Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

  Rok Św. Józefa
trwa do 8 grudnia 2021 !!!

Duchowe Zamyślenie: Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata (21.11.2021), Rok B

Dziś w Kościele obchodzimy Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata. Umieszczenie tej uroczystości na końcu kalendarza wiąże się z biblijnym rozumieniem czasu i odzwierciedla zarazem sens roku liturgicznego, który jakby odtwarza najważniejsze zdarzenia w dziejach zbawienia. Jest to stosunkowo młoda uroczystość bo wprowadzona przez Piusa IX w 1925 r. encykliką Quas primas. Więcej w temacie -> zob. info.

W tym roku po raz pierwszy 36. Światowy Dzień Młodzieży obchodzimy w diecezjach na całym świecie w uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata (przeniesienie terminu z Niedzieli Palmowej to zeszłoroczna decyzja pp. Franciszka). Specjalne orędzie na ten dzień przygotował tradycyjnie papież Franciszek. Poniżej papieskie rozważanie z modlitwy Anioł Pański i homilia z Mszy św.

Tematycznie ze starych modlitewników: [Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata ( modlitwy)]. Warto też świadomie ponowić dziś [Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana].

Potęga! Uroczystość dzisiejsza, na koniec roku liturgicznego, pyta każdego z nas o to, kto lub co w nas panuje? Czy panuje we mnie Jezus i Jego łaska, czy panuje we mnie moje wyobrażenie na temat Jezusa lub może ja sam? Tylko Jezus daje to co trwałe. Tylko On jest fundamentem. To co nie jest oddane Jego panowaniu koniec koniem obróci się w popiół. Jeśli nie zakróluje w nas miłosierna, ale rozumna, miłość, pokój, wiara, ... to nasze życie nie będzie miało nic z potęgi ani trwałości. Jezus przychodzi do każdego z nas w prawdzie. Przed Nim nie udamy innych niż rzeczywiście jesteśmy. Niech zatem w nas króluje, abyśmy mieli udział w Jego Królestwie! 

Do przemyślenia: Czy Jezus rzeczywiście króluje w moim życiu?

 

 

Homilia z Mszy św. 19:00:

Dzisiejsze czytania: Dn 7,13-14; Ps 93,1.2.5; Ap 1,5-8; Mk 11,10; J 18,33b-37

"Chrystus Król wyzwala z niewoli doczesnej i uczy panować nad naszymi wadami" - Anioł Pański z pp. Franciszkiem - 21.11.2021r.

 

 

         
 

     
         

 Zobacz notkę z 2017 roku : Królowanie Jezusa

 


 

 

Wehikuł czasu:

Duchowe Zamyślenie: Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata (25.11.2018), Rok B

 Duchowe zamyślenie: Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata (22.11.2015) Rok "B"

 

 

 

 

 

Inspirujące rozważanie (niedziela):

Niedzielne rozważania z "Gościa Niedzielnego"

Lectio divina i homilia na stronie biblista.pl

ks. Wojciech Węgrzyniak - medytacja

Szkoła Słowa Bożego - Rozważania niedzielne Rok B

Szkoła Formacji Duchowej - lectio divina, echo Słowa, skrutacja

 

 

 

Ubogacające komentarze

 

 

 

 

 

 

Anioł Pański z pp. Franciszkiem

21 listopada 2021 r.

 

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia dzisiejszej liturgii, ostatniej niedzieli okresu zwykłego, kończy się stanowczym stwierdzeniem Jezusa, który mówi: „Jestem królem” (J 18, 37). Wypowiada te słowa przed Piłatem, podczas gdy tłum krzycząc domaga się skazania Go na śmierć. Nadeszła chwila decydująca. Wcześniej Jezus nie chciał, aby ludzie uznali Go za króla: pamiętamy, że po rozmnożeniu chleba i ryb, oddalił się, żeby się modlić (por. J 6, 14-15).

Faktem jest, że królowanie Jezusa jest całkowicie odmienne od tego światowego. „Królestwo moje nie jest z tego świata (J 18, 36) - mówi do Piłata. Nie przychodzi, aby panować. lecz aby służyć. Nie przychodzi z oznakami władzy, lecz z mocą znaków. Nie jest przyobleczony w cenne insygnia, lecz jest ogołocony na krzyżu. I właśnie w napisie umieszczonym na krzyżu Jezus jest nazwany „królem” (por. J 19, 19). Jego królewskość doprawdy nie mieści się w parametrach ludzkich! Można powiedzieć, że nie jest On królem takim, jak inni, lecz jest królem dla innych. Zastanówmy się nad tym: Chrystus mówi przed Piłatem, że jest królem w momencie, gdy tłum jest przeciwko Niemu, natomiast gdy szli za Nim i Go oklaskiwali, zachowywał dystans. Innymi słowy, Jezus ukazuje, że jest niezwykle wolny od pragnienia doczesnej sławy i chwały. Zapytajmy siebie, czy umiemy Go w tym naśladować? Czy potrafimy panować nad naszą skłonnością do tego by nas ciągle poszukiwano i aprobowano, czy też czynimy wszystko, abyśmy byli poważanymi przez innych? Czy w tym, co czynimy, zwłaszcza w naszym zaangażowaniu chrześcijańskim, liczą się aplauzy czy też służba?

