Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Matka Teresa do kleryków WMSD - 1983.

 

Do alumnów WMSD WARSZAWA

6 listopada 1983r., niedziela
Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne
na Krakowskim Przedmieściu

 

Matka Teresa w WMSD.W czasie tej modlitwy poproszę Matkę Bożą, aby była Matką dla was. Czytamy w Piśmie św., że Bóg kocha każdego z nas, że jesteśmy dla Niego drogimi. Jest gotów dać nam wszystkie skarby, wodę i ogień, a one nas nie zniszczą. Bóg nas kocha. On stworzył nas na swoje podobieństwo dla rzeczy wyższych, abyśmy się kochali i byli kochani. Aby ułatwić nam miłość wzajemną, Bóg posłał Jezusa, aby narodził się tak jak my się rodzimy, aby był nam podobny we wszystkim prócz grzechu. Uczył nas jak kochać się wzajemnie, tak jak On nas kocha. Chcąc upewnić się, że rozumiemy Jego miłość powiedział nam "Kochajcie się wzajemnie jak Ja was umiłowałem, jak Bóg Mnie umiłował tak wy się kochajcie". Gdzie zaczyna się miłość? Zaczyna się już w domu, w Seminarium. Nie możecie być świętymi kapłanami jeśli nie kochacie się wzajemnie.

Świat nigdy tak bardzo nie potrzebował świętych kapłanów jak dzisiaj. Jak czyste, jak święte musi być serce kapłana, aby przemieniać chleb w Ciało Pańskie, aby ofiarować Najdroższą Krew Bogu Najwyższemu, aby uczynić z grzesznika człowieka czystego. Jeśli mamy być źródłem modlitwy musimy sami się modlić. Takimi powinni być kapłani i wy, którzy macie być jutro kapłanami Kościoła uczcie się modlitwy, bo modlitwa da wam serce czyste, a czyste serce ogląda Boga. Gdy będziecie widzieli Boga, będziecie dawali ludziom Słowo Boga.

Owocem modlitwy jest pogłębienie wiary, owocem wiary jest miłość, owocem miłości jest służba. Dzisiaj świat nie potrzebuje księży - pracowników społecznych. Świat jest spragniony i głodny Boga. Świat jest głodny miłości wcielonej w czyn. Zarówno ja jak i wy macie wcielać miłość w czyn. Dlatego Jezus powiedział "Co uczyniliście dla tych braci najmniejszych uczyniliście dla mnie. Byłem głodny daliście Mi jeść, byłem nagi a przyodzialiście Mnie, byłem bezdomny a przyjęliście Mnie".

Głód to nie tylko głód chleba, ale głód miłości. Nagość to nie tylko brak kawałka odzieży. Nagość to pozbawienie godności ludzkiej, szacunku należnego człowiekowi i brak radości. Bezdomność to nie tylko brak miejsca otoczonego ścianami. Bezdomność to stan zapomnienia przez innych. Dzisiaj nawet w krajach bogatych mamy głodnych, nagich i bezdomnych. Czy wy znacie ubogich waszego pięknego miasta - Warszawy? Może macie kogoś bardzo samotnego i chorego w waszej rodzinie, w waszym Seminarium. Czy wiecie, że ten wasz brat, wasza siostra są głodni miłości.

Kilka lat temu szłam ulicą Londynu i zobaczyłam człowieka, który siedział osamotniony, wyglądał bardzo nędznie. Podeszłam do niego i wzięłam go za rękę. Zawsze mam bardzo ciepłą rękę. Powiedział "Po tak długim czasie uczułem ciepło ludzkiej ręki. Na jego twarzy i oczach ujrzałam głęboką radość, bo znalazł się ktoś, kto okazał mu miłość.

Pewnego razu w Australii w Melbourne odwiedziłyśmy bardzo ubogą dzielnicę. Weszłam do wnętrza bardzo ciemnego pokoju. Znalazłam człowieka w opłakanym stanie. Zapytałam czy mogę uprać jego ubranie, posprzątać mu w pokoju. Powiedział, że dobrze się czuje. Odpowiedziałam, że czułby się jeszcze lepiej, gdybym zrobiła wokół niego trochę porządku. Sprzątając pokój znalazłam piękną dużą lampę w rogu pokoju. Zapytałam czy kiedykolwiek lubił tę lampę i czy chciałby aby siostry przychodziły do niego. Zgodził się i co wieczór siostry przychodziły i zapalały lampę. Po dwóch latach przysłał mi list. Napisał "Powiedz moim przyjaciołom, że światło zapalone stale płonie". To są dwa drobne przykłady jak możemy radować ludzi, którzy są osamotnieni, zapomniani i niekochani. Dlatego tak bardzo ważne jest dla was, którzy macie być kapłanami, abyście umieli dawać serdeczną miłość ludziom do których zostaliście posłani.

