Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Zamyślenie nad Słowem 2014

Duchowe zamyślenie: Uroczystość Trójcy Przenajświętszej (15.06.2014) Rok "A"

Tajemnica Trójcy Świętej - w pierwszych wiekach normalny sposób przeżywania relacji do Boga - nam dziś troszkę obraz Boga Trójcy trochę się poszatkował. Przez to czasem trudno man jednocześnie mówiąc o Bogu widzieć Ojca, Syna i Ducha Świętego. Dzisiejsza uroczystość to zachwycenie się miłością, która jednoczy. Miłością, która jest w Bogu Trójjedynym  i która jest Jego darem, abyśmy sami byli jednością i jednoczyli a nie dzielili.

A Dobra Nowina na dziś to słowa zapewnienia, że "tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne". Dlatego podejmujemy ewangelizację, że mamy pewność, iż "Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony". Zachwyćmy się tym Bożym działaniem i przyjmijmy to obdarowanie z wdzięcznością.

Czy czuję się kochany? Jak doświadczam Bożej miłości? Czy potrafię budować relacje i więzi oparte na miłości?

Bóg chce udzielić nam odpowiedzi na pytania obecne w naszym sercu. Trzeba je tylko ze szczerością zadać i otworzyć się na Bożą odpowiedź.

Duchowe zamyślenie: Niedziela Zesłania Ducha Świętego (8.06.2014) Rok "A"

 «Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: "Panem jest Jezus"». Jeśli więc chcę mówić, że Jezus jest Panem - jasne jest, że potrzebuję pomocy Ducha. A jeśli nie chcę mówić, to znaczy, że tym bardziej Go potrzebuję, aby przemienił moje serce. To On jest tą miłością, która pozwala odpowiedzieć miłością na miłość. Czasem mamy doświadczenia zwątpienia, bezsilności, beznadziei, ... czyli takie momenty, że trudno na to co przeżywamy powiedzieć: "Jezu jesteś Panem, niech się dzieje Twoja wola". Dlatego to pomoc Ducha, który może nas odmienić, sprawia, że odmienia się też nas sposób patrzenia na świat. Bo ta miłość zmienia świat. Dzięki temu mamy z czym iść do świata, nasze serca nie są puste a ręce bezsilne. Niech Duch Święty nas przemienia, odnawia, ubogaca, posyła i wspiera. «Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych i zapal w nich ogień swojej miłości». Napełnij MOJE serce!!!!!!!!!

Duchowe zamyślenie: Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego (1.06.2014) Rok "A"

Uroczystość Wniebowstąpienia przez dar dzisiejszego Słowa staje się doświadczeniem posłania i misji. Słowa Jezusa: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", są wezwaniem do dzielenie się doświadczeniem wiary z innymi, bez stawiania ograniczeń łasce. Sposobem realizacji tego zadania jest miłość, bo tą przykazał nam właśnie Jezus mówiąc o nowym przykazaniu w czasie Ostatniej Wieczerzy. "Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem"  - to przecież nie nauka akademicka suchej teorii, ale nauka przez obserwację. Wreszcie w tym wszystkim nie jesteśmy osamotnieni - "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" - więc czego mamy się lękać.

"Chrystus powierza Swoim uczniom dar jedności z Ojcem, troskę o dzieło Boże na świecie i nadzieję Mocy Ducha Świętego. Niebo sensem życia" - @bpmsolarczyk.

Warto więc dziś zadać sobie pytania:

  1. Czy jestem gotowy i otwarty na to, aby Jezus posłał mnie z orędziem Ewangelii do każdego człowieka (to naturalna konsekwencja przyjęcia sakramentu chrztu)?
  2. Czy w moim życiu i sposobie postępowania widać Jezusową miłość (bo może widać pychę, dumę i wyniosłość)?
  3. Czy doświadczam w swoim życiu realnej obecności Zmartwychwstałego i to jest źródłem radości (bo może Bóg jest daleko od mojego życia i trwam w grzechu oraz duchowej śmierci a w konsekwencji w pustce i samotności)?

Nie wystarczą tu jedynie nasze dobre chęci czy ludzkie siły. To wszystko dokona się w nas wyłącznie dzięki mocy Boga. Dlatego naturalna staje się konieczność wołania: "Przyjdź Duchu Święty". Nic więcej, nic mniej.