Jezus nie tylko odżegnuje się od wszelkich dążeń do wielkości doczesnej, ale także wyzwala i czyni niezawisłymi serca tych, którzy za Nim idą. Drodzy bracia i siostry, On nas wyzwala z podległości złu. Jego królestwo jest wyzwalające, nie ma w nim nic przytłaczającego. Każdego ucznia traktuje jak przyjaciela, a nie jak podwładnego. Chrystus, choć jest ponad wszystkimi władcami, nie wyznacza linii podziału między sobą a innymi, lecz pragnie mieć braci, z którymi mógłby dzielić swoją radość (por. J 15, 11). Idąc za Nim nie tracimy, lecz zyskujemy godność. Bo Chrystus nie chce wokół siebie służalczości, lecz ludzi wolnych. I - zadajmy sobie teraz pytanie - skąd bierze się wolność Jezusa? Odkrywamy to, powracając do jego oświadczenia przed Piłatem: „Jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18, 37).

Wolność Jezusa pochodzi z prawdy. Jego prawda czyni nas wolnymi (por. J 8, 32). Ale prawda Jezusa nie jest ideą, czymś abstrakcyjnym: jest rzeczywistością, to On sam sprawia, że prawda jest w nas, uwalnia nas od fikcji i fałszu, jakie mamy w sobie. Będąc z Jezusem, stajemy się prawdziwi. Życie chrześcijanina nie jest przedstawieniem, w którym można założyć maskę, która nam najbardziej odpowiada. Bo kiedy Jezus króluje w sercu, wyzwala je z obłudy, intryg, wyzwala od dwulicowości. Najlepszym dowodem na to, że Chrystus jest naszym królem, jest oderwanie się od tego, co zanieczyszcza życie, czyniąc je dwuznacznym, nieprzejrzystym, smutnym. Oczywiście, zawsze musimy pogodzić się z naszymi ograniczeniami i wadami: wszyscy jesteśmy grzesznikami. Ale kiedy żyjemy pod panowaniem Jezusa, nie stajemy się skorumpowani, fałszywi, skłonni do ukrywania prawdy. Nie prowadzimy podwójnego życia. Niech Matka Boża pomaga nam w codziennym poszukiwaniu prawdy Jezusa, Króla Wszechświata, który nas wyzwala z niewoli doczesnej i uczy panować nad naszymi wadami.

za: papiez.wiara.pl, podkreślenia moje.

 

 

Homilia pp. Franciszka

wygłoszona w Bazylice Watykańskiej w uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata

21 listopada 2021 r.

 

Dwa obrazy, zaczerpnięte ze Słowa Bożego, którego wysłuchaliśmy, pomagają nam w zbliżeniu się do Chrystusa Króla Wszechświata. Pierwszy z nich, zaczerpnięty z Apokalipsy św. Jana, uprzedzony zostaje przez proroka Daniela w dzisiejszym pierwszym czytaniu i opisany słowami „przychodzi na obłokach” (Ap 1,7; Dn 7,13). Odnosi się do pełnego radości przyjścia na końcu czasów Jezusa jako Pana. Drugi obraz, to ten, pochodzący z Ewangelii: Chrystus, który stoi przed Piłatem i mówi mu: „Ja jestem królem” (J 18,37). Rozpoczynając drogę ku Światowym Dniom Młodzieży 2023 w Lizbonie, dobrze jest drodzy młodzi, zatrzymać się, by kontemplować te wizerunki Jezusa.

Zatrzymajmy się zatem na pierwszym z nich: Jezusa, który przychodzi na obłokach. To obraz, który mówi o przyjściu Jezusa w chwale na końcu czasów: pomaga nam zrozumieć, że ostatnie słowo co do naszego istnienia będzie miał Jezus. On – mówi nam dalej Pismo – jest Tym, który „cwałuje na obłokach” (Ps 68,5) i na niebiosach manifestuje swoją potęgę (por. tamże w. 34-35): jest zatem Panem, który przychodzi z wysoka i nigdy nie znika; jest Tym, który trwa wobec tego, co przemija; jest naszą wieczną i niezachwianą ufnością. To proroctwo nadziei, oświeca nasze noce. Mówi nam, że Bóg przychodzi, że jest obecny, że działa i kieruje bieg historii ku Sobie, ku temu, co dobre.

