Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Zamyślenie nad Słowem 2013

Duchowe zamyślenie: XXXI Niedziela Zwykła (3.11.2013) Rok "C"

Kiedy słyszymy Ewangelię o Zacheuszu i jego wyczynach wspinaczkowych możemy zapytać sami siebie: czy i ja chcę zobaczyć Jezusa i czy jestem gotów pokonać przeciwności (może ograniczenia), które mi w tym przeszkadzają? Ale zasadnicze pytanie nadal pozostaje: czy chcę zobaczyć? Piękno dzisiejszej Ewangelii to pewność, że Jezus nie jest obojętny na nasze pragnienie spotkania z Nim.

Dlaczego Zacheusz - ten zakompleksiony grzesznik - chciał zobaczyć Jezusa? Bo o Nim słyszał - chwile wcześniej mamy opis jak Jezus uzdrowił niewidomego, na którego uzdrowienie już nikt nie liczył. Zacheusz był ciekawy a być może wierzył, że Jezus może odmienić Jego życie (bo może wszyscy już go skreślili). Pewne jest, że Jezus go zaskoczył - zbawienie stało się udziałem jego domu (jego serca). Oto prawdziwy owoc nawrócenia - przemiana wnętrza. Dlatego może świece, które zapala się na poświęcenie kościoła (umieszczone na filarach) nazywają się zacheuszki. Przyjęta wiara, czyli spotkanie z Panem, przemienia wnętrze. "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego, każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne." - przypomina nam antyfona przed Ewangelią. No właśnie - jakie są te moje pragnienia? I co przeszkadza mi "zobaczyć Jezusa"? Czy za dzisiejszym psalmem chcę spotkać Pana: łagodnego, miłosiernego, nieskorego do gniewu i bardzo łaskawego, dobrego dla wszystkich, wiernego we wszystkich swoich słowach, podtrzymującego wszystkich, którzy upadają i podnoszącego wszystkich zgnębionych. Pan zwraca się do nas po imieniu. Tomaszu - zejdź prędko - bo dziś chcę odwiedzić twój dom. DZIŚ jest czas działania Pana.

Duchowe zamyślenie: Uroczystość Wszystkich Świetych (1.11.2013) Rok "C"

Dzisiejsza uroczystość kieruje nasze oczy ku niebu (ku Bogu) i jest pytaniem o to, jak patrzymy - na co zwracamy uwagę. Św. Jan zaprasza - zobacz Bożą miłość, zobacz kim jesteś, odkryj swoje dziedzictwo! Czasem tak trudno dostrzegać tą oczywistość - a przecież to ona jest podstawą owocnej wiary. Czy czuję się zaproszony do świętości? Do wejścia na drogę błogosławieństw - drogę szczęścia. Święty uśmiechnięty - święty radosny - to realny pomysł na udane życie. Świętość to przecież dla chrześcijanina normalność.

Błogosławieństwa zatem to propozycja życia świętego. Wielki bal w niebie ... Każdy jest zaproszony ... na ziemię (dzięki ofierze Jezusa) przypadła cała masa darmowych wejściówek. Po jednej na łepka :) Wykorzystasz swoją? „Każdy, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty”. (1 J 3,3) Można by nawet powiedzieć, że dziś uroczystość Wszystkich Błogosławionych (tj. szczęśliwych). Tak więc życzenia na dziś! Świętości! I żebyśmy się wszyscy spotkali w niebie.

Duchowe zamyślenie: XXX Niedziela Zwykła (27.10.2013) Rok "C"

Faryzeusz i celnik. Jeden usprawiedliwiony, drugi nie - a obaj w tym samym miejscu. Teoretycznie robią to samo, ale czy na pewno tak samo. Pytamy się tu o to, co jest w moim sercu i do jakiego Boga mówię. Dziś Bóg - sędzia miłosierny - szuka w nas miłości. Chce, abyśmy mu zaufali i Jemu się powierzyli. Chce, abyśmy jak święty Paweł poczuli, że Pan stanął przy nas i nas wzmocnił. Że wszystko co do tej pory robiliśmy z Nim, miało sens i cel. Jemu chwała na wieki wieków! Amen. {noembedvideo}

Duchowe zamyślenie: XXIX Niedziela Zwykła (20.10.2013) Rok "C"

Oby świat był przepełniony pokojem! Jednak mimo to, świat jest pełen niepokojów i wojen. Walczymy, spieramy się, dochodzimy swoich praw, ... Jednak największa walka dokonuje się zawsze w nas - czy zwycięży dobro czy zło? Dziś Słowo Boże pokazuje nam drogę, aby w nas dokonało się zwycięstwo dobra. A drogą tą są wzniesione ręce - modlitwa wytrwała. Łatwo się zniechęcić, kiedy pozornie nie widzie się efektów swojej modlitwy, albo kiedy Bóg okazuje się, że nie jest maszynką do spełniania od razu naszych życzeń. Wytrwałość to danie Bogu w nas właściwego mu miejsca. Niech się tak dzieje - bądźmy wytrwali.

Dziś niedziela misyjna, może więc niech inspiracją staną się słowa papieża Franciszka z tegorocznego orędzia: "Wiara jest cennym darem Boga, który otwiera naszego ducha, byśmy mogli Go poznać i kochać. On chce nawiązać z nami relację, abyśmy mogli uczestniczyć w Jego życiu i uczynić nasze życie bardziej sensownym, lepszym, piękniejszym. Bóg nas kocha!"

Duchowe zamyślenie: XXVIII Niedziela Zwykła (13.10.2013) Rok "C"

Choroba i cierpienie jest chyba tym, co człowieka najbardziej potrafi załamać. A to nie tylko z powodu, że chorujemy, ale też często z powodu, że może się okazać, iż jest to choroba nieuleczalna - śmiertelna. Wtedy człowiek musi zmierzyć się z tym doświadczeniem. Tak jak to opisuje pierwsze czytanie.  Naaman mimo całej swej władzy nie ma najmniejszego wspływu na swój los - wobec choroby jest całkowicie bezradny. A Bóg pokazuje, że jeśli ktoś uwierzy Jego Słowu, to nawet przez proste gesty mogą dokonać się wielkie znaki. Tym największym jest wolność od grzechu i zła. Jezus ma moc to uczynić. Warto się więc zapytać, czy o to go prosimy - a co ważniejsze - czy widzimy Jezusowe działanie i czy jesteśmy wdzięczni? 

Duchowe zamyślenie: XXVII Niedziela Zwykła (6.10.2013) Rok "C"

"Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary" - myślę, że każdy z nas może odnaleźć się w tej prośbie. Najtrudniej wierzyć, kiedy odczuwamy, że Bóg jest daleko, że nas nie słyszy, a nam "dzieje się krzywda". Podobnie jak prorok widzimy ucisk i przemoc oraz to, że "powstają spory, wybuchają waśnie". Wtedy człowiek może poczuć się bezsilny. Odpowiedź jaką daje Bóg jest zaskakująca: "zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać". Bóg objawiając się prorokowi chce, aby to co ma do powiedzenia, było przekazane dalej i łatwo dostępne. Czyż w tym obrazie nie dostrzeżemy celu w jaki powstało Pismo Święte: aby to jakim Bóg jest, było dostępne dla innych. To co ważne, to również na nowo pozwolić Bogu działać w nas, aby On rozpalił w nas na nowo charyzmat wiary - abyśmy o Nim nie zapominali. Apostołowie uczą nas, że po pierwsze widzą, że ich wiara nie spełnia ich oczekiwań, że może być jej więcej. Po drugie, pokazują, że w Jezusie trzeba szukać umocnienia wiary. {noembedvideo}

A Jezus w odpowiedzi zwraca uwagę na co innego. Nie liczy się "ilość" wiary, ale motywacja i cel a przede wszystkim jej źródło. Wiara to zaufanie Bogu i otwartość na Jego działanie. Tak więc czy masz wiarę wielkości gorczycy, czy chciałbyś mieć wiarę wielkości arbuza - w zaufaniu Jezusowi i Jego słowu szukaj źródła jej owocności. Wykonać WSZYSTKO co mi polecono - z zaufaniem, oddaniem i miłością - oto droga przymnażania wiary.

Ps. A może warto się też zapytać, czy jesteśmy przekonani o mocy i skuteczności wiary? Bo kazać przesadzać się drzewom, to przecież tak nie logiczne, nie możliwe ... Hmmmm, dobre pytanie - o co Boga na modlitwie proszę i z jaką motywacją czy intencją? No i jak wygląda moja modlitwa - zachowawcza czy ekspansywna? Proszę o "święty spokój" czy święty pokój i cuda?

