"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
„Musimy wzrastać w pasji ewangelizacyjnej. Obawiam się, co wam wyznaję, by wasze dzieło nie pozostało bardzo organizacyjne, doskonale prowadzone, ale bez pasji. To mogą robić nawet organizacje pozarządowe. Ale wy nie jesteście organizacją pozarządową! Wasza Unia bez pasji nie jest przydatna. Bez mistycyzmu niczemu nie służy! I jeśli mielibyśmy coś poświęcić, to poświęćmy organizację i idźmy naprzód z mistyką świętych. Dzisiaj wasza Unia Misyjna potrzebuje tego: mistyki świętych i męczenników. I to jest hojne dzieło formacji ciągłej do misji, które macie prowadzić i które nie jest wyłącznie kursem intelektualnym, ale włącza się w tę falę pasji misyjnej męczeńskiego świadectwa".
pp. Franciszek do Zgromadzenia Ogólnego Papieskich Dzieł Misyjnych, Rzym 4-06-2016
(...) miłość jest dowodem osobistym chrześcijanina, jest jedynym ważnym "dokumentem", by Jezus uznał nas za uczniów. Jeśli ten dokument straci ważność i nie będzie stale odnawiany, to nie będziemy już świadkami Mistrza.(...) Prawdziwy przyjaciel Jezusa wyróżnia się zasadniczo konkretną miłością, nie miłością w obłokach, nie - miłością konkretną jaśniejącą w jego życiu. Miłość jest zawsze konkretna. To co nie jest konkretne a mówi o miłości to telenowela, romans telewizyjny. (...) Starajmy się zatem pójść do Jego szkoły, która jest szkołą życia, aby nauczyć się miłowania. A to jest praca na każdy dzień, aby nauczyć się miłowania.
"Tyle razy zdarza się, że muszę zadzwonić do przyjaciół, ale nie mogę się z nimi skontaktować, bo nie ma zasięgu. Jestem pewien, że i wam to się przytrafia, że telefon komórkowy w pewnych miejscach nie łapie pola. (...) Pamiętajcie, że jeśli w waszym życiu nie ma Jezusa, to tak, jakby nie było zasięgu. Nie można porozmawiać i człowiek zamyka się sam w sobie. Bądźmy zawsze tam, gdzie jest zasięg; w rodzinie, w parafii, w szkole.
pp. Franciszek do uczestników Jubileuszu Dziewcząt i Chłopców
za: "http://gosc.pl/doc/3107294.Papiez-Nie-ma-Jezusa-nie-ma-zasiegu"
ps. nawet papież podchwycił mój przykład "Jesteś w zasięgu JEZUSA" :) :) :) :)
(...) Chrystus, który z miłości wszedł w zamknięte drzwi grzechu, śmierci i otchłani pragnie także wejść do każdego, aby otworzyć na oścież zamknięte drzwi serca. On, który zmartwychwstając przezwyciężył zamykające nas w więzieniu strach i lęk, pragnie otworzyć na oścież nasze zamknięte bramy i posłać nas. Droga, którą wskazuje nam zmartwychwstały Mistrz jest jednokierunkowa, prowadzi w jednym jedynym kierunku: wyjścia z nas samych, aby zaświadczyć o odradzającej mocy miłości, która nas pozyskała. (...)
(...) Jezus Chrystus, będąc wcieleniem miłosierdzia Bożego, ze względu na miłość umarł na krzyżu i zmartwychwstał ze względu na miłość. Dlatego dziś głosimy: Jezus jest Panem!
Jego zmartwychwstanie całkowicie wypełnia proroctwo psalmu: miłosierdzie Boże jest wieczne, a Jego miłość jest na zawsze, nigdy nie umiera. Możemy Mu całkowicie zaufać i dziękujmy Mu, bo dla nas zstąpił aż do głębi otchłani.
W obliczu duchowych i moralnych otchłani ludzkości, w obliczu pustek otwierających się i powodujących nienawiść i śmierć, tylko nieskończone miłosierdzie może nam dać zbawienie. Tylko Bóg może wypełnić swoją miłością tę pustkę, te otchłanie i pozwolić, byśmy nie spowodowali katastrofy, ale nadal szli razem w kierunku Ziemi wolności i życia. (...)