Przychodzi „na obłokach”, by nas upewnić, jakby mówiąc nam: „Nie zostawiam was samymi, kiedy wasze życie spowite jest ciemnymi chmurami. Ja jestem z wami zawsze. Przychodzę by rozproszyć ciemności i sprawić, by zajaśniał pokój”.

Prorok Daniel natomiast precyzuje, że, kiedy „patrzył w nocnych widzeniach”, widział Pana przychodzącego w chmurach. W nocnych wizjach: Pan przychodzi nocą, pośród często ciemnych chmur, które gromadzą się nad naszym życiem. Trzeba umieć rozpoznać Go, spoglądać poza noc, podnieść wzrok, by zobaczyć Go pośród ciemności.

Drodzy młodzi, przyglądać się nocnym widzeniom! To znaczy: mieć światłe oczy także pośród ciemności, nie przestawać szukać światła także pośród mroków, które nosimy w sercu i widzimy wokół nas. Podnosić wzrok z ziemi ku górze, aby pokonywać pokusę bycia unieruchomionym na gruncie naszych strachów, zamykania się w naszych myślach i użalania się nad sobą. Unieś wzrok, powstań! To zaproszenie, które Pan kieruje do nas i do którego chciałem nawiązać w Orędziu skierowanym do was, młodych, aby towarzyszyć wam w tegorocznej wędrówce. To zadanie najbardziej żmudne i zarazem fascynujące, jakie wam powierzono: stać twardo na ziemi, kiedy wszystko wydaje się walić; być strażnikami, którzy umieją dostrzec światło wśród nocnych wizji; być budowniczymi pośród gruzowisk; być zdolnymi do tego, by marzyć. Bo to właśnie czyni ten, kto marzy: nie pozwala, aby wchłonęła go noc, ale rozpala płomyk, światełko nadziei, które zwiastuje nadejście jutra.

To chciałbym wam powiedzieć: my, my wszyscy, jesteśmy wam wdzięczni, za to, że marzycie: za to, że czynicie Jezusa marzeniem waszego życia i, że przyjmujecie Go z radością, z zaraźliwym entuzjazmem, który nam pomaga! Dziękuję za to, jak jesteście zdolni do odważnego niesienia naprzód sennych marzeń, jak nie przestajecie wierzyć w światło, nawet pośród nocy życia, jak z pasją angażujecie się w czynienie naszego świata piękniejszym i bardziej ludzkim. Dziękuję za to, jak pielęgnujecie marzenie o braterstwie, jak bardzo nosicie w sercach rany stworzenia, jak walczycie o godność najsłabszych i niesiecie ducha solidarności i dzielenia się. I przede wszystkim dziękuję, bowiem w świecie spłaszczonym bieżącymi zyskami, który tłumi wielkie ideały, nie tracicie zdolności marzenia! To pomaga nam, dorosłym i Kościołowi. Tak, także jako Kościół potrzebujemy marzyć, potrzebujemy entuzjazmu i zapału młodych ludzi, aby być świadkami Boga, który zawsze jest młody!

Chciałbym też powiedzieć wam coś jeszcze: wiele waszych marzeń odpowiada tym, zapisanym w Ewangelii. Braterstwo, solidarność, sprawiedliwość, pokój: to te same marzenia, jakie żywi Jezus wobec ludzkości. Nie bójcie się otworzyć na spotkanie z Nim: On miłuje wasze marzenia i pomaga wam w ich spełnianiu. Kard. Martini mówił, że Kościół i społeczeństwo potrzebują „marzycieli, którzy pozostają otwarci na niespodzianki Ducha Świętego” (Nocne rozmowy w Jerozolimie. O ryzyku wiary, str. 61). Życzę wam, abyście byli w gronie tych marzycieli!

