Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Stacje budzące nadzieję!

Warszawiacy zapewne dobrze znają zwyczaj wielkosobotniego odwiedzania kościołów na Trakcie Królewskim. Powodem są oczywiście dekoracje zwane potocznie "Grobami Pańskimi". Niektórzy traktują to jako okazję na ciekawe spędzenie czasu. Inni zobaczenia "cóż tam oni w tym roku ciekawego wymyślili". Jeszcze inni - i mam nadzieję, że tych jest większość - odbierają to jako wydarzenie religijne - swoistą pielgrzymkę, gdzie poszczególne kościoły są stacjami do modlitwy i refleksji. Przyznam się, że od kilku lat udaje mi się "wyskoczyć" na takie dwie godziny pielgrzymowania (wbrew obiegowym opiniom ksiądz też chce przeżyć duchowo czas Triduum).

Tak więc pozwólcie, że podzielę się kilkoma moimi przemyśleniami i obserwacjami.

Po pierwsze Groby Pańskie są miejscami modlitwy i refleksji. Zawsze znajduje się w nich wystawiony Najświętszy Sakrament przykryty welonem. Symbolizuje on śmierć Jezusa, ale ponieważ welon jest przeźroczysty, ja dopowiadam, że chodzi, aby patrzeć na śmierć Jezusa z perspektywą bliskiego zwycięstwa oraz Jego obecności w Otchłani. Dlatego zrobienie zdjęć jest wtórne w stosunku do modlitwy. W tym roku postanowiłem nadać poszczególnym kościołom intencje: św. Anna - modlitwa za studentów i za moje studia; Katedra - za naszą diecezję i kapłanów; św. Marcin - za środowiska inteligenckie; Jezuici - za spowiedników; itd. Intencja może być dowolna lub związana z duchowością danego kościoła.

W każdym też kościele jest wystawiony do adoracji krzyż (dla tych co nie mogli być na wielkopiątkowej liturgii). Można więc dodatkowo przy każdym krzyżu nawiązać do kolejnych stacji drogi Krzyżowej. Oczywiście można odmówić cześć różańca lub koronkę. Ja kiedyś miałem w noszonym egzemplarzu NT (tym, który mi ukradli w Ziemi Świętej) kilka modlitw ze starych modlitewników, które odmawiałem. Innym razem odmawiałem poszczególne psalmy. W tym roku wspierałem się Modlitwą Jezusową.

Kiedy byłem wikariuszem na klęcznikach przed grobem rozkładałem egzemplarze Pisma Świętego. Myślę, że to też dobry pomysł. Dziś pewnie dodatkowo umieściłbym je razem z jakąś pomocą do modlitwy Pismem Świętym czy jakimiś materiałami ewangelizacyjnymi, które można byłoby zabrać ze sobą. Mógłby to być nawet koszyczek z fragmentami z Pisma Świętego.

Po drugie - dekoracje grobów mają pewien wymiar symboliczny i edukacyjny. Zaobserwowałem to na przykładzie dziadka i wnuczka. W tym samym czasie byliśmy przy trzech grobach. Po krótkiej modlitwie dziadek nachylał się i mówił do dziecka: "zobacz, to co widzisz oznacza .... Pan Jezus jest ....". Wnuczek sam też zadawał pytania na które otrzymywał odpowiedzi. Następnie dziadek zapraszał go do osobistej modlitwy. Ja sam zatrzymując się przy poszczególnych grobach też jakoś odnajdywałem odpowiedzi na pytanie "kim teraz dla mnie jest Jezus?". Dekoracje bowiem z zasady nawiązują do aktualnej sytuacji Kościoła, hasła roku, czasem starają się uwidocznić jakąś ważną wartość duchową np. miłosierdzie.

Nie trzeba długo się namyślać, że wśród odwiedzających Groby ze święconką jest cała masa ludzi, którzy rzadko odwiedzają kościół będą albo niewierzącymi albo słabo praktykującymi. Dlatego też dekoracja Grobu Pańskiego powinna mieć też wymiar pre-ewangelizacyjny - zwracający uwagę na osobę Jezusa i Jego dzieło zbawcze. Taka współczesna biblia pauperum (myślę o ubogich duchowo).

 

Po trzecie - to odkrycie tegoroczne - patrząc na realistyczne rzeźby Jezusa w grobie możemy pomóc zrozumieć tragizm śmierci i pomóc zrozumieć go dzieciom. Może się przecież tak zdarzyć, że dziecko przeżyje śmierć kogoś bliskiego. Niektórzy wtedy, żeby dziecko nie miało złych doświadczeń, ograniczają jego uczestniczenie w obrzędach pogrzebowych. Rzadko też dzieci widzą wtedy ciało. Ale fakt, że nie uczestniczą w tym fizycznie, nie odpowiada na stratę, która przeżywają. Grób Pański pozwala powiedzieć "zobacz, Jezus umarł, ale pokonał śmierć" wtedy zamiast mówić, że np. mama jest daleko, można powiedzieć, że Jezus się o nią troszczy (spłycam trochę, ale mam nadzieję, że łapiecie intuicję).

 

Tradycja budowania Grobów Pańskich jest w Polsce obecna prawdopodobnie już od XVI wieku i na 100% powinna być podtrzymywana. Będzie o tyle przynosić owoce duchowe o ile będzie środkiem wskazującym na Jezusa. Atmosfera w Ziemi Świętej przy Grobie Pańskim w Jerozolimie daleka jest od modlitewnej (raz mnich nas wyrzucił, inny mnie zwymyślał, ech) dlatego w tym roku mogłem wrócić duchowo w tamto miejsce zatrzymująca się przy poszczególnych Grobach Pańskich w mojej duchowej pielgrzymce.

 

 

Ps.

Przemyślenia spisane oczywiście z tygodniowym opóźnieniem - dlatego trochę już uciekło - ale stwierdziłem, że skoro wgrałem zdjęcia z mojego tegorocznego pielgrzymowania, to podzielę się też tymi przemyśleniami.

Zdjęcia można zobaczyć tu: "Pielgrzymowanie po Grobach Pańskich 2014" oraz "Triduum Paschalne - Jelonki 2014". Zdjęcia z lat poprzednich są w starszych galeriach i na dawnej stronie. Podpisy pod zdjęciami dodam tradycyjnie w bliżej nieokreślonej przyszłości - taki klimat.

 

Ps.2

Hmmm, chyba przez jakiś czas nie będę pisał nowych notek - taki klimat.

Liturgia dnia

Pray for peace!

 

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Fundacja Pro - Prawo do Życia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 57 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
5295319

 Copyright © 2018 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].