Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Zamyślenie nad Słowem 2014

Duchowe zamyślenie: V Niedziela Zwykła (9.02.2014) Rok "A"

Wiemy, że miłość zawsze musi wyrażać się w decyzjach a te w konkretnych czynach. Miłość nie może pozostać tylko na poziomie deklaracji. Dziś Słowo Boże chce nas zaprosić do chyba najbardziej chrześcijańskiej postawy - troski o potrzebujących. I choć w dzisiejszych czasach, tak bardzo interesownych, jest to trudne - to jednak chrześcijanin nie może tego unikać. Ma okazywać miłosierdzie (pomoc i wsparcie) potrzebującym. Nie wolno nam zamknąć naszych serc w postawie zatwardziałości czy obojętności. Przypomniał o tym ostatnio papież Franciszek w swojej adhortacji oraz w orędziu na Wielki Post. Bo inaczej jak możemy prosić Boga o pomoc, kiedy sami okazaliśmy się głusi czy ślepi na bliźniego w potrzebie. Jasne - może nie naprawimy całego świata, bo biednych zawsze mieć będziemy, ale chodzi o to, że nie można być w autentycznej przyjaźni z Jezusem i jednocześnie zupełnie być obojętnym na los innych ludzi. "Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje i pozostanie w wiecznej pamięci" - mamy czynić to, do czego nas zaprasza i uzdalnia Jezus. Mamy być świadkami tego, że na serio przyjęliśmy Jego Ewangelię oraz że chcemy nią żyć. Inaczej to kim jesteśmy, będzie tak samo absurdalne jak światło pod korcem czy sól pozbawiona smaku. Chrześcijanin smakuje Jezusem (przykazaniem miłości), chrześcijanin świeci Jezusem. Bez miłości świat jest mdły, tak jak potrawa bez soli. Bez miłości świat się psuje, tak jak nieposolona w starożytności żywność (pomijamy konserwanty). Bez miłości świat a z nim ludzkie serca są w mrokach. Podejmijmy wyzwanie i pozwólmy Jezusowi uczynić z nas światło dla świata i sól dla ziemi. Bądźmy tymi, którzy zaniosą Ewangelię współczesnemu światu.

Duchowe zamyślenie: IV Niedziela Zwykła - Ofiarowanie Pańskie - (2.02.2014) Rok "A"

"On wziął Je w objęcia, błogosławił Boga" - taka jest radość Symeona, który widzi wypełnienie się jego najskrytszego pragnienia. Wyczekiwał on pociechy Izraela i doświadczył spotkania ze światłością prawdziwą, która oświeca każdego, gdy przychodzi na świat. Tą prawdziwą światłością jest Jezus - wcielono Słowo Boga. Ale jest On też tym światłem, które oświeca koniec ludzkiego życia. Jest Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem. On jest obecny w swoim Kościele, szczególnie w Eucharystii. Warto się dziś zapytać o źródło mojej nadziei na życie wieczne oraz o moją osobistą relację z Jezusem. Czy Jezus jest dla mnie źródłem wszelkiej pociechy? Czy moje serce odkrywa radość w spotkaniu z Nim? To pytanie tak naprawdę dotyczy mojej wierności łasce chrztu. Czy pozwalam Jezusowi-Światłu przenikać wszelkie moje ciemności i mroki? Symeon dodatkowo pokazuje nam, że jeśli pozwolimy prowadzić się natchnieniom Ducha Świętego, to spotkamy Pana. Każdy z nas przez chrzest stał się świątynią Pana, niech więc otworzą się podwoje naszego serca, aby mógł wkroczyć w nasze życie Król Chwały. Abyśmy nie chodzili w ciemnościach, ale mieli światło życia i dla tego świata byli świadkami Jezusa - światłości świata. Teraz Mój Władco, Królu Chwały, napełnij moja codzienność swoją obecnością, niech w moim sercu zagości pokój. Niech Twoja obecność rozpromieni mnie - oświeć mnie!

Duchowe zamyślenie: III Niedziela Zwykła (26.01.2014) Rok "A"

"Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo maiłbym się lękać" - te słowa dzisiejszego psalmu są dobrym punktem zaczepienia pytania o to, dokąd zmierza moje życie i o to, jak to się przejawia. Symbolika światła w Piśmie Świętym jest bogata i głęboka. W ciemnościach człowiek nie czuje się pewnie, nie widzi dobrze. To w świetle widać kolory, kształty, ... bez światła nie ma życia. Nawet najpiękniejszy diament, najdrogocenniejsze złoto bez światła nie zachwyca. Takim ma być dla nas Bóg. Czy Bóg jest moim światłem? Czy wierzę, że on oświeca moje życie, moje wybory, moje relacje, moje serce? Bo możemy zatrzymać się na pięknych życiorysach świętych czy nawet nad powołaniem Apostołów z dzisiejszej Ewangelii. Ale przecież oni wszyscy byli ludźmi takimi jak my, to ich wybór Jezusa i pójście za nim były tym, co doprowadziło ich do świętości.