 

Musicie być święci, musicie być podobni do Jezusa, tak, aby ludzie widząc was widzieli Jezusa. Dlatego Jezus dał nam Chleb Życia, aby dać wam życie. Dlatego bardzo was proszę, niech nie będzie ani jednego dnia w waszym życiu bez adoracji. Biskup Sheen, myślę, że wszyscy go znacie, powiedział, że od czasu otrzymania święceń nie było w jego życiu dnia bez adoracji. Jeżeli naprawdę chcecie być dobrymi i świętymi kapłanami proście Matkę Bożą, aby uczyła was kochać Jezusa. Jak wzrastać w upodobnieniu się do Jezusa. Najłatwiejsza droga to Eucharystia i miłość wzajemna. We wzajemnej miłości kochamy Chrystusa. Będę się modliła, abyście wzrastali w świętości przez Maryję, abyście byli całkowicie oddani Jezusowi przez Maryję, abyście byli święci jak Jezus. Wy módlcie się za nas, abyśmy nie popsuły Bożego dzieła.

Moim darem dla Warszawy są moje siostry i mam nadzieję, że wspólnie z nimi uczynicie coś pięknego dla Boga w najuboższych z ubogich.

Uczyń nas godnymi Panie, służyć dobrze naszym siostrom.
Uczyń nas godnymi Panie, służyć dobrze naszym braciom,
Którzy żyją i umierają na całym świecie w ubóstwie i z głodu.
Udziel im Panie przez nasze ręce,
Chleba powszedniego na każdy dzień.
Dzięki naszej braterskiej miłości udziel im pokoju i radości.

Otrzymałam Nagrodę Nobla na Chwałę Bożą i w imieniu ubogich. Nagroda ta w postaci pewnej sumy pieniędzy została przeznaczona na ubogich. Wielu ludzi na świecie zauważyło obecność ubogich.

 

Kiedyś przyszło do mnie dwoje młodych ludzi i dało mi poważną kwotę pieniędzy. W Kalkucie gotujemy na 9 tys. ludzi. Zapytałam tych młodych ludzi skąd wzięli tak dużo pieniędzy. Powiedzieli, że jeszcze przed ślubem przyrzekli sobie, że nie kupią żadnego ubrania ślubnego, nie zrobią żadnej uczty weselnej, "Matce oddamy te pieniądze". Na pytanie dlaczego tak robią odpowiedzieli, że tak bardzo się kochają wzajemnie że z tej wielkiej miłości chcieliby zrobić coś dla ubogich. To jest prawdziwie wielka miłość.

Teraz, gdy moje siostry są w Polsce, wspólnie otoczcie ubogich troskliwą i serdeczną opieką i miłością. Dołóżcie starań i trosk, aby w tym pięknym kraju, żadne dziecko, żaden dorosły człowiek, mężczyzna czy kobieta nie umierali w osamotnieniu, odtrąceni i niechciani przez innych. Jeżeli jest ktokolwiek zapomniany i niechciany, przyprowadźcie go do sióstr, one chcą go wziąć.

 
 
- Co nam jako przyszłym kapłanom najbardziej grozi? Co jest najgroźniejszą chorobą kapłanów?

Największym niebezpieczeństwem grożącym księżom, seminarzystom i rodzinom jest brak i zaniedbanie modlitwy. Dlatego bardzo ważnym jest uczyć się modlitwy w rodzinie, w Seminarium, w zgromadzeniu zakonnym. Należy być razem i modlić się razem. Jeżeli będziecie razem ze sobą, będziecie się kochać tak jak Jezus kocha każdego z nas. Bardzo ważna jest miłość do Jezusa Eucharystycznego. On pomoże aby być całkowicie dla Niego.

Wydaje mi się, że największą krzywdą wyrządzaną ubogim jest myślenie, że oni chcą pozostać w takim stanie. Jeśli widzimy ich na ulicy, na stacji, zdajemy sobie sprawę, że tak nie powinno być, ale nie wiemy dlaczego oni tak postępują. Dlatego bardzo ważne jest, abyśmy się za nich modlili i kochali ich jak Jezus ich kocha. Należy wyciągnąć ręce do nich, aby im służyć i otwierać serca, aby ich kochać.

Wierzcie mi, że o wiele więcej otrzymacie od nich, aniżeli wy im dacie. Mam nadzieję, że niedługo otworzymy dla tych ludzi dom. Niech każdy nam życzy abyśmy mogły otworzyć dom.

