak,
że lepiej zaangażować się (swój czas) w inne strony np. oazowe i ewangelizacyjne niż
zmieniać moją pod kątem technicznym. No chyba, że mi ktoś pomoże.
Za cały czas,
pomysły i za odwiedzających, za maile i wpisy w księgę gości ... DEO
GRATIAS.
[ 27.12.2009 ]
Niedziela - Święto Świętej
Rodziny (święto Domowego Kościoła).
Na początku nowego roku duszpasterskiego, którego myślą przewodnią jest
wezwanie: Bądźmy świadkami Miłości, powtarzamy za Sługą Bożym Janem Pawłem II: „Proszę was (…) abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu” .
Siostry i Bracia! Bądźmy naprawdę świadkami tej Miłości! Łagodnie, ale zdecydowanie; jasno, jednoznacznie, odważnie – szanując prawa innych, ale też z mocą i konsekwencją domagając się poszanowania naszych praw. Mamy pełne prawo żyć naszą wiarą. Prawo, którego nikt nam nie może odebrać, gdyż wolność religijna należy do najbardziej podstawowych praw związanych z godnością osoby ludzkiej. Chrystusa nie można wyznawać jedynie od święta a do tego po cichu i tylko prywatnie. Kto kocha, ten nie kryje się ze swoją miłością. Bądźmy Jego świadkami w domu, ale też w życiu publicznym.
Świat ma prawo widzieć uczniów Jezusa, którzy spotkali Go osobiście i żyją z Nim na co dzień w ogromnej zażyłości. My zatem mamy obowiązek dawać przed światem świadectwo naszej miłości do Chrystusa.
(...)