Duchowe zamyślenie: VI Niedziela Wielkanocna (25.05.2014) Rok "A"

Zawsze ważna jest motywacja. Dziś w Ewangelii Jezus mówi: "Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania". Trudno bowiem zachować jest naukę Jezusa, jeśli się Go nie kocha. Można powiedzieć - oczywista oczywistość. Jednak wielu nie widzi, że początek przemiany życia tak, aby żyć w wolności, ma swój początek w miłości względem Jezusa. Tak więc znów warto zadać sobie pytanie: "czy kocham Go więcej?". Słuchając pierwszego czytania jesteśmy pewni, że misja apostołów - głoszone słowo, cuda, itp - nie wynikały z obowiązku, ale były owocem miłości. Nie jest więc ona ozdobnikiem naszego życia wiary, ale jest jego źródłem. Tą osobową miłością, osobą-darem jest Duch Święty. Obiecany przez Jezusa jest źródłem mocy i jedności. Bez otwarcia na Jego obecność i działanie nie odkryjemy głębi i piękna wiary. Nie doświadczymy też owoców wiary: miłości, radości, pokoju, cierpliwości, wierności, dobroci, czystości, łagodności ...  Prośmy zatem Pana, aby odnowił w nas motywacje miłości i pozwolił nam doświadczyć mocy Ducha. "Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie".

Duchowe zamyślenie: V Niedziela Wielkanocna (18.05.2014) Rok "A"

Bardzo łatwo stracić właściwą hierarchię wartości, wtedy kiedy skupiamy się na tym co mamy robić a zapominamy dlaczego powinniśmy to robić. W pierwotnym Kościele apostołowie dobrze rozeznali, że najważniejsze jest to, aby słowo Boże się rozszerzało i aby wzrastała liczba uczniów. Bo pewnie łatwiej się skupić na działach miłosierdzia - pomocy ludziom, bo tu łatwiej widzimy owoce - niż na głoszonym słowie i modlitwie. Ale bez tego drugiego nie będzie tych, którzy z motywacji prawdziwej miłości podejmą działa miłosierdzia. Ważne jest wiec zauważyć, że o obie przestrzenie życia apostołowie się troszczą. Hmm myślę, że to też dobre wyjaśnienie dlaczego w adhortacji o ewangelizacji papież tyle miejsca poświęca trosce o ludzi potrzebujących, bo to dwie postawy zwyczajnie muszą być obecne jednocześnie. To jest wznoszenie tej duchowej budowli składającej się z uczniów, którzy są żywymi kamieniami.

Piękna jest też dzisiejsza Ewangelia - uwierzyć Jezusowi, znaczy zaufać Jego słowu. Doświadczyć, że idąc za Nim, moje życie będzie miało sens. Zobaczyć w nim obraz Ojca i zachwycić się nim. Jezus jest jedyną drogą prowadzącą nas do Nieba - trzeba więc Go poznawać, aby nie pomylić drogi.

Duchowe zamyślenie: IV Niedziela Wielkanocna (11.05.2014) Rok "A"

"Tego Jezusa uczynił Bóg i Panem i Mesjaszem" - mówi dziś do nas św. Piotr. Podobnie za słuchaczami możemy zadać sobie pytanie: jeśli tak rzeczywiście jest, to "co mam czynić?". Ewangelia odpowiada - przyjmij Jezusa jako jedyną bramę prowadzącą do zbawienia. To On jest Dobrym Pasterzem, który przyszedł, abyśmy mieli życie i to życie w obfitości. Nie ma innej drogi. Dziś też wraca pytanie o to, czy rozpoznaję i czy znam głos mojego Pasterza. Bo może Jego głos brzmi już dla nas obco, a Jego ścieżki - bezpieczne i dobre - nie są naszymi ścieżkami. Iść za Jezusem - Jego śladami - to odkryć radość ścieżek Bożych i radość przebywania z Pasterzem.

Duchowe zamyślenie: III Niedziela Wielkanocna (4.05.2014) Rok "A"

Niektórzy komentujący dzisiejszą Ewangelię widzą w Emaus to duchowe miejsce symbolizujące zawiedzione nadzieje, brak perspektyw, powierzchowność wiary, odrzucenie zmartwychwstania. Często jest w człowieku pokusa, aby tam się udać. Jednak na tej drodze Jezus nas nie opuszcza. Przez swoje Słowo i obecność chce rozpalić nasze serce, a przy Łamaniu Chleba chce być przez nas rozpoznany. Od nas natomiast zależy, czy zostaniemy w Emaus, czy wrócimy do Jerozolimy - do Kościoła. Eucharystia - to czas autentycznego spotkania ze Zmartwychwstałym - doświadczenie mocy Słowa i przemiana serca przez spotkanie z Panem. Czy możemy dzięki temu przemienić świat, odnaleźć nadzieję, żyć radością? Yes, we can!