 
- Jak ważne są dla Matki śluby? Co Matka sądzi na temat ruchów typu Jeana Vanier?

Nie jest najważniejszym co robimy i jak robimy, ale najważniejszy jest stopień miłości, ilość miłości jaką wkładamy w to co robimy. To co wy robicie, tego ja nie mogę robić. To co ja robię, tego wy nie możecie robić. Wspólnie realizujemy Wolę Bożą. Jeżeli ktoś jest w świecie i realizuje Wolę Bożą, może być równie święty. Dlatego ważne jest, abyśmy pokornym sercem uczyli się od Boga miłości. Wspólnie realizujemy Wolę Bożą. Jeżeli ktoś jest w świecie i realizuje Wolę Bożą, może być równie święty. Jean Vanier i jego towarzysze wykonują piękną pracę z miłości do Boga.

 
- Czy zdaniem Matki, ubodzy spełniają jakąś specjalną rolę we współczesnym świecie?

Ubodzy uczą nas, że Bóg jest, a ludzie świata chcą udowodnić, że Bóg był. Ubodzy przez swoje zaufanie, przez miłość dają nam znacznie więcej.

 

Jak przemówić do ludzi, którzy wskutek cierpienia odwrócili się od Boga? Jak im pokazać, że Bóg ich kocha?

Ludzie wierzący, którzy cierpią, dzielą mękę Chrystusa. Są ludzie, którzy wiele cierpią, ale nie wierzą. Trudno to wytłumaczyć. Przybliżyć im Boga może tylko wasza modlitwa, wasza dobroć, wasz uśmiech, cieple dotknięcie ręki. Chodzi o to aby okazywać Boga w czynie.

 

- Czy zetknęła się Matka z umierającym [z głodu] człowiekiem? Co człowiek wtedy czuje?

Jest to ogromne cierpienie, aż trudno wyrazić. Kiedyś znalazłam małą dziewczynkę na ulicy. Wyczytałam z jej twarzy, że jest bardzo głodna. Dałam jej kawałek chleba. Zaczęła jeść okruszynka po okruszynce. Powiedziałam "zjedz ten chleb, jesteś bardzo głodna". Odpowiedziała, że jak wszystko zje to znowu będzie głodna. Trudno jest wytłumaczyć co to jest głód, gdy się go nie przeżyło.

Bardzo możliwe, że nawet w Ameryce i w Polsce, są ci, którzy nie mają nic do jedzenia. Uczcie się dzielenia miłością, która daje radość.

Pewnego razu w Kalkucie nie mieliśmy cukru. Dowiedział się o tym mały 4-letni chłopiec. Przez 3 dni nie jadł cukru. Rodzicom powiedział, że odda ten cukier Matce Teresie. To jest wielka miłość. Są to przykłady jak ja i wy mamy kochać.

 
- Jakie są największe potrzeby misji? Materialne czy duchowe?

Bardzo trudno jest powiedzieć człowiekowi: "będę się modlił za ciebie", gdy ten jest głodny. Nawet Jezus nakarmił ludzi zanim zaczął ich uczyć. Współczuł im, gdy nie jedli przez 3 dni. Jeżeli odczuwają braki materialne trzeba te braki likwidować. Nędza materialna jest łatwiejsza do usunięcia aniżeli nędza duchowa. Ubóstwo duchowe to odrzucenie kogoś, ten rodzaj ubóstwa jest wielkim cierpieniem. Usuwanie ciąży jest znakiem wielkiego ubóstwa. Ludzie w wielkich metropoliach, w krajach zamożnych boją się samotności. Jest to wielkie ubóstwo. Trzeba tu wielkiej modlitwy, ofiary i pokuty. Należy odwiedzać tych ludzi i coś dla nich czynić. Trzeba im dawać radość swojej obecności.

 

* * *

 

Mamy bardzo dużo powołań do Zgromadzenia SS Misjonarek. Misjonarze i misjonarki pochodzą z 35 krajów. Istotą Kościoła jest misyjność. Dlatego misje są bardzo ważną sprawą. Mam nadzieję, że będę miała dużo powołań z Polski.

Jeżeli chcecie być misjonarzami, mówcie w tej intencji codziennie Różaniec, a Matka Boża uczyni was prawdziwymi misjonarzami.

 

Na zakończenie podziękowaliśmy Matce za wygłoszone do nas słowo!

 

Opracowane na podstawie polskiego tłumaczenia.
(Podkreślenia za posiadaną kserokopią. )

 

 

 

Liturgia dnia

Pray for peace!

 

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 88 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
5507092

 Copyright © 2018 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].