Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Inspiracja papieska

Mamy być wędrowcami a nie włóczęgami

„Głoszę się chrześcijaninem, a żyję jak poganin? Kim jestem: prowadzę podwójne życie? Bycie świadkiem oznacza całkowite zaangażowanie: świadczę, ponieważ jest to misją mojego życia. Bez świadectwa nie możecie nikomu pomóc, ani młodemu ani staremu. Oczywiście wszyscy jesteśmy słabi i nie zawsze dajemy wystarczająco dobre świadectwo, jednak musi nas ono poruszać, pchać na zewnątrz, posyłać na misję. Nie oznacza to prozelityzmu, ale znaczy pomoc i dzielenie się. Kościół, który nie wychodzi, staje się Kościołem elitarnym. I zamiast wychodzić na zewnątrz, by poszukiwać potrzebujących pomocy owiec, poświęcamy się małej grupie, by ją czesać; to są tacy duchowi fryzjerzy. Ruch, Kościół czy wspólnota mogą się mylić, ale piękną rzeczą jest potem proszenie o wybaczenie. Dlatego też nie bójcie się wyruszać w drogę. Jednak gdy spotkamy na niej jakieś piękne i przyjemne miejsce, nie zatrzymujmy się. Mamy być wędrowcami a nie włóczęgami. Wychodzimy w konkretnym celu, a nie po to, by kluczyć w labiryncie nas samych”.

pp. Franciszek, Spotkanie z Ruchem Szensztackim, 25.10.2014

Towarzyszyć. A to oznacza: tracić czas

Rodzina chrześcijańska, małżeństwo, nigdy nie były tak atakowane, jak teraz. Atakowane bezpośrednio, atakowane konkretnie. Być może się mylę, mogą powiedzieć o tym historycy Kościoła. Ale rodzina jest bita. W rodzinę się bije, rodzinę się niszczy, jakby to był jakiś kolejny rodzaj stowarzyszenia. Można nazwać rodziną wszystko. A ponadto ile mamy rodzin poranionych, ile małżeństw rozbitych, ileż relatywizmu w pojmowaniu sakramentu małżeństwa! Gdy się spojrzy z socjologicznego punktu widzenia, z punktu widzenia wartości ludzkich, z punktu widzenia katolickiego sakramentu, jest to kryzys rodziny. Kryzys, bo uderza się w nią z każdej strony i jest mocno poraniona. Dlatego jest jasne, że nie ma innej drogi, niż coś z tym zrobić. A zatem ty się pytasz: co możemy zrobić? Owszem, możemy głosić piękne wykłady, wydawać oświadczenia o pryncypiach. To trzeba robić, to jest pewne. To musi być jasne i trzeba mówić: to, co proponujecie, nie jest małżeństwem. To jest stowarzyszenie, ale to nie jest małżeństwo. Czasami trzeba powiedzieć rzeczy bardzo jasno. I trzeba o tym mówić! Ale duszpasterstwo ma pomagać. W tym wypadku musi być ciałem przy ciele. Towarzyszyć. A to oznacza: tracić czas. Wielkim mistrzem tracenia czasu był Jezus, tracił czas towarzysząc w otwieraniu sumień, uzdrawiając chorych, nauczając. Towarzyszyć oznacza iść drogą razem”.

pp. Franciszek, Spotkanie z Ruchem Szensztackim, 25.10.2014

Świadectwo jest początkiem ewangelizacji.

"Nie mamy magicznej różdżki na wszystko, ale mamy zaufanie do Pana Boga, który nam towarzyszy i nigdy nas nie opuszcza. Pośród trudności i rozczarowań, które nierzadko są obecne w naszej pracy duszpasterskiej, nie możemy tracić zaufania do Pana i rezygnować z modlitwy, która ją wspiera. Nie zapominajmy, że pomocą w pierwszym rzędzie są dla nas ci, do których się zwracamy i których wspieramy. Czyńmy dobro, nie oczekując odwzajemnienia. Siejmy i dawajmy świadectwo. Świadectwo jest początkiem ewangelizacji, która dociera do serca i je przemienia. Słowa bez świadectwa się nie liczą, niczemu nie służą. To świadectwo nadaje wartość słowom".

 

za stroną Radia Watykańskiego: http://pl.radiovaticana.va/

Poczuć się grzesznikiem i człowiekiem zbawionym przez krew Chrystusa.

"Jeśli chrześcijanin nie jest zdolny, by poczuć się właśnie grzesznikiem i człowiekiem zbawionym przez krew Chrystusa, Ukrzyżowanego, to jest chrześcijaninem w pół drogi, letnim. Kiedy napotykamy upadające kościoły, upadające parafie, instytucje, to z pewnością będący tam chrześcijanie nigdy nie spotkali Jezusa Chrystusa, albo zapomnieli o tym spotkaniu z Chrystusem. Mocą życia chrześcijańskiego i mocą Słowa Bożego jest właśnie ta chwila, kiedy ja, grzesznik, spotykam Jezusa Chrystusa i to spotkanie wywraca życie, zmienia życie... Daje ci moc, by innym głosić zbawienie". (...) "Czy potrafię powiedzieć Panu - jestem grzesznikiem, nie teoretycznie, ale wyznając konkretny grzech?", "Czy potrafię uwierzyć, że to właśnie On, swoją krwią mnie zbawił z grzechu i obdarzył nowym życiem?", "Czy ufam Chrystusowi?"

pp. Franciszek (homilia w Domu św. Marty 4.09.2014)

Duch Święty daje nam tożsamość.

"Jeśli my, chrześcijanie, nie rozumiemy dobrze spraw Ducha, nie dajemy i nie przedstawiamy świadectwa, to brakuje nam tożsamości. (...) Nie mamy mieć ducha świata, tego sposobu myślenia, sposobu oceniania... Możesz mieć pięć doktoratów z teologii, ale nie mieć Ducha Bożego! Może będziesz wielkim teologiem, ale nie będziesz chrześcijaninem, bo nie masz Ducha Bożego! To, co daje władzę, tożsamość, to Duch Święty, namaszczenie Duchem Świętym. (...) Władza Jezusa i władza chrześcijanina pochodzi właśnie z tej zdolności do zrozumienia spraw Ducha, do mówienia językiem Ducha. Pochodzi ona właśnie z tego namaszczenia Duchem Świętym. (...) Wszyscy musimy o to prosić: Panie, daj nam chrześcijańską tożsamość, tę, którą Ty miałeś. Daj nam Ducha Twego. Udziel nam Twego sposobu myślenia, odczuwania, mówienia: daj nam, Panie, namaszczenie Duchem Świętym".

pp. Franciszek (homilia w Domu św. Marty 2.09.2014)

Ewangelia, Eucharystia, modlitwa. By spotkać Jezusa.

I jak? Wakacje zakończone! Ale, czy nosisz już przy sobie egzemplarz Ewangelii? I nie tylko nosisz, ale i czytasz? (zob. "Pismo Święte w kieszeni -> Ewangelia w sercu" + "Szybka okładka na Pismo Święte NT."). Być może nie słyszałeś papieskiej przedwakacyjnej inspiracji. Jakby się kto pytał, to przypomniał o tym Ojciec Święty pp. Franciszek podczas rozważania podczas modlitwy Anioł Pański (dn. 31.08.2014). Więc sprawa jak najbardziej nadal jest aktualna :) Jeśli chciałbyś się podzielić w tym zakresie swoim świadectwem (doświadczeniem, przemyśleniem) - napisz.

"(...) Smutne jest spotykać chrześcijan „rozwodnionych”, przypominających rozcieńczone wino, nie wiadomo, czy są chrześcijanami czy ludźmi tego świata! Smutne to! Smutne jest spotykać chrześcijan, którzy nie są już solą ziemi a wiemy, że gdy sól traci swój smak, jest już bezużyteczna. Ich sól straciła smak, gdyż ulegli duchowi świata, to znaczy stali się „światowi”.