Duchowe zamyślenie: Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, Patronki Polski (3.05.2014) Rok "A"

Nie bez znaczenia jest to, że kiedy mówimy o chrześcijańskim królowaniu, zawsze stajemy pod krzyżem. W królowaniu zawiera się to, czym jest służba, a ta ma swoje źródło w miłości. Od Maryi chcemy zatem uczyć się miłości do Chrystusa, tak aby, nasze świadectwo wobec świata - nasza służba bliźnim - zawsze z niej wypływało.

Dla nas Polaków Królowanie Maryi wyznacza ten bagaż doświadczeń i system wartości, który pozwala być dobrym obywatelem. Opowiadać się po stronie prawdy, uczciwości, wierności, ofiarności .... Unikać oszczerstwa, prywaty, małoduszności ... Inaczej jeśli nie dobrem, to czym mamy zwyciężać?

Duchowe zamyślenie: II Niedziela Wielkanocna, czyli Miłosierdzia Bożego (27.04.2014) Rok "A"

"Rany Jezusa są zgorszeniem dla wiary, ale są również sprawdzianem wiary. Dlatego w ciele Chrystusa Zmartwychwstałego rany nie zanikają, lecz pozostają, gdyż rany te są trwałym znakiem miłości Boga do nas i są niezbędne, by wierzyć w Boga. Nie po to, by wierzyć, że Bóg istnieje, ale aby wierzyć, że Bóg jest miłością, miłosierdziem i wiernością. Święty Piotr, cytując Izajasza, pisze do chrześcijan: "Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni" (1 P 2, 24; por. Iz 53, 5)." - pp. Franciszek.

Jezus Zmartwychwstały, pełen miłosierdzia, wchodząc do Wieczernika, gdzie Jego uczniowie są zamknięci, przestraszeni, ukryci, pełni wątpliwości oraz pytań - pytań przynosi nowy pomysł na życie. Staje przed nami pokazując nam Swoje rany i jak do św. Tomasza mówi: "Tomasz! Zobacz, ja żyję, ja jestem tutaj. Przestać być niedowiarkiem,a stań się wierzącym! Zobacz moje rany, to znak że miłość zawsze zwycięża. Ja jestem przy tobie". Ważne, aby dziś każdy z nas zadał sobie pytanie. Skoro błogosławieni, czyli szczęśliwi są ci, którzy uwierzyli, choć nie widzieli, to czy ja jestem szczęśliwym wierzącym. Czy wiara daje mi szczęście? Uczniowie uradowali się, kiedy ujrzeli Pana. Zatem jeśli chcę być człowiekiem radosnym powinienem spotykać się z Panem. Dziś chcę na nowo odkryć źródło miłosierdzia - spotkać się z Panem i powiedzieć: Jezu, ufam Tobie! Za św. Tomaszem chcę na nowo wyznać "Pan mój i Bóg mój" - na dziś i na zawsze.

Duchowe zamyślenie: Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego (20.04.2014) Rok "A"

Ujrzał i uwierzył! Takie świadectwo o początkach swojej wiary zostawia nam dziś św. Jan Apostoł. Ujrzał pusty grób, ujrzał leżące chusty (niektórzy tłumaczą, że zobaczył twarz Jezusa odbita na chustach - lub chusty ułożone tak, jak tylko Jezus to czynił) - ważne, że pozwolił poruszyć się Duchowi Świętemu i w jego sercu zrodziła się pewność - "On żyje - przecież o tym mówił". Jan słyszał zapowiedzi męki i zmartwychwstania. Nawet jak schodzili z Góry Przemienienia zastanawiali się nad tym, "co to znaczy powstać z martwych". Teraz zobaczył i uwierzył. Uwierzył Pismu - i to zrodziło nowość jego wiary. Grób pusty! Moc Boga zwyciężyła śmierć, ludzki grzech, działanie złego. Chrystus Zmartwychwstał! Jezus żyje! Czujesz potrzebę Zmartwychwstałego w swoim życiu? Jeśli tak, to uwierz Pismu i zaproś Zmartwychwstałego do swojego życia.

Bez fundamentu jakim jest zmartwychwstanie nie da się być przekonanym chrześcijaninem - to jest źródło skutecznej i owocnej modlitwy oraz sekret skutecznej ewangelizacji. Fakt, że Pan jest obok mnie, że można się z nim spotkać.

Liturgia dnia

Pray for peace!

 

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 43 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
5421858

 Copyright © 2018 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].