Jeśli skupiamy się na tym co nas dzieli a nie szukamy tego, co łączy - gubimy drogę wiodącą do zbawienia, bo to jest przecież dążeniem do wspólnoty z Bogiem i braćmi. Tym, który nas łączy ze sobą i z Bogiem jest Jezus. Niby oczywiste, ale warte praktykowania. Czy moja relacja z Nim pomaga mi w moich relacjach z innymi ludźmi?

Duchowe zamyślenie: II Niedziela Zwykła (19.01.2014) Rok "A"

"Bóg stał się moją siłą" - mówi dziś do nas prorok Izajasz. No właśnie. Czy dziś te słowa mogłyby znaleźć się i na moich ustach? Jest to możliwe po pierwsze wtedy, kiedy znam Boga i to jak działa - a tego dowiaduję się z Pisma Świętego oraz pozwalając na Boże interwencje w moim życiu. Po drugie wtedy, kiedy właśnie pozwalam Bogu objawić swoją moc przede wszystkim pozwalając Mu być w moim życiu obecnym. Bóg dając nam dar wolności nie chce jej łamać, dlatego tak ważna jest nasza decyzja - to "oto przychodzę", które słyszymy w dzisiejszym psalmie. Ale ważna jest też nasza motywacja. Tą inspirującą możemy odnaleźć też  słowach psalmisty "Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże". Patrząc na Ewangelię możemy to podsumować modlitwą: "Jezu, Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - w tym moje - chcę z radością pełnić Twoją wolę - to znaczy chcę żyć miłością - kochać i czuć się kochanym". Jezus jest życiem. W każdej Eucharystii chce tym życiem się z nami dzielić, abyśmy żyli Nim i w Nim. Czy jestem gotów przyjść do Niego? Odkryjmy w naszej zwyczajności i codzienności tą niezwykłość i cudowność obecności i działania Pana Jezusa. Ten, który gładzi grzech świata jest pośród nas.

Duchowe zamyślenie: Niedziela Chrztu Pańskiego (12.01.2014) Rok "A"

Dzisiejsza niedziela przynosi nam wiele treści i pytań. Ale najważniejsze brzmi: czy chcę być takim jak Jezus? Każdy z nas właśnie do tego jest powołany. Bóg jak gdyby przedstawiał nam dziś Jezusa, zanim ten rozpocznie publiczna działalność. W pierwszym czytaniu to umiłowany Sługa (minister), który się nie zachwieje, nie złamie trzciny nadłamanej, będzie konsekwentny ale i delikatny. Nie będzie krzyczał a mimo to, jego głos będzie słyszany. Uwieńczeniem są słowa z Ewangelii - to jest mój umiłowany Syn. Takim jest Jezus, takim daje się poznać. To Bóg przychodzi do człowieka i daje się poznać. Ale jednocześnie zaprasza nas - spróbujmy razem - niech objawi się w twoim życiu Boża chwała. Chrzest nasz jest przyobleczeniem w nowego człowieka stworzonego według obrazu Boga - obrazu nakreślonego w Piśmie Świętym i ukazanego w Jezusie. Czy pozwolę, aby Jezus ten obraz odbił w moim sercu?

Jezus nie potrzebował tego chrztu nawrócenia - nie był grzesznikiem. Ale ja takim grzesznikiem jestem. Jeżeli podejmuje decyzję, że chcę być jak Jezus (aby On był we mnie), to wtedy wchodząc duchowo w wody Jordanu (w każdej spowiedzi) słyszę, "jesteś moim synem".  W tych samych wodach Jordanu, w których Izraelici symbolicznie zostawiali swoje grzechy, Jezus Chrystus daje się ochrzcić. On, Baranek bez skazy, bierze na siebie nasze grzechy! Dziś modlę się trzymając w reku małą ikonkę Chrztu Pańskiego, którą przywiozłem z Ziemi Świętej prosząc, abym doświadczył dzisiaj mojego osobistego duchowego Jordanu - pewności, że jestem kochanym synem i radości z tego, że dzieje się to przez zamieszkanie Jezusa w moim życiu.

