Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

"Tradycja" ?

Na gorąco chciałbym podzielić się moimi przemyśleniami na temat części tzw. środowiska miłośników tradycji katolickiej, którzy ostatnimi czasy bardzo aktywnie (a często agresywnie) nawiedzają różne fora dyskusyjne np. forum.wiara.pl czy nawet forum.oaza.pl (mają swoje, ale widocznie im nie wystarcza). Schemat zawsze podobny - ktoś zadaje pytanie odnośnie dawnej liturgii a później samo się juz nakręca, stare było najlepsze a nowe jest do niczego, itp.

Z tym związane jest pytanie, jakie zadała mi pewna studentka (od jakiegoś czasu sympatyczka tzw. Mszy Trydenckiej), o to, czy odprawie taką Mszę? Tak więc na chwilę obecną, podzielę się kilkoma przemyśleniami. Jeśli jesteś nimi zainteresowany, zapraszam.

Wpierw małe wprowadzenie. Z tym środowiskiem spotkałem się przez przypadek. Przeszukiwałem Internet w poszukiwaniu stron, które umieściły link na moją stronę. Ku mojemu zdziwieniu wśród wyników wyszukiwarki pojawiło się jakieś dziwne forum. Wszedłem i zacząłem czytać. Jakiś pan (Wiedhold) podzielił się kilkoma przemyśleniami na temat pewnej licytacji na allegro. Licytowany był Ceremoniał parafialny abpa Nowowiejskiego. Oczywiście łatwo się domyśleć, że brałem w niej udział (już od jakiegoś czasu poszukiwałem własnego egzemplarza - no cóż zainteresowanie liturgią). Oto ta notka (podkreślenia i wycięcia moje). "Obserwowałem ostatnio aukcję, (...) Podejrzewam, że część z Was także śledziła jej przebieg. Z pewną dozą litości dostrzegłem, jak jej uczestnicy bezsensownie podbijali sobie cenę. Od przeszło 5 dni przed zakończeniem aukcji, co raz ktoś starał się być na szczycie tabelki oferentów. Co jeden przebił drugiego to  ktoś trzeci postanowił przebić pierwszego. (...) Prym wiódł w tym wszystkim niejaki tmoch, który sprawiał wrażenie prowokatora zatrudnionego specjalnie w tym celu przez sprzedającego, zwłaszcza że ostatecznie nie kupił książki. (...)." Zarejestrowałem się wiec na tym forum, aby wyjaśnić panu, że nie jestem prowokatorem a na allegro się znam :) I tak się zaczęło.

 

Wywołany do tablicy zacząłem przyglądać się temu środowisku, śledzić poruszane tematy. Im więcej czytałem, tym moja chęć ewentualnego "nauczenia" się odprawiania mszy trydenckiej malała (choć mam instruktarz odprawiania Mszy na DVD, mam mszał, w parafii znalazłem tablice ołtarzowe, portatyl, dawne ornaty - niestety ani jednego manipularza [widocznie nie były w powszechnym użyciu, skoro nie ma ani jednego]). Co razi mnie na tym "katolickim" forum: krytyka papieża Jana Pawła II (Pawła VI) oraz biskupów (ci przyjaźni - ci nie), powszechnie odprawianej Mszy (drażniący skrót NOM), księży innych niż miłośnicy "tradycji", niechęć do Soboru Watykańskiego II (szczególnie deklaracji o wolności religijnej i dekretu o ekumenizmie), awersja do ruchów katolickich (powszechnie pojawia się słowo heretyk i sekciarz), brak jednoznaczności (nie wiem komu bliższe jest FSSPX a komu FSSP lub IBP) i ten język ironii, pomówienia, czasem szyderstwa lub kpiny, ... 

Dlaczego jeszcze trudno mi przekonać się do neotradycji katolickiej. Sprawa stała się dla mnie oczywista jak na stronie "Kronika Novus Ordo" pojawiła się notka na temat Przystanku Jezus z 2007 i 2006 r. Byłem tam, więc te kłamstwa i pomówienia szczególnie mnie umotywowały. Autor notki (Wiedhold - chyba ten sam co z mojej aukcji) nie mógł powstrzymać się od złośliwości i przekłamań. Zacytuję tylko kilka (podkreślenia moje). np "W tworzonej ustawicznie na nowo antytradycji Kościoła Posoborowego zrodził się swego czasu zwyczaj mycia i całowania nóżek młodym panienkom na wakacyjnych mszach. Na zdjęciach poniżej bp Edward Dajczak z Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej wciela w życie ciekawą nowinkę".

