Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)


Rozkmina o Kominii Świętej udzielanej na rękę lub do ust

Żyjemy w przedziwnych czasach. Z jednej strony są miejsca, gdzie nie udziela się Komunii na rękę (bo to dziwactwo), z drugiej strony są miejsca, gdzie nie udziela się Komunii do ust, bo ona "zabija". Są miejsca gdzie jest udzielana i tak, i tak, ale i tak ilość dziwactw przy jej przyjmowaniu zadziwia. Temat już poruszałem w notce "przepisy liturgiczne Kościoła przewidują przyjmowanie Komunii Świętej na rękę, do czego w obecnej sytuacji zachęcamy ...". Wiem, że to co napisze, od razu zostanie wpisane w spór miedzy zwolennikami i propagatorami jednej czy drugiej formy. Jednak postaram się zebrać kilka przemyśleń w tym zakresie.

 

Pandemia przyniosła wiele postaw, o których nawet nam się nie śniło. Bo czy ktoś jeszcze kilka miesięcy temu pomyślałby, że ktoś będzie udzielał Komunii Świętej metalową pęsetą czy w foliowych torebkach wcześniej zdezynfekowane, czy w papierowych pudełkach, które można zabrać samemu. A takie sytuacje miały miejsce - na szczęście nie w Polsce. Ale u nas wcale nie jest mniej dziwacznie. A tu przyjęcie jak proszek na ból głowy, a to "na rosiczkę" i zabranie do ławki, o to przechwycenie w podawaniu do ust, a po różne pomysły na rozwiązanie problemu maseczki. Sprawa jest na prawdę wielowątkowa i wielowymiarowa. Na początku postaram się ją - z mojego punku widzenia - zarysować.

  • Obserwacja pierwsza - Komunia udzielana na rękę jest profanacją Najświętszego Sakramentu. Towarzyszy temu niewłaściwe wyobrażenie świętości Boga, a sama pobożność często skażona jest deizmem czy dualizmem. Wiele psują tu prywatne, uzurpatorskie, anty-eklezjalne objawienia czy prorocy oraz przedmiotowe wykorzystanie w osoby Jezusa, Maryi czy świętych pokazywanych w opozycji do Kościoła.
  • Obserwacja druga - Wiele środowisk np. tzw. kościoła otwartego - patrzą na Komunię udzielną przez kapłana (nie tylko do ust) jako wyraz klerykalizmu. Bo "ręce księdza" nie są świętsze - usłyszałem jakiś czas temu. No nie są. I co z tego? "My też mamy chrzest". Towarzyszy tu postawa "mi się należy". Myślenie często skażone skrajnym racjonalizmem.
  • Obserwacja trzecia - Klękanie czymś gorszym - są osoby i wspólnoty, które "podpierając" się starożytnością "gardzą" postawa klęczącą. Wiec przyjęcie Komunii do ust w postawie klęczącej, czy przyklękniecie przed przyjęciem Komunii, traktowane jest w kategoriach "afrontu" (łagodnie mówiąc).
  • Obserwacja czwarta - Godność - przed przyjęciem Komunii oczywiste jest, że "nie jesteśmy godni" czyli mamy wejść w Komunię z wdzięcznością - ale często jest to argument używany jako tłumaczenie nadużyć czy nadinterpretacji. OK - my nie jesteśmy godni - a Bóg? Czy On jest GODNY czy też już to się nie liczy.
  • Obserwacja piąta - Sprowadzenie Eucharystii do symbolu, jedzenia (pokarmu), bez adoracji obecności Jezusa.  A co za tym idzie, sposób przyjęcia jest jak zwyczajne jedzenie (w dzisiejszych czasach jak połknięcie proszka, tylko bez popicia).
  • Obserwacja szósta - piąta kolumna, wrogowie Kościoła, masoni, żydzi, ... - różnie nazywani, nie ważne nawet czy nimi są, ale to idealna łatka dla osoby, z której poglądami się nie zgadzam.

Komunikaty biskupów też różnie rozkładały akcenty. W niektórych punktem wyjścia była zachęta "do podtrzymywania zwyczaju przyjmowania Komunii świętej do ust" a dopiero później jeśli "jednak wierni z obawy przed zarażeniem będą chcieli przyjąć Komunię świętą na rękę należy jej udzielić w takiej formie"; w innych odwrotnie: "usilnie zachęcamy wiernych do przyjmowania Komunii świętej na rękę. Osoby, które mimo to, stanowczo domagają się przyjęcia Komunii świętej do ust mogą to uczynić na końcu obrzędu". Niestety słowa mają znaczenie. Słowa "obawa" czy "stanowczo domagają się" wpisują formy przyjmowania w ten zagmatwany dyskurs, dyskredytując motywy przyjmujących w innej formie. Bo skoro w liście biskupa jest stwierdzenie: "Wszyscy lekarze są zgodni co do tego, że wirus przekazywany jest przede wszystkim drogą kropelkową, więc podawanie Komunii świętej do ust niesie ze sobą bardzo poważne niebezpieczeństwo zakażenia. Nasza pobożność nie może stanowić zagrożenia dla innych, lub choćby ich lęku podczas obrzędu Komunii. Tak, potrzebny nam jest heroizm wiary – ale on jest przede wszystkim heroizmem miłości – a ta, tak jak Bóg, patrzy najpierw na słabszych, na chorych, i na tych, którzy się zwyczajnie boją. W imię tej miłości jesteśmy wezwani, by się „zaprzeć samych siebie” (por. Mt 16, 24) – swojego duchowego komfortu." - to niestety ktoś może zupełnie odrzucić tą praktykę, bo wiele wiele chorób przenosi się (przenosiło się i będzie się przenosić) drogą kropelkową. Może też zrodzić się przeświadczenie, że przyjmowanie Komunii do ust jest z zasady nieracjonalne. Albo jak sugerują komunikaty czy sugestie: że Komunia do ust jest dla tych co nie mogą jej przyjąć na rękę (wymienione "osoby starszy czy na kulach") lub jak jeden z księży ogłosił "jak nie umiesz przyjąć na rękę, to przyjmij do ust". Nadal wpisuje się to w kalkę, że do ust to przeżytek, wyraz ślepego i nieracjonalnego przyzwyczajenia albo nieoświecenia, lub konieczność wynikająca z ułomności. Myślę, że w dyskusjach wielokrotnie na ten argument będą się powoływać.

