Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

"Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz: Teraz poznaję po części,  wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.  Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość" - 1Kor 13, 12-13.

 

 


"Jakby w zwierciadle" 

- moim okiem, czyli okazjonalne zamyślenie nad światem.

 

Na dobry początek nowego tygodnia - na mądre zakończenie upływającego ...

 

Zapraszam w poniedziałki

 

 

Co ja tu robię? Głośno myślę, szukam, pytam, nie potępiam, nie pouczam z nosem w chmurach, słucham, zbieram, udostępniam, inspiruję, irytuję, zachwycam, zadziwiam, zawodzę. Daję się poznać, pozwalam oceniać. Przed tytułami naukowymi nie klękam, fascynuje mnie mądrość i świętość. Nie chcę być sławny, chcę być prawdziwy. Bloger więc ze mnie kiepski, bo nie chcę pracować na markę. Bez nazwiska, bez tytułów - jestem jaki jestem - jestem kim jestem. To czym żyję, to jak żyję. O tych, których spotykam. Dla tych, których nie widzę. Bez przepisów, bez przypisów. Poczytaj, jeśli chcesz. Pomódl się, jeśli możesz. Przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca (J 3, 29). Oblubieniec jest światłością świata. Kto idzie za Nim, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia (J 8, 12).

„Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”.

 

Uwaga! Poniższe zamyślenia mogą zawierć śladowe ilości emocji lub zupełnie subiektywnych odczuć czy ocen pisanych niekiedy pod natchnieniem chwili. Autor nie ponosi odpowiedzialności za możliwe uszczerbki na psychice. Czytasz na własną odpowiedzialność. :)  Więcej  wyjaśnień w notce: "Dlaczego?". Non omnis moriar - Ad maiorem Dei gloriam.

Blogowanie katolika. O myśleniu i mówieniu cz. 2

"Ogryzek. Zgryzek. Kto cię lubi? ..."

Z tego, że ktoś coś pisze w internecie, nie wynika, że należy bezkrytycznie go czytać i potulnie zgadzać się z jego przemyśleniami. A z tego, że ktoś pisze dużo, również nie wynika, że jest najmądrzejszy i zna się na wszystkim, więc z jego głosem trzeba się liczyć. Nawet jeśli jest blogerem na portalu katolickim. Tu czasem lepiej byłoby, gdyby ci co myślą, że znają się na wszystkim i wiedzą lepiej, pisali właśnie mniej.  Bo niby dlaczego należy "blogera A" bardziej słuchać niż biskupów czy teologów lub świętych, a "blogera B" bardziej niż przeciętnego Kowalskiego albo bardziej od innych publicystów? To może nich te gwiazdy katolickiej blogosfery i publicystyki komunikują się miedzy sobą, oszczędzając czytelnikom ich "talentu"? A zupełna pomyłką jest postawa pisania w kontrze do poglądów Kościoła.

Reklamówka

Wielokrotnie w kiosku można zauważyć, że do czasopism połączone są darmowe, małe próbki różnych specyfików kosmetycznych - dajmy na to olejek do opalania. Zawsze jest go za mało, aby użyć na cały urlop. Tylko tyle, aby posmakować. Zawsze po to, aby kupowany pakiet był atrakcyjniejszy.  Z krótkim okresem ważność, abyśmy nie wpadli na pomysł zostawić go na później czy zrezygnować z zakupu pełnej wersji.

Niejednokrotnie jesteśmy kuszeni do korzystania z takich wyjątkowych i niepowtarzalnych promocji.

Zrobić małpę ... faktom wbrew.

Czas powyborczy w mediach społecznościowych i TV rozgorzał emocjami, których źródeł na próżno szukać w racjonalnych argumentach. Według mnie zupełnie zbytecznymi emocjami. Niby żyjemy w tym samym świecie, ale nasz pogląd na ten świat nie zawsze się pokrywa z faktami. Pozwalamy, aby nasze ukryte lęki, przywiązania, emocje, zranienia, megalomanie, kompleksy ... czyniły z nas niewolników głupoty i schematów. I tak w ostatnim tygodniu "Polska racjonalna" zaczęła zachowywać się nieracjonalnie - "młodzi wykształceni z wielkich miast" - swoista inteligencja okazała się grupa histeryków i hejterów (cokolwiek to ostatnie słowo dziś znaczy). Oczywiście zaraz pojawia się pusto-mowa, gdzie słowa odarte z sensu i wyprane z miłości wiodą tłumy na barykady. Tylko po co?

Wieczernik

Wieczernik jeszcze zamknięty. Pełen niepewności mieszającej się z radością. Uczniowie widzą swoją ograniczoność - może wspominają swoje wcześniejsze porażki. Pewnie w uszach Piotra wciąż jeszcze rozbrzmiewa niedawna rozmowa z Jezusem, który pyta go o miłość. Wstępując do nieba Mistrz powiedział, że dana mu jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Zapewniając o tym, że zawsze z nimi będzie polecił im misję, która przekracza ich siły i lata życia.

Wieczernik może i zamknięty, ale wypełniony tęsknotą i modlitwą. Wieczernik czekający na Parakleta.

Zamki i drzwi Wieczernika czekają na otwarcie. Czas na zmianę! Przyszłość ma na imię Miłość. Czas przyjąć moc z wysoka! Z Nim się uda! Przyjdź! Veni!

O wyborach

Bez ... szyderstwa, kłamstwa, wysoko zadartego nosa, arogancji, nienawiści, ignorancji, pychy, oszustwa, bezczelności, przekupstwa, kpiny, głupoty, pieniactwa, agresji, lemingozy, manipulacji, odwracania kota ogonem,  ...

