"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
"(...) Nigdy nie mielibyśmy odwagi uwierzyć w Boga miłującego człowieka, - jak to możliwe, że Bóg mnie kocha? - gdybyśmy nie poznali Jezusa. (...) To Jezus objawia nam serce Boga".
pp. Franciszek, Katecheza środowa, 03-03-2021.
(...) Istotnie, w tym dialogu z Bogiem zostaje podjęte wszystko: każda radość staje się motywem do uwielbienia, każda próba jest okazją do prośby o pomoc. Modlitwa jest zawsze żywa w życiu, jak żar ognia, także wtedy, gdy usta nie mówią. Każda myśl, nawet pozornie należąca do sfery świeckiej, może być przeniknięta modlitwą. Ponadto w ludzkiej inteligencji istnieje aspekt modlitewny; jest ona w istocie oknem wychodzącym ku tajemnicy: oświetla kilka kroków, które są przed nami, a następnie otwiera się na całą rzeczywistość, która ją poprzedza i przekracza. Ta tajemnica nie ma oblicza niepokojącego czy też przygnębiającego: poznanie Chrystusa sprawia, że ufamy, iż tam, gdzie nie mogą widzieć nasze oczy i oczy naszego umysłu, nie ma nicości, lecz jest ktoś kto nas oczekuje, jest nieskończona łaska. I w ten sposób modlitwa chrześcijańska przetacza w serce człowieka niezwyciężoną nadzieją: jakiekolwiek doświadczenie nie dotknęłoby naszej drogi, miłość Boża może je przemienić w dobro.
pp. Franciszek, Katecheza środowa, 10-02-2021.
(...) Jezus Chrystus nie jest ideą czy uczuciem, ale żywą Osobą, a Jego Tajemnica - wydarzeniem historycznym. Modlitwa chrześcijan przechodzi poprzez konkretne pośrednictwa: Pismo Święte, sakramenty, obrzędy liturgiczne, wspólnota. W życiu chrześcijańskim nie pomijamy sfery cielesnej i materialnej, ponieważ w Jezusie Chrystusie stała się ona drogą zbawienia. Możemy powiedzieć, że powinniśmy się modlić także ciałem: ciało ma swój udział w modlitwie.
"Drodzy bracia i siostry, wspólna kontemplacja oblicza Chrystusa z sercem Maryi, naszej Matki, sprawi, że będziemy jeszcze bardziej zjednoczeni jako rodzina duchowa i pomoże nam przezwyciężyć tę próbę. Będę się za was modlił, zwłaszcza za najbardziej cierpiących, i proszę was, módlcie się za mnie" - pp. Franciszek, List na maj 2020.
Miesiąc maj jest miesiącem maryjnym. Tradycyjnie w nim Kościół gromadzi się, aby wzywając wstawiennictwa NMP prosić w intencjach świata i Kościoła.W tym roku, roku pandemii, papież szczególnie zaprasza do modlitwy o powstrzymanie tej epidemii. Zachęcam do przeczytania całego listu (link powyżej). Poniżej propozycja dwóch modlitw, które papież proponuje dodać do litanii, ale też modlitw do codziennego odmawiania.
Tutaj teks litanii w języku polskim, łacińskim i angielskim: [ Litania Loretańska. Litaniae Lauretanae Beatae Mariae Virginis. Litany of the Blessed Virgin Mary ]
"(...) Bóg prosi nas, abyśmy patrzyli na życie tak, jak On je postrzega, zawsze widzący w każdym z nas przemożne źródło piękna. W grzechu widzi dzieci, które trzeba podnieść; w śmierci braci, których trzeba wskrzesić do życia; w rozpaczy, serca które trzeba pocieszyć. Dlatego nie lękaj się: Pan kocha to twoje życie, nawet gdy się boisz na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce. W Wielkanoc pokazuje ci, jak bardzo je miłuje: aż do przemierzenia go w całości, aż po odczucia udręki, opuszczenia, śmierci i zstąpienia do piekieł, aby wyjść zwycięsko i powiedzieć ci: „Nie jesteś sam, zaufaj mi!”. Jezus jest specjalistą w przekształcaniu naszej śmierci w życie, naszego biadania w taniec (por. Ps 30,12): wraz z Nim możemy i my dokonać Paschy, czyli przejścia: przejścia od zamknięcia do komunii, od rozpaczy do pocieszenia, od lęku do ufności. Nie stójmy patrząc z lękiem w ziemię, ale patrzymy na zmartwychwstałego Jezusa: Jego spojrzenie napawa nas nadzieją, bo mówi nam, że zawsze jesteśmy kochani i że niezależnie od wszystkiego, czego byśmy nie postanowili, Jego miłość się nie zmienia. To niezbywalna pewność życia: Jego miłość się nie zmienia. Zadajmy sobie pytanie: gdzie patrzę w moim w życiu? Czy rozważam miejsca grobowe czy też szukam Żyjącego?".