Oby w waszych sercach, w waszych rodzinach i wspólnotach zabrzmiało orędzie Zmartwychwstania, wraz z ciepłym światłem obecności Jezusa żywego: obecności, która rozjaśnia, daje pociechę, przebacza, pokrzepia ... Chrystus zwyciężył zło u samych jego korzeni: jest On bramą zbawienia, szeroko otwartą dla wszystkich, aby każdy mógł znaleźć miłosierdzie.
pp. Franciszek, Orędzie Urbi et Orbi, 27.03.2016
(...) Nie trwajmy uwięzionymi w sobie, ale otwórzmy dla Pana nasze zapieczętowane groby, aby wszedł Jezus i obdarzył nas życiem; zanieśmy do Niego kamienie uraz i głazy przeszłości, ciężkie skały słabości i upadków. On chce przyjść i wziąć nas za rękę, aby nas wyrwać z lęku. Ale pierwszym kamieniem, jaki trzeba odsunąć tej nocy jest brak nadziei, zamykający nas w sobie samych. Oby Pan uwolnił nas od tej pułapki bycia chrześcijanami bez nadziei, żyjącymi tak jakby Pan nie zmartwychwstał, a nasze problemy stanowiły centrum życia.
"Nie można żyć nadzieją, poczuć jutra, jeśli wcześniej nie zdołało się docenić samego siebie, jeśli nie udaje się poczuć, że własne życie, ręce, własna historia mają wartość. Nadzieja rodzi się wtedy, gdy można doświadczyć, że nie wszystko jest stracone i dlatego konieczne jest ćwiczenie się w zaczynaniu „od domu”, w zaczynaniu od samego siebie. Nie wszystko jest stracone. Nie jestem stracony, mam wartość, i to dużą wartość. Głównym zagrożeniem dla nadziei są dyskursy, które ciebie dewaluują, które sprawiają, że czujesz się jak ktoś drugoplanowy. Główne zagrożenie nadziei jest wtedy, gdy czujesz, że nic nie znaczysz lub że jesteś zepchnięty na bok. Główne zagrożenie nadziei jest wtedy, gdy czujesz, że jest wszystko jedno, czy jesteś czy cię nie ma. To zabija, to nas unicestwia i jest bramą do wielkiego cierpienia. Głównym zagrożeniem dla nadziei jest uwierzenie, że zaczynasz znaczyć, gdy przebierasz się w najmodniejsze stroje, marki lub gdy zyskujesz prestiż i znaczenie dlatego, że masz pieniądze, ale w głębi twoje serce nie wierzy, że zasługujesz na uczucie, że jesteś godzien miłości. Główne zagrożenie jest wtedy, gdy ktoś czuje, że musi mieć pieniądze, aby kupić wszystko, nawet miłość innych. Głównym zagrożeniem jest uwierzenie, że mając wielką „brykę”, jesteś szczęśliwy.
"Wy, młodzi ludzie macie za zadanie nie ukrywać talentu w ziemi (por. Mt 25, 25), ale wykorzystywać wszystkie umiejętności, jakie dał wam Bóg, aby umocnić w świecie prawdy Chrystusa, by wcielać w swoim życiu ewangeliczne przykazania miłości Boga i bliźniego. Nie lękajcie się iść pod prąd, broniąc prawdy o Bogu, której dzisiejsze normy świeckie często nie odpowiadają.
Bóg was kocha i oczekuje od każdego z was, że będziecie Jego uczniami i apostołami. Bądźcie światłością świata, aby ci, którzy was otaczają, widząc wasze dobre uczynki chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (por. Mt 5,14. 16). Wychowujcie wasze dzieci w wierze chrześcijańskiej, przekazujcie im cenną perłę wiary (por. Mt 13, 46), którą otrzymaliście od waszych rodziców i przodków. Pamiętajcie, że „za wielką cenę zostaliście nabyci” (1 Kor 6, 20), kosztem śmierci na krzyżu Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa".
Wspólna Deklaracja papieża Franciszka i patriarchy Moskwy i całej Rusi Cyryla
po spotkaniu w Hawanie 12 lutego 2016 r.
Ewangelizowanie ubogich: oto właśnie misja Jezusa, zgodnie z tym co mówi Łukasz; jest to także misja Kościoła i każdego ochrzczonego w Kościele. Bycie chrześcijaninem i bycie misjonarzem to to samo. Głoszenie Ewangelii słowem, a jeszcze wcześniej życiem, jest głównym celem wspólnoty chrześcijańskiej i każdego jej członka. Zaznaczono tutaj, że Jezus kieruje Dobrą Nowinę do wszystkich, nikogo nie wykluczając, a wręcz uprzywilejowuje tych, którzy są najdalej, cierpiących, chorych, odrzuconych przez społeczeństwo.
Postawmy sobie jednak pytanie: co oznacza ewangelizowanie ubogich? Oznacza przede wszystkim zbliżenie się do nich, oznacza posiadanie radości służenia im, wyzwolenia ich z ucisku, a to wszystko w imię Chrystusa i z Duchem Chrystusa, ponieważ to On jest Ewangelią Boga, Miłosierdziem Boga, wyzwoleniem Boga. To on „stał się ubogim, aby nas ubóstwem swoim ubogacić” (por. 2 Kor 8,9). Tekst Izajasza, wzmocniony małymi modyfikacjami wprowadzonymi przez Jezusa, wskazuje, że głoszenie mesjańskie Królestwa Bożego, które przyszło między nas, skierowane jest w uprzywilejowany sposób do wykluczonych, więźniów, uciemiężonych.
Prawdopodobnie w czasach Jezusa osoby te nie były w centrum wspólnoty wiary. Zapytajmy samych siebie: czy dzisiaj, w naszych wspólnotach parafialnych, w stowarzyszeniach, ruchach jesteśmy wierni programowi Jezusa? Czy ewangelizowanie ubogich, niesienie im Radosnej Nowiny jest naszym priorytetem? Uwaga: nie chodzi o czynienie pomocy społecznej, tym bardziej o działalność polityczną. Chodzi o zaoferowanie mocy Ewangelii Bożej, która nawraca serca, leczy rany, przekształca relacje ludzkie i społeczne według logiki miłości. Ubodzy rzeczywiście są w centrum Ewangelii.
pp. Franciszek, rozważanie poprzedzające „Anioł Pański”, 24.01.2016
"Każdy człowiek jest powołany, aby spotkać Pana w swoim życiu. Wiara chrześcijańska jest darem, który otrzymujemy wraz z chrztem i który pozwala nam spotkać Boga. Wiara przechodzi przez okresy radości i smutku, światła i ciemności, jak w każdym autentycznym doświadczeniu miłości. Opowieść o weselu w Kanie zachęca nas do odkrycia, że Jezus nie ukazuje się nam jako sędzia gotowy, by potępić nasze winy, ani jako dowódca, który narzuca nam ślepe wypełnianie swoich rozkazów. Ukazuje się On nam jako zbawiciel ludzkości, jako brat, jako nas starszy brat, Syn Ojca: ukazuje się jako ten, który odpowiada na oczekiwania i obietnice radości, które kryją się w sercu każdego z nas.
Zatem możemy postawić sobie pytanie: czy naprawdę znam w ten sposób Pana? Czy odczuwam, że jest On Oblubieńcem mojego życia? (...)".
pp. Franciszek, rozważanie przed modlitwą na Anioł Pański, 17 stycznia 2016 r. w Watykanie.
"Otwórzmy nasze serca, by przyjąć łaskę tego dnia, którym jest On sam: Jezus jest jaśniejącym „dniem”, który pojawił się na horyzoncie ludzkości. Dniem miłosierdzia, w którym Bóg Ojciec objawił ludzkości swoją ogromną, czułą troskę. Dniem światła, które rozprasza mroki lęku i udręki. Dniem Pokoju, w którym możliwe staje się wzajemne spotkanie, prowadzenie dialogu, pojednanie między sobą. Dniem radości, „wielkiej radości” dla maluczkich i pokornych, i dla całego ludu (por. Łk 2,10).