Duchowe zamyślenie: XXVI Niedziela Zwykła (29.09.2013) Rok "C"

"Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany ..." Czasem wydaje się człowiekowi, że to Bóg jest jego przeciwnikiem w szczęśliwym życiu. Tylu ludzi, aż do zdarcia swoich gardeł krzyczy z mównic, na ulicach, w mediach. Zupełnie nie dostrzegają, że mają innego przeciwnika. Bóg nie jest wrogiem, ale sprzymierzeńcem. Jest trenerem przygotowującym nas do walki ze złem. A przygotowuje nas do tego umacniając nas miłością. Można powiedzieć dobra dieta. Ale nie wystarczy trening. Trzeba wziąć udział w dobrych zawodach, tak żeby nagroda była warta wysiłku. Zwycięstwo jest tam, gdzie zwycięża miłość. Dlatego Bóg dziś przestrzega nas, aby nic nie zasłoniło nam drugiego człowieka. Aby posiadanie doczesnego majątku nie "wypłukało" nas z umiejętności kochania. A jaką bronią mamy walczyć? Dziś wspominamy świętych Archaniołów - imię "Michał" znaczy "Któż jak Bóg" - to chyba właściwa odpowiedź. {noembedvideo}

Duchowe zamyślenie: XXV Niedziela Zwykła (22.09.2013) Rok "C"

Minęło 2000 lat od momentu, kiedy Jezus wypowiedział do uczniów słowa zapisane w dzisiejszej Ewangelii. Jak widzimy, nie straciły one nic na aktualności. Dzisiejszy człowiek nawet jeszcze łatwiej służy "mamonie" (niezależnie czym jest: pieniądz, dobra materialne, układy, przyjemność, rozrywka) wypierając ze swego serca Boga. Jednak każda z tym rzeczy nie jest Bogiem, w więc nie jest wszechmocna, nie jest wieczna. Dlatego nie jest w stanie dać człowiekowi solidnego oparcia. Zawsze będzie temu towarzyszył lęk: że stracę, że zostanę sam, ...

Jezus chce być obecny w naszym życiu. On nas nie zostawi, dlatego Jemu służąc tak naprawdę wchodzimy w głębszą relację, niż tylko poddaństwo. On nazywa nas przyjaciółmi. Niech więc będzie PIERWSZY! Dzięki temu nasze serce, przepełnione Jego miłością, będzie wolne od tego, co przynosi nieszczęście. A całe dobra materialne, które posiadamy, będziemy przeżywać jako dar (z dziękczynieniem) i z sercem otwartym na potrzeby bliźnich.

Duchowe zamyślenie: XXIV Niedziela Zwykła (15.09.2013) Rok "C"

Kiedy nie widzi się celu, kiedy nie kontroluje się drogi, kiedy dopada zmęczenie lub ciemność, gdy nie zna się trasy i nie ma mapy - tak łatwo się zgubić. Podobne doświadczenie może się przydarzyć człowiekowi na jego duchowej drodze. Kiedy brakuje miłości a Bóg wydaje się daleki, bo nie jest znany - człowiek może się bardzo pogubić. Może nawet zacząć oddawać cześć bożkowi - może ubóstwić siebie - może zatracić sens i nadzieję. Czasem wydaje się, że taki "bożek" jest wygodny - no bo nie wymaga, jest na miarę naszych wyobrażeń. Jednak to co jest pewne, to że taki "bożek" nie kocha, nie wspiera, nie pomaga - czyni nas bezbronnymi wobec zła. Jezus przychodzi, aby każdego z nas odnaleźć i sprowadzić do domu. Na nowo dać nam doświadczenie tego, że jesteśmy kochani. Pozwólmy, aby objawił nam swoje ścieżki. Niech nas nimi bezpiecznie prowadzi. Wtedy radość na pewno nas nie ominie. Za św. Pawłem chcę dziś powtórzyć: "A Królowi wieków nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu - cześć i chwała na wieki wieków! Amen".

Duchowe zamyślenie: XXIII Niedziela Zwykła (8.09.2013) Rok "C"

Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana?  - pyta autor dzisiejszego pierwszego czytania. Każdy bez zastanowienia się z nim zgodzi, bo trudno zrozumieć działania kogoś, kogo mało się np. zna, albo nie do końca rozumie. Jak więc zrozumieć kogoś tak wielkiego i niepojętego, jakim jest Bóg? Odpowiedź jest dość oczywista - pozwolić Mu działać - spotkać się z Nim. Bo Bóg chce być poznany i pokochany, dlatego się osłania. Dar Jego Ducha, dar mądrości pozwala nam poznawać Pana. Dla nas takim darem, jest każda Eucharystia i wypływająca z niej adoracja Najświętszego Sakramentu. Każde spotkanie z Panem to nabranie sił, odkrycie sensu i kierunku życia. Daj się Panu pociągnąć więzami miłości!

Dzisiejsza Ewangelia, to Ewangelia o wielkiej nadziei. Kiedy naprawdę stanę się uczniem Jezusa (i odkryję piękno tego, że nim jestem), czyli też od Niego będę się uczył, wtedy odkryję prawdziwą radość życia. {noembedvideo}

Liturgia dnia

Sł. Boży ks. Kard. Stefan Wyszyński

Pray for peace!

 

Kromka Słowa!

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 62 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
5877191

 Copyright © 2020 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].