Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Zawieruszona ulotka

Niedawno pojawił się w internecie intrygujący obrazek :D http://kwejk.pl/obrazek/1387056 Okazało się, że ktoś "znalazł" ulotkę, jaką rozdawaliśmy na koniec rekolekcji wielkopostnych. Jej wygląd wskazywał na znaczne zużycie - ciekawe czy została zgubiona czy porzucona ;) [napisali, że znaleźli w metrze ;) ale po wyglądzie ulotki sądzę, że była to druga linia metra] choć myślę, że tak długo tam nie leżała. Albo ulotka została znaleziona w tej części z pływalnią.

 Ale do sedna. Po pierwsze, nie my go w sieci umieściliśmy :). Zrobiła to osoba, uważająca, że jest to śmieszne. Ja dowiedziałem się przez przypadek, bo nagle skoczyła ilość wejść na stronę. Ulotka powstała około roku temu jako podsumowanie drugiego dnia rekolekcji dla gimnazjum w mojej parafii ( http://www.tmoch.net/index.php?option=com_content&view=article&id=51:-27-29022012-rekolekcje-dla-gimnazjum-na-jelonkach&catid=34:aktualnoci&Itemid=53). Podtytułem rekolekcji było hasło "Z Bogiem możesz więcej!".  Aż dziw, że po takim czasie ktoś ją znalazł - albo, że dopiero teraz umieścił w sieci, bo rekolekcje z lutym a ulotkę kemoiz umieścił 29.08.2012 o 19:39. Znalazły się jednak osoby, które wzięły ulotkę za jakąś komercyjną akcję (pytanie na jakiej podstawie) albo też postanowiły pochwalić się swoją nienawiścią albo niechęcią do wiary. Ulotka została przekopiowana w wiele innych miejsc (głównie ateistycznych lub o niskim humorze) i jakoś żyje sobie skromnym życiem. Nie widzę więc potrzeby, aby ich w tym miejscu promować. Wiele komentarzy - no cóż - bez urazy dla nikogo - jest hmmm maaaaaało bystrych :P. Widać, że czasem niektórym wydaje się, że myślą - i jest w tym dużo prawdy - tj. "wydaje im się".

Reakcje.

Tak więc, jeszcze tego samego dnia na mojej poczcie była już wiadomość z pytaniem jak aktywować daną sieć na aparacie Nokia E52 oraz sugestia, że jako SEKTA powinniśmy się leczyć i nie śmiecić Warszawa to fajne miasto. Trzy tak pełnej "troski" reakcji, można określić cudem fakt, że stacji nie zamknęli i nie wezwali saperów. Był też mail od pana "ateisty" (bardzo chyba samotnego), który z troską pytał "o jakiego Jezusa chodzi, bo ten sprzed 2000 lat nie żyje".  Zresztą komentarze pod obrazkiem (przynajmniej niektóre) też pozostawiają wiele do życzenia ... Powraca niechęć czy wręcz nienawiść względem Kościoła (szczególnie księży). Oczywiście najbezpieczniej wspomnieć o pieniądzach - to powszechny argument, jakim wielu usprawiedliwia swój fakt niewiary w Boga. Np. zdanie "...że w sieci Jezusa jesteś ważnym klientem, a nie osobą od której wyłudza się pieniądze..." wzbudziło w p. Pawle W. to, że "aż się popłakał ze śmiechu!" - ciekawe czy czytając inny zdania płakał z innego powodu. Natomiast p. Hania Ł. uczula czytających, że "Na nowe drzwi samo się nie uzbiera ;___;" - zapewne troska o materialny wygląd świątyni i zdrowie bliźnich leży pani na sercu. P. Janusz w swojej misji uwalniania świata od religii (za wyjątkiem oczywiście tej, którą sam praktykuje - ateistycznej) z wielką troską poucza exkatedra: "No śmieszne jest to że ktoś liczy że iluzjonista z Nazaretu może mu pomóc jeszcze po 2 tys. lat od zamknięcia działalności" . Oczywiście dopowiedzmy panu, że się bardzo może tu zdziwić - może jeszcze za swojego życia. Inni byli zatroskani o prawa autorskie nokii. Reszta bezpiecznie używała pełnych szacunku słów: indoktrynacja, ciemnogród, poje... , katole, ... idioci,  Ale nie po to piszę, żeby drwić z wyżej przytoczonych postaw. Aha, proszę też nie zaglądać na profile osób, których opinie przytaczam - troszczę się o wasze zdrowie psychiczne.

Analogia - trudne słowo.

Dla mnie była to ponownie okazja do tego aby tłumaczyć, że jest to analogia mówiąca o tym, czym wiara może być dla współczesnego człowieka, czyli że może być czymś tak naturalnym jak korzystanie ze zdobyczy komunikacji. Czasem człowiek mówi "nikt mnie nie kocha", "jestem niepotrzebny". Rekolekcje odwołując się do słów z Pisma Świętego pokazywały, że Bogu na nas zależy i On nigdy nie przestanie nas kochać. To właśnie ta Boża Miłość zawsze jest za darmo.

Oczywiście, jak każde uogólnienie czy wizualizacja działa w konkretnej rzeczywistości (szczerze, to obrazek telefonu z kształcie krzyża, znaleziony w sieci, też mi nie leży - na stronie się nie znalazł). Mam świadomość, że zapewne można było lepiej zobrazować ten pomysł. Uczestnik rekolekcji otrzymując tą ulotkę miał za sobą pouczenia czy wyjaśnienia (chyba że nie chciał słuchać). Inni natrafiając na ulotkę w sieci skazani są na przemyślenia błaznów i inteligentnych inaczej. Więcej na temat analogii "Jesteś w zasięgu Jezusa": http://www.tmoch.net/index.php?option=com_content&view=article&id=110&Itemid=60

Jeśli ktoś potraktował to dosłownie i myśli, że chodzi o nową sieć komórkową konkurencyjną dla Plusa, Orange czy T-mobile albo jakiejkolwiek innej - to niech przeczyta jeszcze raz. Jeśli ktoś myśli, że dostanie telefon - hmm - cóż poradzić. Obraz sieci komórkowej użyty został dla zobrazowania relacji duchowej z Jezusem.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Anti-spam: complete the taskJoomla CAPTCHA

Liturgia dnia

Pray for peace!

 

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 92 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
5601504

 Copyright © 2018 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].