"Maryja Panna jest przede wszystkim wezwana do radości z powodu tego, czego Pan w niej dokonał. Osłoniła Ją łaska Boża, czyniąc Ją godną, by stała się Matką Chrystusa. Kiedy Gabriel wszedł do Jej domu, nawet najbardziej głęboka tajemnica, która przekracza wszelkie możliwości rozumu, staje się dla Niej źródłem radości, wiary i powierzenia się słowu, które zostało Jej objawione. Pełnia łaski może przemienić serce i czyni je zdolnym do dokonania aktu tak wielkiego, by dokonać zmiany dziejów ludzkości".
pp. Franciszek, homilia na rozpoczęcie Roku Miłosierdzia, 8 grudnia 2015.
"Zeświecczony świat, nawet wówczas, gdy jest otwarty na ewangeliczne wartości miłości, sprawiedliwości, pokoju i ubóstwa, nie demonstruje takiej samej dyspozycyjności wobec Osoby Jezusa. Nie uznaje Go ani za Mesjasza, ani za Syna Bożego. Co najwyżej widzi w Nim człowieka oświeconego. Oddziela zatem przesłanie od Posłańca, dar od Ofiarodawcy. W tej sytuacji odcedzania prawdy, misja ad gentes staje się motorem i horyzontem wiary. (...)
W obecnej sytuacji jest sprawą żywotną, aby Kościół, przyjmując wiernie wzór Mistrza, wychodził głosić Ewangelię wszystkim ludziom, w każdym miejscu, przy każdej okazji, nie zwlekając, bez niechęci i bez obaw. Misja jest bowiem siłą zdolną przemienić sam Kościół, a także życie narodów i kultur. Każda parafia niech przyjmie swój własny styl misji ad gentes. Dzięki temu Duch Święty przemieni niedzielnych wiernych w apostołów, a zniechęconych apostołów w misjonarzy. Wyciągając z lęków i ograniczeń popchnie ich we wszystkie strony, aż na krańce ziemi".
pp. Franciszek do uczestników sesji plenarnej watykańskiej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów
za: Papież: świadectwo tam gdzie doświadczenie wiary przestaje być oczywiste
"Jest to księga jak ogień, w której przemawia Bóg, dlatego należy pamiętać, aby nie trzymać jej na półce, ale trzeba ją stale mieć w rękach, często czytać, zarówno samotnie, jak i w towarzystwie. Jeśli wspólnie uprawiacie sport, robicie zakupy, to dlaczego nie mielibyście czytać Biblii we dwójkę, trójkę czy czwórkę?".
pp. Franciszek do młodzieży w przedmowie do przeznaczonego dla niej wydania Pisma Świętego.
Więcej w notce: Papież do młodzieży: Biblia jest jak ogień
Zadanie dla mnie i dla Ciebie, jakie stawia Franciszek:
"Idźcie na główne drogi i gościńce idźcie, by opowiedzieć dobrą nowinę bez strachu, bez uprzedzeń, bez wyższości, bez protekcjonalizmu tym wszystkim, którzy utracili radość życia. Idźcie, by głosić miłosierny uścisk Ojca. Idźcie do tych, którzy są obciążeni bólem i niepowodzeniami, którzy odczuwają, że ich życie jest puste i głoście szaleństwo kochającego Ojca, który chce namaścić ich olejkiem nadziei, olejem zbawienia. Idźcie, aby głosić dobrą nowinę, że błąd, zwodzące złudzenia i kłamstwa nie mają ostatniego słowa w życiu człowieka. Idźcie z namaszczeniem, które łagodzi rany i leczy serca. Misja nigdy nie jest owocem doskonale zaplanowanego programu lub dobrze zorganizowanego podręcznika. Misja jest zawsze owocem życia, który wie, co znaczy być znalezionym i uzdrowionym, napotykanym, któremu przebaczono. Misja rodzi się z nieustannego doświadczenia miłosiernego namaszczenia Boga".
pp. Franciszek, Homilia wygłoszona 23.09.2015 podczas Mszy św. w Waszyngtonie
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 84 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |