"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.

Założyłem do butów odblaskowe sznurowadła. “Będę widoczny” - pomyślałem. Ale kto patrzy na buty?
Przetarły się niezauważone, niedocenione.
Wczoraj na chwilę przyszedł ciepły dzień.
Wczoraj na chwilę na schodach straciłem koncentrację.
Zabrakło soli, zabrakło piasku.
Nie bądź pyszny. Nie nad wszystkim masz kontrolę. Siła tarcia czy grawitacja, z tym trzeba się pogodzić. I ślizgnął się mój uzbrojony w sznurowadła but. I uderzyłem w schodek. Uderzyłem mocno, ale nie na tyle by zakończyć żywot. Dano mi szansę na nawrócenie. Pozwolono doświadczyć realności upadku.
Nieliczne iskry wyrażonej troski. Upadek niezauważony. Konsekwencje zaakceptowane. Tak bywa. Klimat. Pogoda. Trzeba uważać.
Sól wgryziona w końcówkę sutanny. Łatwo ją zauważyć, łatwo wypomnieć.
Sól na śliskich i oblodzonych schodach. Łatwo o niej zapomnieć. Dziś przecież po nich nie chodzę.
Mam porządnego guza. Czuję, że mam głowę. Ledwo chodzę, ale nic nie złamałem. A mogłem. Czuję, że mam nogi. Zakończyłem swój upadek tylko na jednym stopniu. A mogłem polecieć w dół. Najważniejszy pierwszy krok. Nieuważny jest tylko pierwszym.
Mogę krok po kroku, oparty o laskę, stopień po stopniu, zdobywać kolejne schodki i piętra.
Nie tak szybko, nie tak łatwo. Ze starczą uwagą.
Upałem. Wstałem. Żyje.
Czasem boli, bo boli. Czasem boli, bo musi.
Mogę uklęknąć przed Świętymi Postaciami,
z bólem, wysiłkiem, ufną nadzieją, świadomą miłością.
Z bólem siadać, z bólem zasypiać.
Bólem wybudzony, z bólem wstawać.
Z nadzieją, że ma swój kres.
Czy byłbym newsem dnia? Dostałby lajki czy odruch modlitwy i requiem?
Jaki pozostanie po mnie ślad?
Wyblakły prymicyjny obrazek
Imię, nazwisko, data
Znaki wydrapane w granitowej płycie.
Nagrobek żebrzący o Ave Maria
Westchnienie, uczynek miłosierdzia.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 62 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |