Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

"K+M+B 2018" czy raczej "C+M+B 2018"?

Zanim odniosę się do tematu notki, chcę podkreślić, że oznaczenie drzwi chrześcijańskich domów jest ważnym świadectwem. Jest graficznym wyznaniem wiary, że przyjęliśmy światło Objawienia i chcemy stawać się coraz bardziej widocznym światłem dla ludzi, którzy szukają Boga.

Co roku jednak wraca temat: Czy na naszych drzwiach piszemy "K+M+B 2018" czy raczej "C+M+B 2018"?  Racje są za jedną i drugą formą. Forma z "K" jest bardziej zakorzeniona w Polsce, co nie znaczy, że jest na wieki. Poniżej pełna - rozbudowana i uaktualniana wersja notki powstałej jeszcze w 2013 roku. Jak widać - mamy 2018 - temat jak bumerang wraca co roku, jako absurdalny spór. A rozwiązanie jest proste: C+M+B. O ciekawym moim autorskim kompromisie dowiesz się z notki poniżej. Wystarczy znać choć trochę angielski :)

Zacznijmy od tego, że przedsoborowe modlitwy na pobłogosławienie kredy odwołują się do imion Kacpra, Melchiora i Baltazara (imiona "trzech króli" mają swoje początki dopiero w średniowieczu, podobnie jak to, że było ich trzech [nawiązanie do ilości darów] i że byli królami [w Biblii mówi się o magach lub mędrcach). Na forum na fb przedsoborowa modlitwa została zaprezentowana w następującej formie:

Módlmy się. Pobło(+)gosław, Panie Boże, tę stworzoną przez Ciebie kredę, aby była zbawienna dla rodzaju ludzkiego, i udziel przez wezwanie Twego Świętego Imienia, aby ci, którzy ją zabiorą lub napiszą na drzwiach swoich domów imiona Twoich świętych: Kacpra, Melchiora i Baltazara, przez ich wstawiennictwo i zasługi otrzymali zdrowie ciała i opiekę dla duszy. Przez Chrystusa Pana naszego.

Oremus. Bene(+)dic, Domine Deus, creaturam istam cretae : ut sit salutaris humano generii ; et praesta per invocationem nominis tuis sanctissimi, ut, quicumque ex ea sumpserint, vel in ea in Domus suae portis scripserint nomina sanctorum tuorum Gasparis, Melchioris et Baltassar, per eorum intercessionem et merita, corporis sanitatem, et animae tutelampercipiant. Per Christum Dominum nostrum.

Obecna modlitwa na pobłogosławienie kredy brzmi: "Pobłogosław tę kredę dla oznaczenia drzwi naszych mieszkań, w których przyjęliśmy światło Twojego objawienia; spraw, abyśmy stawali się coraz doskonalszą światłością dla świata, a zwłaszcza dla szukających Ciebie". Dla pewnej strony tradycjonalistycznej, której nazwy nie wypowiadam - obiecałem to już dawno - ta "nowa" forma jest "popsuta".  Ale to z powodu tego "posoborowego modernizmu" :P "Tradycjonaliści" powiedzą, że w Rytuale Rzymskim jest mowa o imionach trzech mędrców i taka forma powinna być dalej kultywowana (odwołuje się do tego, co piszą tradycjonaliści, bo to z tego środowiska, albo przez sympatyzowanie z nim,  pojawia się głośny sprzeciw przeciw "C" - inne środowiska nie mają z tym problemów).

Ja wolę powrót do tej starszej czyli C+M+B "Christus Mansionem Benedicat" ponieważ wg mnie jest ona bliższa temu o co prosimy w czasie tak zwanej "kolędy", a mianowicie aby Chrystus błogosławił temu domowi. A gdyby kogoś to nie przekonało to można powiedzieć, że polskie "Obrzędy Błogosławieństw" (t.2 str 242-244, wyd. 1993) przewidują tylko dwie formy J+M+J 2013 (Jezus, Maryja, Józef) albo C+M+B 2014. Taką też praktykę sugeruje "Agenda Liturgiczna diecezji opolskiej" (wyd. 1981, str. 109) (dość powszechna księga bo z niej było większość poświęceń zanim pojawiły się przetłumaczone Obrzędami Błogosławieństw). Nie wiem czy coś tu w między czasie było poprawiane (przy kolejnych wznowieniach możliwe, że był ujednolicony tekst z Obrzędami Błogosławieństw, a nie mam pod ręka jakiegoś zniszczonego starszego wydania), w moim egzemplarzu jest "C". Obrzędowi pisania  "C+M+B" na drzwiach towarzyszą słowa "Niech każdy szukający Chrystusa znajdzie Go zawsze między nami" na co wszyscy odpowiadają "Amen". Jeśli kogoś nie przekonuje, że Kościół dziś tak chce przeżywać ten znak - jego wybór - może zignorować istnienie "Obrzędów błogosławieństw" i dalej prywatnie odwoływać się do ksiąg z 1891 r. Ja z posłuszeństwa i zaufania Kościołowi korzystam z ksiąg posoborowych. O historii tej tradycji można poczytać np. tu  http://www.deon.pl/.