... aby u kresu życia, z czystym sumieniem, móc bez wstydu spojrzeć sobie w oczy ...


Takie wybory! Taki klimat!

###

   

Z ... szacunkiem, godnością, prawdą, miłością, autentycznością, wrażliwością, współczuciem, prawem, sprawiedliwością, wiarygodnością, nadzieją, łagodnością, opanowaniem, sumieniem, odpowiedzialnością, honorem, uśmiechem, ...

... aby każdego dnia, bez wstydu, móc ludziom spojrzeć w oczy.

 

Takie wybory! Taki klimat!

 

Dawaj świadectwo będąc modnym.

Za oknem coraz cieplej. Sikorki swoim charakterystycznym śpiewem dają znać, że wiosna przyszła na całego. Powoli grube kurtki idą w odstawkę. Nachodzi okres koszulkowy. I tu pewna myśl. Niby prozaiczna sprawa. Każdy chce się dobrze i modnie ubrać. Ale coraz częściej ludzie nie tylko chcą być dobrze i modnie ubrani, ale przez swój strój chcą coś wyrazić - chcą pokazać swoje zainteresowania, pasje, ... A czynią to przez koszulkę. Nie dziwi więc to, że wiele osób chce się ubrać "po chrześcijańsku". Ludzie lubią przywiązywać się do haseł, przez które mogą wyrazić siebie.

Dawaj świadectwo będąc modnym! Odwiedź: Koszulki ewangelizacyjne, gadżety chrześcijańskie

 

 

Pomocnicy w dobrym

Od razu na wstępie napiszę, że nie do końca potrafię jeszcze wyczerpująco nazwać pewne rysujące się - w mojej obserwacji świata, wokół mnie - postawy. Ostatnie doświadczenia pokazują mi, że przy dyskusjach i sporach, pod płaszczykiem troski o dobro drugiego człowieka, można pozwolić, aby człowiekiem kierowała pycha. Wtedy deklarowane pragnienie dobra innych czy poczucie troski lub odpowiedzialności to tylko inaczej nazwany egocentryzm. Tym co nam zagraża, jest życie (mówienie, dyskutowanie, pomaganie) bez miłości, bez Boga. Wtedy łatwo jest popaść w legalizm czy chory indywidualizm. Dochodzi do sporu o racje, poglądy, ale czy na pewno chodzi o poznanie prawdy?  Czy chodzi o rozeznanie woli Bożej? Usłyszenie Jego głosu? Niestety coraz częściej widzę takie postawy.

"Główne" prawdy wiary

W wielu książeczkach czy starych małych katechizmach można znaleźć coś takiego, co jest zatytułowane "Główne prawdy wiary". Nawet podczas mojego przygotowania do Pierwszej Komunii uczyłem się ich na pamięć. Jeszcze nie tak dawno sam ich wymagałem. Musimy jednak zauważyć, że "Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego", które w "Dodatku" wylicza "prawdy nauki katolickiej" w ogóle nie zawiera tzw. "sześciu prawd wiary". Mimo to w kilku nowych książeczkach czy modlitewnikach są one nadal przedrukowywane, głównie za małymi katechizmami, używanymi przy przygotowaniu do Pierwszej Komunii czy do bierzmowania (mała książeczka z masą pytań). Stąd też na wielu stronach parafii (i nie tylko np. "http://kosciol.wiara.pl/") można bez kłopotu je znaleźć. Może trzeba zacząć od pytania, dlaczego nie zorientowaliśmy się, że tego nie ma w katechizmie? Dodatkowo wątpliwość u wielu teologów rodzi użycie słowa "główne", bo tych 6 prawd przemilcza np. Zmartwychwstanie Jezusa skupiając się wyłącznie na Jego śmierci i męce czy też nie mówi o Bogu, że jest miłością.

Dlaczego dialog z islamem nie dokona się bez modlitwy i przemiany serc?

Kilka newsów wybranych z sieci:

Mam nadzieję, że po przeczytaniu przynajmniej kilku podobnych notek (zob "http://gosc.pl/wyszukaj/wyrazy?q=masakra+chrze%C5%9Bcijan&o=2), powstanie w czytelnikach przekonanie o konieczności modlitwy za pewne środowiska w Islamie. Tak, aby wezwania z wielkopiątkowej modlitwy powszechnej, stawały się inspiracją naszej codziennej modlitwy prośby. Bo czasem nie tylko trzeba się modlić o nawrócenie do chrześcijaństwa (do poznania Jezusa) ale czasem mam wrażenie, że równie często trzeba się modlić o nawrócenie na człowieczeństwo.

Poziom kazań?

Raz w życiu miałem taką sytuację, że po Mszy podeszła do mnie pani i powiedziała "my tu jesteśmy inteligentni i wykształceni i chcielibyśmy kazania odpowiadające naszemu poziomowi". Czasem mam wrażenie, że tzw. inteligencja katolicka bardziej chce słuchać ludzi, a mniej Boga. Bo łatwo jest usłyszeć księdza i na tym się skupić, szukając plusów i minusów. A trudniej chcieć usłyszeć Boga, nawet jeśli słowa księdza są nieporadne. Często bowiem wiele osób odpowiadając "oto Słowo Pańskie", nie pamięta o czym była Ewangelia. A świadomość, że to co usłyszę to nie kolejna dawna wiedzy czy informacji, ale zaproszenie do nawrócenia, nie zawsze jest oczywistością.

Liturgia dnia

Pray for peace!

 

Kromka Słowa!

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 63 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
5691454

 Copyright © 2018 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].