Jako szczyt uznaję aluzję, że Przystanek jest dziełem szatana ("Znana jest prawda, głosząca która z istot zdolna jest jedynie do prymitywnego przedrzeźniania, małpowania i parodiowania. Nawet jeśli czyni to bez pozornie jasno odkrytych celów, jej obecność poznać można zawsze po niezdolności do żadnego tworzenia, po przekrzywianiu i karykaturze tego co istnieje. Im świętszych rzeczy to dotyczy, tym wyraźniejszy jej w tym udział".) Na poparcie swojej tezy pan wybrał kilka zdjęć (nie wiedząc co na nich jest, bo nie był) i w sposób twórczy dopowiedział z czego drwią uczestnicy PJ (szczególnie rozbawiło mnie ostatnie porównanie - przepraszam pana Wiedhold-a bo pewnie wiele wysiłku twórczego włożył w budowanie tej opowieści (nie każdy potrafi domyśleć się że dziewczyna na zdjęciu to karykatura zmartwychwstania - chylę czoła nad głębią abstrakcyjnego myślenia) , z drugiej strony dziękuję, bo dawno tak długo się nie śmiałem). Tak więc mszał będzie musiał poczekać na lepsze czasy ...

Aha, i jeszcze cytacik na temat oazy w wątku dotyczącym homoseksualizmu (chyba pan Miles_Christi) nie czytał nigdy, co o Ruchu Światło-Życie pisał Jan Paweł II i Benedykt XVI, a o samym Ruchu wie niewiele (i to Światło-Woda-Gaz: nieśmiertelna ironia wykładowcy filozofii z naszego seminarium).

"Co do pobożnych kobiet z oaz - pani Szmulka dobrze kiedyś podsumowała atmosfere tam panującą - stroje a la hipisi, gitarry i podkochiwanie się w kapłanach. W ogóle uważam Ruch Światło-Woda-Gaz za co najmniej tak szkodliwy jak neoństwo. Może i nawet szkodliwszy, bo nie tworzy kościoła równoległego, tylko wsiąka w Kościół jedyny. (...) O Bogu, jak to u modernistów ani słowa. Symbole - krzyż przypominający foremkę do ciasta z jakimiś kulfonami, bez postaci Zbawiciela oczywiście. Rybka w kółku - byleby tylko nie przypominać o Ofierze. To ma tyle wspólnego z chrześcijaństwem co krasnal z reklam coca-coli ze św. Mikołajem.

Miłość, miłość, miłość, miłość, odmieniana przez wszystkie przypadki. Do "ludzkiej godności". Sama nazwa "oaza". "Światło-Życie". To jest chrześcijański Bóg, czy jakiś bezosobowy demiurg, Wielki Architekt (miłości) czczony przez masonów? Jakieś "światło", jakieś "życie", jakaś "oaza" w której można napić się wody po to żeby to człowiekowi było fajnie, a nie by być miłym Bogu. Typ oazowej pobożności to "Jezus cię kocha". Zaśpiewajmy Jezusowi jak fajnie że nas kocha, po to żeby się nam zrobiło miło. Jakby to Bóg był dla nas, jako narzędzie do robienia sobie dobrze, a nie my dla Niego. Jednocześnie profanując świątynię gitarowym brzdąkaniem i wyciem. Czysty protestantyzm. Następnym krokiem jest odkrycie że bez Boga też może być fajnie (temu w końcu służy zastępowanie Boga-Ojca który kocha, ale wymaga, bezosobowym "światłem"). Potem jest już tylko ateizm. Dlatego skutkiem formacji oazowej jest niezdolność do walki ze złem, tylko kochać, kochać, kochać, byle tylko nie Boga, a człowieka. No ale jak tu wiedzieć co jest dobre a co złe, skoro nie ma osobowego Boga który jest Prawdą, jedną i jedyną Prawdą, tylko jest jakieś nie-wiadomo-jakie oazowe "źródełko"? Właśnie dlatego leczenie pedałów modernizmem to leczenie dżumy cholerą."