Duchowe zamyślenie: Uroczystość Objawienia Pańskiego (6.01.2014) Rok "A"

C+M+B 2014 (Christus mansionem benedicat - Chryste błogosław temu domowi). Przy wypisywaniu tych słów na drzwiach naszych mieszkań, obrzęd proponuje modlitwę: "Niech każdy szukający Chrystusa, znajdzie Go zawsze miedzy wami" - niech się tak dzieje. W dzień Narodzenia poszliśmy wraz z ubogimi pasterzami do żłobka, aby powitać nowonarodzonego Zbawiciela. Mędrcy, są dla nas drogowskazem, że cały świat jest zaproszony do spotkania z Bogiem. Stąd w sztuce, trzej królowie są przedstawicielami ówcześnie znanych kontynentów: Europa, Azja, Afryka. Słuchając Ewangelii zastanówmy się, która postawa króla jest mi bliższa, jednego z trzech, który wkłada wysiłek, aby odnaleźć Pana i oddać mu pokłon? Czy może Heroda, który do Zbawiciela ma przysłowiowy "rzut beretem", ale nie zamierza się tam udać? Czy jestem otwarty na spotkanie z Bogiem, który się objawia, czy może wolę ciepły i wygodny pałac grzechu i zamknięcia na Słowo.

Przerażony Herod a z nim cała pogrążona w mroku Jerozolima. Z drugiej strony radość w Betlejem oświeconym przez gwiazdę. Dzisiejsza Liturgia Słowa pokazuje nam skutki dwóch postaw. Pierwsza, grzech - to ciemność a owocem jej lęk. Druga, radość spotkania Zbawiciela - światłość, a owocem jej radość. Czego dziś uczą nas Mędrcy? Tego, aby nie dać się zniechęcić w próbach spotkania z Jezusem. Po drugie tego, aby dać się Bogu prowadzić. Po trzecie, radości ze spotkania. Warto więc zadać sobie pytanie, czy więcej we mnie z Heroda czy z Mędrców?

Duchowe zamyślenie: II niedziela po Narodzeniu Pańskim (5.01.2014) Rok "A"

Dziś ponownie wraca w Liturgii Słowa orędzie z prologu św. Jana. Wprawny słuchacz powie: "ale już to niedawno słyszeliśmy". Moja odpowiedź: "tego fragmentu można słuchać bez znudzenia". "Na początku było Słowo" - a co jest u mnie na początku (początku roku)? Czy u początków mojego działania jest Słowo Boga? Odkrywamy w nim ogromną siłę, bo Słowo stwarzające, nadające wszystkiemu sens - zamieszkało między nami. A gdyby tego było za mało, tym, którzy je przyjęli dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi. A my często na co dzień, żyjemy naszymi bezsilnościami i słabościami, jak również bez radości i dumy z tego, że jesteśmy dziećmi Boga. Dlatego razem ze św. Pawłem dziś Kościół prosi za nas wszystkim, aby Ojciec chwały, dał nam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego oraz światłe oczy serca tak, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych". Jezus jest żywym Słowem. Czy Go znam? Czy Go przyjmuję? Czy pozwalam mu przyjść do swojej własności? Czy słucham Jego Słowa? Czy wierzę w Jego imię (że jest Emmanuelem - Bogiem bliskim, że jest Zbawicielem)?

Duchowe zamyślenie: Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, Maryi (1.01.2014) Rok "A"

Salus Populi RomaniCo roku w Nowy Rok wita nas ten sam zestaw czytań. Bóg zapewnia nas o swojej dobroci, chce nam błogosławić, chce nas prowadzić. Dlatego też pyta o nasze intencje i wybory. W wielu ludziach rodzi się pytanie" "a po czym poznam, że Bóg jest dobry, że błogosławi, że prowadzi?". Odpowiedzią Boga jest Jezus - w Nim stajemy się dziećmi Boga - stajemy się częścią wspólnoty. Tak jak prosimy w dzisiejszej modlitwie nad darami: "Boże, Ty jesteś źródłem wszelkiego dobra i Ty je doprowadzasz do pełnego rozwoju, † w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki dzięki Ci składamy za początek naszego zbawienia, * i prosimy, abyśmy z radością zebrali Jego owoce". Dobrze więc zacząć ten rok, ze świadomością że jestem synem a nie niewolnikiem. Że "mogę" a nie że "muszę". A najważniejsze na nowy rok, to pewność, że skoro jestem synem, to jestem kochanym synem.

"Matka Odkupiciela uprzedza nas i nieustannie umacnia nas w wierze, powołaniu i misji. Swoim przykładem pokory i otwartości na wolę Boga pomaga nam w przełożeniu naszej wiary na radosne i bezgraniczne głoszenie Ewangelii" - pp. Franciszek (zob. papieska homilia z dziś.)

Strona 6 z 6

Liturgia dnia

Pray for peace!

 

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 51 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
5421087

 Copyright © 2018 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].