U podstaw konfliktu chyba leży - mimo wszystko (mimo deklaracji, że tak nie jest) - myślenie, że jedna forma jest lepsza od drugiej, a na pewno ci co z tej właściwej korzystają, są lepsi od tych innych (i tu szufladki: tradycjonaliści, dewocja, masoneria). Myślę też, że dużo napsuło tu propagowanie Komunii na rękę, jako Komunii wykształconych, oświeconych, inteligentów. Czyli przyjmujesz do ust, ok jesteś o prostej (naturalnej, z tradycji) pobożności ale jak dostaniesz katechezę (szkolenie) i będziesz przyjmował na rękę do doświadczysz prawdziwej duchowości, bo ... i tu argumenty. Kiedy mi ktoś "zachwalał" Komunię na rękę, to teologicznie wszystko to miałem w Komunii do ust (nie widzę racji teologicznych), ale zawsze był jakiś przytyk do tej do ust - i to było smutne.

Osobiście jestem zdania, że Komunia do ust, po wcześniejszym oddaniu czci, jest najwłaściwszym sposobem jej przyjmowania, zawierającym wszystko, co istotne w rozumieniu tego sakramentu jako obdarowania, że jestem karmiony, że to Bóg a nie "wafelek". Taki sposób naturalnie wprowadza mnie w postawę adoracji. Zawsze tak przyjmowałem i zawsze będę, dopóki wprost nie będzie przez biskupów zakazana. Zresztą moje doświadczenia z diakonatu i początku kapłaństwa, są dla mnie ważnym punktem odniesienia. Jednak nie widzę na dziś, poza jasną decyzją biskupów czy papieża, możliwości, aby stała się jedyną. Jak do tej pory, za każdym razem, jakiekolwiek zasugerowanie, żeby osoba przyjmująca Komunię na rękę (będąca jedyną taką osobą na cały kościół ludzi, czy na całą wspólnotę) choć zastanowiła się, żeby dostosować się do lokalnego zwyczaju, zawsze, ale to zawsze kończyło się nieprzyjemną sytuacją, gdzie domniemany pokrzywdzony, komunikował swoją wyższość i światłość. Nie chcę celowo podawać tytułów czasopism czy środowisk, bo nie mam i tak wpływu na nie - zresztą mają oni swoich ideologów z tytułami, więc ci tak mój głos zlekceważą.

Co do sposobu przyjmowania Komunii istotne jest jeszcze jedno słowo: posłuszeństwo (a nie tak nieistotne posłuszeństwo umocowane w pokorze). Myślę, że w czasie epidemicznym ono jest istotne. Stąd kiedy ks. Kardynał pisze w swoim słowie: "Podczas pandemii preferowane jest przyjmowanie Komunii św. na rękę. Mimo to duszpasterze nie powinni odmawiać możliwości udzielania Najświętszego Sakramentu do ust, z zachowaniem przepisów higienicznych. Proszę o godne zorganizowanie udzielania Komunii św. w obu formach, z właściwym ich rozdzieleniem." to właśnie przejawem pychy jest postawa "a ja wiem lepiej". Konsekwencje duchowe tej decyzji ks. Kardynał bierze na siebie, konsekwencje nieposłuszeństwa ksiądz negujący którąś z form. Mogę się z nimi wewnętrznie nie zgadzać, ale większe dobro płynie z posłuszeństwa.

Aktualnym natomiast pozostaje pytanie. Czy wierzymy w realną, rzeczywistość obecność Jezusa z Najświętszym Sakramencie? Czy wierzymy w to, że jest On Bogiem, a my nie? Z faktu, że Bóg się uniża, nie wynika to, że my Go poniżamy. Jak skończy się czas realnej pandemii (nie wchodzę w dywagacje czy słusznie, czy nie słusznie tak kreowanej), to każdy będzie mógł powrócić do swojej formy. I tu mój smuteczek, że nie będzie to jedna forma wskazująca na jedność postaw. Ale może właśnie tak ma być. 

Prawda już została ustalona i żadne fakty jej nie zmienią.

 

Filmiki w temacie :

 - a komentarze pod filmami to dowód, jak głęboki jest to podział.

 

 

 

 

Dyskusje w sieci

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the taskJoomla CAPTCHA

Liturgia dnia


Parafia św. Anny w Piasecznie

 


Parafia św. Mikołaja w Grójcu

Sł. Boży ks. Kard. Stefan Wyszyński

 

Pray for peace!

 

Kromka Słowa!

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 41 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
6590189

 Copyright © 2020 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].