Co ciekawe "Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii" wydane przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 17 grudnia 2001 r, w pkt 118 wspomina o zapisie K+M+B odnosząc go do inicjałów Mędrców ale wyjaśnia, że napis tłumaczy się właśnie "Christus Mansionem Benedicat". Pytaniem otwartym pozostaje, czemu polskie tłumaczenie dyrektorium nie podało również zapisu "C+M+B", choć ten jest jako jedyny zalecany w księgach liturgicznych. Moja myśl, że dyrektorium opisuje stan obecny więc tak postanowiło wybrnąć z tego pata. Nie atakując potocznego zapisu ale nadając mu znaczenie tłumaczenia z ksiąg. Więc jeśli ktoś napisze "K+M+B" nie popełni błędu gdyż wg rozumienia dyrektorium napisał "C+M+B" ale w polskiej wersji. Tłumacz usiał jakoś w tego wybrnąć. Dyrektorium przypomina również, że najważniejsze w tym zapisie jest oznaczenie drzwi krzyżem Chrystusa. Tak więc myślę, że w formach graficznych nad tym watro bardziej się skupić.

Ja proponuję w tym momencie - żeby co roku nie odgrzewać niepotrzebnych wojen - przejść sobie np. na język angielski i na drzwiach pisać C+M+B 2018 według zaleceń Kongregacji "the blessing of homes, on whose lentils are inscribed the Cross of salvation, together with the indication of the year and the initials of the three wise men (C+M+B), which can also be interpreted to mean Christus mansionem benedicat, written in blessed chalk; this custom, often accompanied by processions of children accompanied by their parents, expresses the blessing of Christ through the intercession of the three wise men and is an occasion for gathering offerings for charitable and missionary purposes; " http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/ccdds/documents/rc_con_ccdds_doc_20020513_vers-direttorio_en.html, wtedy wszyscy będą zadowoleni a zwykły ksiądz nie będzie musiał się głowić, dlaczego obrzęd błogosławieństw nie dodaje K+M+B - wtedy i wilk syty i owca cała. A jakby się kto pytał, to na stronie Kongregacji wspomniany dokument jest w czterech wersjach językowych tj. po angielsku, włosku, francusku i hiszpańsku a tam wszędzie graficznie wygląda to tak samo. Wiec tylko pl. tłumaczenie wprowadza zamieszanie. Może więc czas u nas mówić, że imiona trzech Mędrców to Casper, Melchior, Baltazar - i git.

Zatem ja piszę "C+M+B". Jak ktoś jest zwolennikiem wersji z obrzędów błogosławieństw to jest zadowolony, jak upiera się za wersją z królami, to mówię, że to właśnie napisałem tylko, że po angielsku, włosku, francusku lub hiszpańsku i każdy jest zadowolony. A jak ktoś co roku chce toczyć spory co jest poprawne a co nie, to jego czas.

Jako ciekawostkę wspomnę tutaj wydaną w 1975 roku na powielaczu księgę "Służba Boża w Archidiecezji Warszawskiej" (skan poniżej). Obok tradycyjnej K+M+B i J+M+J podaje trzy formy graficzne z chi-ro, co wskazuje jasno, że chodzi o chrystocentryczny znak na drzwiach. Imiona królów muszą chyba jednak chyba ustąpić miejsca - ale cóż ja tam się znam.

Problem tak naprawdę jest dość symptomatyczny. Dyskusje wokół niego gdzieś orientują się wokół odnowy posoborowej - szczególnie odnowy liturgii. Zamiast założyć dobrą wolę szukamy przeciwnika.  I broniąc specyficznego rozumienia tradycji (bo to nie tylko dotyczy napisów na drzwiach ) ruguje się i atakuje koncepcje inne, nawet jeśli są  dobre i głębokie. Ich jedyną wadą jest to, że są "nowe" albo nie są "tradycyjne" czyt. przedsoborowe. Z  drugiej zaś  strony ukazuje powszechną nonszalancję wobec ksiąg liturgicznych. No bo jeśli ktoś w 2013 roku pisze, że takie zmiany są rewolucyjne, to tylko świadczy to o tym, że nie wie, że ta rewolucja dokonała się ponad 30 lat wcześniej. A że czerwonego w tekstach liturgicznych się nie czyta, to żył w nieświadomości. I naprawdę w tym momencie drugorzędne jest to, jak było dawniej. I to tyle i aż tyle.