Dlatego konieczne jest nieustanne odnawianie się, czerpiąc z żywotnej siły Ewangelii. A jak to można uczynić w praktyce? Przede wszystkim czytając i rozważając Ewangelię każdego dnia, aby słowo Jezusa było zawsze obecne w naszym życiu. Zapamiętajcie to: pomoże wam w tym noszenie Ewangelii z sobą: małej Ewangelii w kieszeni czy torbie i czytanie w ciągu dnia jej fragmentu. Zawsze jednak trzeba być z Ewangelią, aby nosić Słowo Jezusa i móc je czytać. Ponadto przez udział w niedzielnej Mszy Świętej, gdzie spotykamy Pana we wspólnocie, słuchamy Jego Słowa i otrzymujemy Eucharystię, która łączy nas z Nim i między sobą. Bardzo ważne dla odnowy duchowej są też dni skupienia i rekolekcje. Ewangelia, Eucharystia i modlitwa. Nie zapominajcie: Ewangelia, Eucharystia, modlitwa. Dzięki tym darom Pana możemy upodobnić się nie do świata, ale do Chrystusa, i iść za Nim Jego drogą, drogą „utraty swego życia”, aby je odnaleźć. „Utraty go”, ale w sensie dania go, ofiarowania go z miłości i w miłości – a to pociąga za sobą poświęcenie, a nawet krzyż – aby otrzymać je ponownie oczyszczone, wolne od egoizmu i obciążenia śmiercią, pełne wieczności".

A na Mszy porannej w Domu św. Marty 1.09.2014 zachęcał - "Każdego dnia czytajmy Ewangelię". Ewangelii nie głosi się przekonując mądrym słowem, ale pokorą, bo mocą Słowa Bożego jest sam Jezus i ten, kto otwartym sercem Go przyjmuje. Słowo Boże nie jest czymś podobnym do ludzkiego słowa, słowa mądrości, nauki, filozofii. Słowem Bożym jest sam Jezus, dlatego właśnie tak ważne jest odczytywanie każdego dnia jakiegoś fragmentu Ewangelii. A jeśli pojawi się pytanie "po co" to poniższa odpowiedź papieża niech będzie inspiracją:

 „Po co? Żeby zapamiętać? Nie! By spotkać Jezusa, bo Jezus jest właśnie w swoim Słowie, w swojej Ewangelii. Za każdym razem, gdy czytam Ewangelię, spotykam Jezusa. Jak jednak przyjmuję to Słowo? Trzeba je przyjmować tak, jak się przyjmuje Jezusa, to znaczy z otwartym sercem, z sercem pokornym, z takim sercem z Ośmiu Błogosławieństw. Bo tak przyszedł Jezus: w pokorze. Przyszedł w ubóstwie. Przyszedł z namaszczenia Ducha Świętego”. Również my powinniśmy prosić o takie namaszczenie serca przez Ducha Świętego, jeśli chcemy słuchać i przyjmować Słowo Boże. (...)

Dobrze będzie, jeśli w ciągu dnia spytamy się: Jak ja przyjmuję Słowo Boże? Czy jako coś ciekawego, bo dzisiaj ksiądz tak zajmująco mówił? Co za mądry ten ksiądz! Czy też przyjmuję je tak po prostu, bo to jest Jezus w swoim Słowie? I czy jestem gotów – tu uwaga! – czy jestem gotów kupić taką małą książeczkę Ewangelii (nie kosztuje wiele) i nosić ze sobą w kieszeni czy torebce i, gdy mogę, czytać w ciągu dnia jakiś fragment, by tam spotkać Jezusa? Te dwa pytania dobrze nam zrobią. A Pan niech nas wspomaga” .

 

Wstań, słuchaj, ruszaj w drogę!

"Mówię wam zatem, droga młodzieży: nie bójcie się spotkać Jezusa; szukajcie Go uważnie i z otwartym sercem, wnikliwie czytając Pismo Święte, modląc się indywidualnie i we wspólnocie, szukajcie Go poprzez czynne uczestnictwo w Eucharystii, szukajcie Go podczas spotkania z kapłanem, który udziela wam sakramentu pojednania, szukajcie Go w Kościele, który poznajecie za pośrednictwem grup parafialnych, ruchów i stowarzyszeń, szukajcie Go w obliczach waszych braci, cierpiących, potrzebujących i cudzoziemców. (...)

 Na początku tego trzeciego tysiąclecia również wy, młodzi, jesteście wezwani, by głosić przesłanie Ewangelii świadectwem waszego życia. Kościół potrzebuje waszej energii, entuzjazmu i młodzieńczych ideałów, aby Ewangelia inspirowała życie społeczne i tworzyła cywilizację prawdziwej sprawiedliwości i miłości wolnej od dyskryminacji. Dziś w świecie, w którym często brakuje światła i odwagi szlachetnych ideałów, tym bardziej nie można wstydzić się Ewangelii (por. Rz 1, 16), lecz trzeba ją rozgłaszać na dachach (por. Mt 10, 27)".

św. Jan Paweł II: Spotkanie z młodzieżą, 5 czerwca 2004 — Berno

Liczcie na siłę, jaką daje Chrystus

"Podobnie jak Pan sprawił, że Jego chwała zajaśniała w heroicznym świadectwie męczenników, tak też chce, aby Jego chwała jaśniała w waszym życiu, a poprzez was pragnie rozjaśnić życie tego wielkiego kontynentu. Dzisiaj Chrystus puka do drzwi waszych serc, mojego serca. Wzywa was i mnie, byśmy powstali, byli w pełni rozbudzeni i czujni, byśmy dostrzegli to, co w życiu liczy się naprawdę. Co więcej, prosi was i mnie, byśmy wyszli na drogi i bezdroża tego świata, pukając do drzwi serca innych ludzi, zachęcając ich do przyjęcia Go w swoim życiu".

Przebudź się i idź naprzód!

„Jako młodzi chrześcijanie, niezależnie od tego czy jesteście robotnikami czy studentami, czy rozpoczęliście już pracę zawodową, czy odpowiedzieliście na powołanie do małżeństwa, życia zakonnego albo kapłaństwa, nie należycie tylko do przyszłości Kościoła – jesteście również niezbędną i umiłowaną częścią teraźniejszości Kościoła! Wy jesteście teraźniejszością Kościoła! Trzymajcie się blisko siebie, zbliżajcie się do Boga i wraz z waszymi biskupami i księżmi przeżywajcie te lata na budowaniu świętszego, bardziej misyjnego i pokornego Kościoła – Kościoła, który kocha i wielbi Boga, starając się służyć ubogim, samotnym, chorym i zepchniętym na margines”.

„Przebudź się – to słowo mówi o odpowiedzialności, którą zawierza wam Pan. Jest to obowiązek czuwania, aby nie pozwolić, żeby presje, pokusy i grzechy nasze lub innych stępiły naszą wrażliwość na piękno świętości, radość Ewangelii. Dzisiejszy psalm responsoryjny zachęca nas do nieustannego „cieszenia się i weselenia”. Nikt, kto śpi, nie może śpiewać, tańczyć i radować się. Nie jest dobrze, gdy widzę śpiącą młodzież. Nie! Przebudź się i idź naprzód! Drodzy młodzi, «Bóg, nasz Bóg, nam pobłogosławił» (Ps 67, 6). Bo od Niego «doznaliśmy miłosierdzia» (Rz 11,30). Będąc pewnymi miłości Boga, wychodźcie ku światu, aby przez „okazane wam miłosierdzie» wasi przyjaciele, współpracownicy, sąsiedzi, rodacy, wszyscy na tym wielkim kontynencie «mogli dostąpić miłosierdzia Boga» (por. Rz 11,31). Jego łaską jesteśmy zbawieni”.

za: pl.radiovaticana.va

Ważna jest cała droga, która prowadzi do misji.

„Pan Bóg przygotowuje duszę, serce. Przygotowuje je w próbie, posłuszeństwie, wytrwałości. (...) Pan Bóg, kiedy chce nam powierzyć jakąś misję, jakieś zadanie, przygotowuje nas, abyśmy to mogli dobrze wykonać, tak jak przygotował Eliasza. I najważniejsze w tym wszystkim nie jest wcale to, że spotkał on Boga. Ważna jest cała droga, która prowadziła go do tej misji, powierzonej mu przez Pana. Na tym polega różnica między misją apostolską, którą otrzymujemy od Pana, a zwyczajnym zadaniem: «No tak, musisz zrobić to, musisz zrobić tamto». Ludzkie zadanie, uczciwe, dobre... Kiedy Pan Bóg powierza nam jakąś misję, zawsze wprowadza nas na jakąś drogę, drogę oczyszczenia, rozeznania, posłuszeństwa, modlitwy”.

(Jezabel) "Była to zła królowa, zabijała swych przeciwników. I on się bał. Ale Pan Bóg jest silniejszy. Daje mu jednak odczuć, że również on, wielki i doskonały, potrzebuje pomocy Pana i przygotowania do misji. Zobaczmy, że on idzie, jest posłuszny, cierpi, rozeznaje, modli się i znajduje Boga. Niech Pan da nam łaskę, byśmy pozwalali się przygotowywać przez wszystkie dni naszego życia do tego, byśmy mogli świadczyć o zbawieniu, które daje Jezus”.

pp. Franciszek (2014-06-13)

Papieska inspiracja o byciu duszpasterzem

„«Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?». Tak jak Jezus stawiam to pytanie samemu sobie, mym braciom biskupom i kapłanom: Co się stało z pierwszą miłością? Czy jest taka jak dawniej? Czy jestem zakochany jak pierwszego dnia? A może praca, troski sprawiają, że zaczynam patrzeć na inne rzeczy i tak trochę zapominać o miłości? Małżonkowie się kłócą, tak, kłócą. To jest normalne. Ale kiedy nie ma miłości, już się nie kłócą, zrywają ze sobą. (...) Nigdy nie zapominajmy o pierwszej miłości, nigdy. (...) Paś! Z teologią, filozofią, patrologią, ze wszystkim, co studiujesz, ale paś. Bądź duszpasterzem! Bo Pan Bóg do tego cię powołał. Po to biskup nałożył ręce na nasze głowy, abyśmy byli duszpasterzami. A zatem po tym pierwszym pytaniu: «Co się stało z pierwszą miłością?», jest i drugie: «Jestem duszpasterzem, czy też może pracownikiem tej organizacji pozarządowej, która nazywa się Kościołem?». To dwie różne rzeczy. Czy jestem duszpasterzem? To pytanie muszę sobie postawić. Ale także biskupi i kapłani, wszyscy. Paś! Dawaj pokarm! Idź naprzód. (...) Jeśli straciliśmy orientację albo nie wiemy, jak odpowiedzieć na miłość, jak być duszpasterzami – jeśli tego nie wiemy, albo nie mamy pewności, że Pan nas nie zostawi samych w najtrudniejszych chwilach życia, w chorobie, to On do nas mówi: «Pójdź za Mną». Tego możemy być pewni. Iść śladami Jezusa, iść tą drogą. «Pójdź za Mną»”.

pp. Franciszek (6.06.2014) - " Papież do kapłanów"

Słowo papieża Franciszka wygłoszone podczas spotkania z członkami Odnowy w Duchu Świętym

Mimo, że słowa skierowane były do Odnowy w Duchu Świętym, to jednak trochę o nas. O noszeniu przy sobie NT papież mówi w 8:14 minucie. Mówi to w kontekście powrotu do pierwszej miłości. To też moje przeczucie, że odnowa wiary idzie za ponownym zakochaniem się w Słowie Bożym (zresztą do tego zachęcał wcześniej Benedykt XVI w Vebum Domini). Później papież prosi, aby w strukturach nie zagubić Boga - drugie wielkie wyzwanie dla każdego ruchu w Kościele. Dalej mówi o tym, czego oczekuje po Odnowie. Zachęca, aby adorować Boga i pozwolić prowadzić się Duchowi Świętemu. Wzywa do ewangelizacji i jedności. Tu też odnosi się do katolickości Odnowy, zwracając uwagę na adorację Boga (w tym adorację Najświętszego Sakramentu).

Hmmm, bardzo lubię słuchać papieża.

Hmm, tłumacz trochę się gubi, ale przemówienie i tak daje dużo do myślenia. {noembedvideo} Nagranie całego spotkania dostępne jest pod linkiem:  www.youtube.com/watch?v=1dp7RlZ_hAg - zobaczyć można wzniesione ręce modlącego się papieża. Notka o spotkaniu znalazła się na stronie Gościa "Papież spotkał się z Odnową w Duchu Świętym". Polecam też ciekawą refleksję " Joanna M. Kociszewska - Rady dla wspólnot". Na Deonie natomiast jest relacja zawierająca dużą część papieskiej wypowiedzi: "o. Andrzej Gutkowski OFMConv - Czekam na Was wszystkich, charyzmatyków świata".

Sami, bez Jezusa, nic nie możemy uczynić!

"Ostatnie słowo Jezusa do uczniów to polecenie wyjścia: "Idźcie, więc i nauczajcie wszystkie narody" (Mt 28,19). Jest to precyzyjny nakaz, nie jest nieobowiązujący! Wspólnota chrześcijańska jest wspólnotą „wychodzącą”, „idącą na zewnątrz”. Więcej Kościół narodził się jako wychodzący. (...) Sami, bez Jezusa, nic nie możemy uczynić! W dziele apostolskim nie wystarczą nasze siły, nasze zasoby, nasze struktury, pomimo, że są konieczne. Bez obecności Pana i mocy Jego Ducha, nasza praca, nawet dobrze zorganizowana, okazuje się nieskuteczna. W ten sposób idziemy powiedzieć ludziom kim jest Jezus".

pp. Franciszek (1.06.2014) - " Bez Niego nic nie możemy uczynić"

Duch Święty jest żywą obecnością Boga w Kościele

"Duch Święty jest żywą obecnością Boga w Kościele. Jest Tym, Który sprawia, że Kościół podąża naprzód, pielgrzymuje. Zawsze dalej, poza granice. Duch Święty swymi darami prowadzi Kościół. Nie można zrozumieć Jezusowego Kościoła bez tego Pocieszyciela, którego posyła nam Pan. To On dokonuje tych niewyobrażalnych wyborów! Jak mawiał św. Jan XXIII: to Duch Święty dostosowuje Kościół do wymogów czasu i popycha naprzód. A my, chrześcijanie musimy prosić Pana o łaskę posłuszeństwa Duchowi Świętemu. Posłuszeństwa temu Duchowi, który przemawia do naszych serc, mówi w różnych okolicznościach życia, mówi do nas w życiu Kościoła, we wspólnotach chrześcijańskich, mówi do nas nieustannie" - pp. Franciszek ( za: gosc.pl)

Światu trzeba Kościoła odnowionego przez osobistą relację z Chrystusem.

„Ewangelizowanie w czasach wielkich przemian społecznych wymaga Kościoła misyjnego, całkowicie wychylonego na zewnątrz, zdolnego dokonać rozeznania, by zmierzyć się z różnymi kulturami i wizjami człowieka. Światu będącemu w trakcie przeobrażeń trzeba Kościoła odnowionego i przemienionego przez kontemplację i osobistą relację z Chrystusem, dzięki mocy Ducha. To Duch Chrystusa jest źródłem odnowy, które pozwala odnaleźć nowe drogi, innowacyjne metody, różne formy wyrazu dla ewangelizacji dzisiejszego świata. To On daje nam siłę do podjęcia misyjnej drogi oraz radość głoszenia, aby światło Chrystusa oświeciło tych, którzy Go jeszcze nie znają bądź Go odrzucili. Dlatego wymaga się od nas odwagi, «by dotrzeć na wszystkie peryferie potrzebujące światła Ewangelii» (Evangelii gaudium, 20). Nie mogą nam w tym przeszkodzić ani nasze słabości, ani grzechy, ani przeciwności stawiane na drodze świadectwu i głoszeniu Ewangelii. To doświadczenie spotkania z Panem popycha nas naprzód i daje nam radość głoszenia Go wszystkim narodom”.

pp. Franciszek - za: http://pl.radiovaticana.va/news/2014/05/09/

Liturgia dnia

Pray for peace!

 

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Bądź za życiem!

Biblia

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 92 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
4948080

 Copyright © 2018 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].