Przejdźmy teraz do drugiego obrazu, do Jezusa mówiącego Piłatowi: „Ja jestem królem”. Uderza Jego determinacja, Jego odwaga, Jego najwyższa wolność. Został zaaresztowany, przyprowadzono go do pretorium, jest przesłuchiwany przez tego, kto może skazać Go na śmierć. W takich okolicznościach górę mogłoby wziąć naturalne prawo do bronienia się, być może próbując „dostosować się”, znajdując pewien kompromis. Jednak Jezus nie ukrywa Swej prawdziwej natury, nie kamufluje swoich intencji, nie korzysta z koła ratunkowego, które rzuca mu Piłat. Nie. Z odwagą prawdy odpowiada: „Ja jestem królem”. Bierze odpowiedzialność za Swoje życie: przyszedłem wypełnić misję i aż do końca będę świadczył o Królestwie Ojca. Mówi: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18,37). Przyszedł pozbawiony dwulicowości, aby Swym życiem głosić, że Jego Królestwo różni się od królestw tego świata, że Bóg nie króluje po to, aby zwiększać swą potęgę i miażdżyć pozostałych nie króluje przy pomocy wojsk ani siły. Jego Królestwo jest Królestwem miłości, tego, kto oddaje swoje życie dla zbawienia innych.

Drodzy młodzi, jakże fascynująca jest ta Jezusowa wolność! Pozwólmy, by w nas tętniła, by nami wstrząsnęła i by wzbudziła w nas odwagę prawdy. Możemy zadać sobie pytanie: gdybym stanął tutaj, teraz, zamiast Piłata, przed Jezusem, patrząc Mu w oczy, czego bym się wstydził? Wobec prawdy Jezusa, wobec prawdy, którą jest Jezus, co jest moim fałszem, który wobec Niego upada, co jest moją dwulicowością, która Mu się nie podoba? Trzeba stanąć przed Jezusem, aby móc stanąć w prawdzie przed samym sobą. Trzeba adorować Go, aby stać się wewnętrznie wolnymi, aby rzucić światło na życie, a nie dawać się zwodzić chwilowym modom, sztucznym ogniom konsumpcjonizmu, który oślepia i paraliżuje. Przyjaciele, nie jesteśmy tutaj po to, aby dać się oczarować syrenom tego świata, ale aby wziąć w ręce nasze życie, aby „wgryźć się w nasze życie”, aby przeżywać je w pełni!

W ten sposób w Jezusowej wolności odnajdziemy także odwagę, by pójść pod prąd: nie przeciw komukolwiek, jak czynią ci, którzy stawiają się w roli ofiar i spiskowcy, którzy zawsze zrzucają winę na innych. Nie. Pójść pod prąd naszego niezdrowego egoizmu, tego, co w nas zamknięte i surowe, aby podążać drogą Jezusa. On uczy nas sprzeciwiania się złu jedynie poprzez cichą i pokorną siłę dobra. Bez dróg na skróty ani fałszu. Nasz świat, zraniony tak licznym złem, nie potrzebuje kolejnych ambiwalentnych kompromisów, nie potrzebuje osób, które podążają raz tu, raz tam, niczym morskie fale, nie potrzebuje tego, kto jest trochę z lewej, a trochę z prawej strony, zorientowawszy się, co się opłaca. Nie, drodzy młodzi! Bądźcie wolni, autentyczni, bądźcie krytycznym sumieniem społeczeństwa. Miejcie w sobie pasję prawdy, abyście waszymi marzeniami mogli powiedzieć: moje życie nie jest zniewolone logikami tego świata, ponieważ króluję wraz z Jezusem dla sprawiedliwości, miłości i pokoju! Życzę wam, aby każdy z was mógł odczuć radość mówienia: „Z Jezusem ja także jestem królem”. Jestem królem: jestem żywym znakiem Bożej miłości, Jego współczucia i czułości. Jestem marzycielem, oślepionym światłem Ewangelii i patrzę z nadzieją w nocne widzenia. A kiedy upadam, w Jezusie odnajduję odwagę do tego, by walczyć i mieć nadzieję, a także odwagę, by powracać do marzeń. Na każdym etapie życia.

za: papiez.wiara.pl, podkreślenia moje.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the taskJoomla CAPTCHA

Tak dla ŻYCIA

#zaŻyciem #prolife #StopAborcji

Św. Tomasz Z Villanova OESA, Abp

Rok 2021 został ogłoszony w Polsce Rokiem Prymasa Stefana Wyszyńskiego. W tym roku przypada 120. rocznica urodzin i 40. rocznica śmierci Prymasa Tysiąclecia.

Pray for peace!

 

Kromka Słowa!

 Zintegrowana baza tekstów papieskich:

* [Jan Paweł II: Przemówienia i orędzia]

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl.
U mnie dział: papieska inspiracja.

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)


Pan mój i Bóg mój

Biblia


Rok Rodziny Amoris Laetitia
2021-2022

Rok Św. Jakuba

 
Parafia św. Mikołaja w Grójcu


- materiały dodatkowe

Odwiedza nas 62 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
8339330
     

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :)  Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. 

     
   
    Copyright © 2021 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r.