Dopowiadając :) po oazowemu jest "Bóg kocha CIEBIE" i wydaje mi się, że nie jest to oazowa pobożność ale taka ogólnobiblijna, no chyba, że pan uważa, że Bóg nie kocha człowieka. Tylko wtedy kawałek Ewangelii św. Jana, jego Listy a nawet encyklika "Deus caritas est" lądują w koszu. Symbol - dla pana to "krzyż przypominający foremkę do ciasta ... bez postaci Zbawiciela" - a dla mnie starochrześcijański wyraz wiary w Zbawiciela (o tym, że ten symbol nie jest w 100% oazowy, można się przekonać znajdując go w katakumbach albo w Jerozolimie [FOTKA]) - a kulfony są po grecku - no wie pan, język oryginalny Ewangelii. Ale wydaje mi się, że to można leczyć (jakaś chorobliwa zawiść czy co?). Po stopce pana wnioskuję, że jest on bardziej związany z FSSPX, stad mój dylemat, czy tradycjonaliści "z uregulowaną sytuacją prawną" myślą podobnie. Z panem Miles_Christi  "znamy się" jeszcze z innej wypowiedzi (aktualności z 13.07.2008  [ 39 ] ) - zresztą dla tego pana Jan Paweł II to "papież modernista", ech.

Natomiast pan Bo 2 tak pisze: "Podzielam poglądy tradycjonalistów całym sercem żeby nie było, nie działam w żadnych z tych dziwnych soborowych ruchów o niepewnej ortodoksji i ich własnymi guru typu Kiko ;) Boże chroń mnie od Neo, Odnowy, Oazy i innej tego typu zarazy :)" Zwyczajnie takie wypowiedzi mnie załamują i zastanawiam się, jak to się ma do bycia katolikiem. Nie przypominam sobie żeby papież nakłaniał do nieufności i separacji od ruchów w Kościele - z jego wypowiedzi wynika co innego - tak więc ... bez komentarza - pozostaje modlić się za "tradsów". 

Nie atakuję środowiska, które szczyci się tym, że tworzą je ludzie bardzo wykształceni, ale chciałbym przypomnieć, że wśród członków Ruchu Światło-Życie (i ogólnie w Kościele) również jest ich znaczna ilość. Więc dla mnie nie jest to argument w dyskusji, bo na jednego wykształconego np. prawnika tradycjonalisty można znaleźć kilkunastu miłośników obecnej formy ZWYCZAJNEJ rytu rzymskiego. No i oczywiście przywiązanie do tej formy jest (może to niektórych zaskoczy) wypełnieniem woli Benedykta XVI (jeśli mówi że coś jest zwyczajne, to nie znaczy że złe).

 

c.d.m.n. (ciąg dalszy może nastąpi)

 Ps. :) a tak na marginesie, ciekawe czy moja osoba pojawi się jako wątek na wspomnianym forum? Bo albo wspomniana studentka pomoże :) albo jakiś zagubiony miłośnik tradycji się zawieruszy (bo wiecie, moja strona jest bardzo kameralna max. 20 wejść dziennie). Jedno jest pewne, jeśli się pojawię, mogę być pewien gorliwej modlitwy w intencji mojego nawrócenia. I na pewno wyjdzie, że napisałem to bo: 1/ tak mnie wychowano w seminarium  2/ brak mi wiedzy 3/ mam zaburzenia 4/ jestem osobnikiem a nie ks. 5/ że ktoś zepsuł mi obraz tradycji 6/ że muszę się nawrócić 7/ że jestem modernistą, blachnicystą, heretykiem (hereticus), sekciarzem, neonem, biedaczyskiem, relatywistą, ciołkiem, ...

Na wszelki wypadek służę linkiem: [ Modlitwy do św. Michała Archanioła. ] - egzorcyzm Leon XII

 

 

Jeśli uraziłem jakiegoś miłośnika tradycji (który trafił na moją stronę przez przypadek), no cóż - to tylko moje odczucia po zupełnie przypadkowych spotkaniach ze środowiskiem. Celowo również nie podaję adresów stron (bezsensowne jest nabijanie statystyk). Nie chcę też wchodzić w jałowe polemiki (wystarczy pośledzić te, które są - np na stronie kruchta.pl {strona już nie działa}) - nie mam na nie czasu ani zdrowia.

"Powinno być w związku z tym wyraźnie powiedziane, że Mszał opublikowany przez Pawła VI, a ponowiony w dwóch wydaniach przez Jana Pawła II w najoczywistszy sposób jest zwyczajną formą (Forma ordinaria) liturgii eucharystycznej i nim pozostanie." Benedykt XVI

 

Zapraszam do obrazkowego Obrazkowy przewodnik po Mszy "Trydenckiej". Szczególnie proszę zwrócić uwagę jaki obraz znajduje się w nastawie ołtarzowej. Skany pochodzą z publikacji "Zbiór intencji miesięcznych Apostolstwa Modlitwy czyli Posłaniec Apostolstwa Serca Jezusowego" (1881).

  A co na temat nowej ewangelizacji pisze kadr Ratzinger: [ Nowa Ewangelizacja. ]

Liturgia dnia

Pray for peace!

 

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 76 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
5601649

 Copyright © 2018 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].