Uważam, że robienie sensacji "piszesz K zamiast C - robisz źle", jest nie na miejscu. Bo tu nie chodzi o "źle" czy "dobrze", ale, aby było to wg. myśli Kościoła. Bo tak naprawdę, co jest wyrazem wierności Kościołowi? Posłuszeństwo czy swoje upodobania. Z drugiej strony larum, że to jest jakaś nowość, podczas gdy w samych tylko polskich księgach jest to od ponad 20 lat, jest sztuczne (jakby w tym dniu portale katolickie naprawdę nie miały o czym pisać). To, że ktoś nie robił tego tak, jak go się prosi, nie jest wyznacznikiem, że nagle nie mogę zacząć robić tego z taka intencją, jaka jest w księgach.

Ja w domu zawsze pisałem "K", "C" zacząłem pisać, kiedy kupiłem własny zestaw ksiąg i sprawdziłem jak jest. Może tu też tkwi problem, że księża, którzy mieli dostęp do ksiąg na to nie zwracali uwagi. To, że z zasady "zawsze tak było" upieram się przy swojej wersji, zamiast zwyczajnie korzystać z umiejętności czytania ze zrozumieniem i używać aktualnych ksiąg liturgicznych (ten argument i tak nie dotrze do tradycjonalistów, bo przecież wszystkie księgi posoborowia to wyraz modernizmu i są popsute - szczególnie, że takie wojownicze upodobanie mają głównie ci, którzy w tamtych czasach nie żyli) jest dla mnie cenne. Osobiście uważam, że ważniejsze jest to, aby nasze domy były miejscami, gdzie inni mogą znaleźć Jezusa i dlatego świadomie o to proszę przez ten znak, niż że tylko wspominam Trzech Króli i oznaczam dom, że mieszka tu osoba wierząca (bo z praktyki kolędowej to różnie z tym bywa). Nie jest dobrze, żeby to był znak magiczny, jak na wszelki wypadek, napiszę coś świętą kredą i będzie OK, a żyć mogę bezbożnie. Ale jeśli już napisałem, to sąsiedzi mogą wymagać ode mnie chrześcijańskiego świadectwa życia (miłości, radości, pokoju ... ). I o to raczej chodzi.

Podsumowując,  jeśli piszesz K+M+B i mylisz, że piszesz wyłącznie imiona królów, robisz to źle, a jeśli nawet uparłeś się i piszesz K+M+B a myślisz "Christus Mansionem Benedicat" albo za św. Augustynem "Christus Multorum Benefactor – Chrystus dobroczyńcą wielu" -  robisz dobrze. 

 

ps. ciekawe, dlaczego dyskusja krąży wyłącznie wokół K+M+B a nie np. wokół tego, dlaczego nie spotyka się napisu J+M+J :) nooooo

 

Ps. dość obszerne omówienie tematu (2014):

 

Ps. 2 (2016)

Ponieważ od czasu do czasu dopisuję to i owo do moich notek, to w 2016 zastała ona rozbudowana właśnie o info z Dyrektorium. Na forach tradycjonalistów pojawiła się nako grafika rozstrzygająca na korzyść K+M+B, nawet jeśli tak nie jest. Jak widzicie moja notka rośnie od 2013. "Tradsom" należy się wielki szacunek. Po pierwsze, że przemogli się, aby sięgnąć po posoborowy dokument (na ogól nie za wiele osób poważnie traktuje dyrektoria kongregacji a jest ich kilka), po drugie, że chcieli je przeczytać. Ciekawe natomiast, czy z taką samą pasją będą rozpowszechniać pozostałe części tego dyrektorium. Żeby nie było. Ja wspomniane dyrektorium przeczytałem zaraz jak wyszło - jeszcze w seminarium byłem - a i bez kłopotu znajduję je na mojej półce. Czego i "tradsom" życzę. I nie potrzebuję na to kilku lat. :)

 

Ps. 3

Napis na drzwiach jest wyznaniem wiary. Liczymy na Boga nie na siebie. Stąd nie jest on działaniem matematycznym. Plusy to krzyże - znak błogosławieństwa a nie dodawania. Dlatego bardzo proszę, niech nie pojawia się tam znak równości. Ja na kolędzie nigdy nie omijam mieszkania na drzwiach którego pojawi się napis. Ścieram też wszystkie znaki "=" :) 

 

 

 

 

Zatem w 2016 roku moje drzwi wyglądały tak:

 

 

 

Komentarze  

#1 Tomek 2018-01-06 20:47
Jestem tradsem ale uczestniczę w obu formach rytu rzymskiego. Staram się brać ze skarbca starego i nowego. Na drzwiach piszę C+M+B.
Szczęść Boże.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the taskJoomla CAPTCHA

Liturgia dnia

Pray for peace!

 

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Bądź za życiem!

Biblia

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 46 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
4490576

 Copyright © 2018 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].