pp. Franciszek, Homilia podczas Wigilii Paschalnej 20-04-2019
2 kwietnia 2019 r o godz 12:00 w Watykanie (i równocześnie w Polsce) miała miejsce prezentacja najnowszej adhortacji papieża Franciszka zatytułowanej „Christus vivit” - Chrystus żyje.
Posynodalna adhortacja apostolska jest podsumowaniem XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, obradującego od 3 do 28 października 2018 r. w Watykanie na temat: „Młodzi, wiara i rozeznawanie powołania”. Adhortacja składa się z 9 rozdziałów, podzielonych na 299 paragrafów, w których Papież inspiruje się refleksją i dialogami synodalnymi. Dokument powstał w języku hiszpańskim, a podpis pod nim papież złożył 25 marca podczas wizyty w sanktuarium w Loreto.
Na dobry początek:
"Chrystus żyje. On jest naszą nadzieją, jest najpiękniejszą młodością tego świata. Wszystko, czego dotknie, staje się młode, staje się nowe, napełnia się życiem. Tak więc pierwsze słowa, które pragnę skierować do każdego z młodych chrześcijan, brzmią: On żyje i chce, abyś żył! On jest w tobie, jest z tobą i nigdy cię nie opuszcza. Niezależnie od tego, jak bardzo byś się oddalił, Zmartwychwstały jest obok ciebie, wzywa cię i czeka na ciebie, abyś zaczął od nowa. Kiedy czujesz się stary z powodu smutku, urazów, lęków, wątpliwości lub porażek, On będzie przy tobie, aby na nowo dać ci siłę i nadzieję".
Papież Franciszek:
Odmawiajmy po różańcu modlitwę do św. Michała
„Bądźcie więc odważni, nigdy się nie smućcie! A kiedy chmury problemów zdają się ciężko gęstnieć nad waszymi dniami, pamiętajcie, że wierna miłość Boga zawsze świeci jak słońce, które nigdy nie zachodzi. Pamiętajcie o Jego dobru, silniejszym niż całe nasze zło, a słodkie wspomnienie Bożej miłości pomoże wam w każdym utrapieniu”.
„Aby wyjść nie można być obciążonym. Aby głosić trzeba się wyrzec. Tylko Kościół, który wyrzeka się świata, dobrze głosi Pana. Tylko Kościół uwolniony od władzy i pieniędzy, wolny od triumfalizmu i klerykalizmu świadczy w wiarygodny sposób, że Chrystus wyzwala człowieka. A ten kto, ze względu na umiłowanie Go uczy się wyrzeczenia rzeczy przemijających ogarnia ten wielki skarb: wolność. Nie jest już uwikłany w swoje przywiązania, które zawsze domagają się czegoś więcej, ale nigdy nie dają spokoju, i czuje, że serce się poszerza, bez niepokojów, dyspozycyjne dla Boga i bliźniego”.
(...) "Chodzi o trwanie z Panem, aby znaleźć odwagę, by wyjść ze swoich ograniczeń, z naszej wygody, z naszych ograniczonych i chronionych przestrzeni, by wyruszyć na otwarte morze potrzeb innych osób i tchnąć sporo życia do naszego chrześcijańskiego świadectwa w świecie. Odwaga ta rodzi się z wiary w zmartwychwstałego Pana i z pewności, że Jego Duch towarzyszy naszej historii. Jednym z najdojrzalszych owoców, który wypływa z komunii z Chrystusem, jest bowiem zaangażowanie miłości wobec bliźniego, miłując braci i zapominając o sobie, aż po ostateczne konsekwencje, tak, jak Jezus nas umiłował. Dynamizm miłości człowieka wierzącego nie jest owocem strategii, nie wynika z napięć zewnętrznych, aspektów społecznych czy ideologicznych, ale ze spotkania z Jezusem i trwania w Jezusie. On jest dla nas winnym krzewem, z którego czerpiemy energię, to znaczy, „życie”, aby wnieść w społeczeństwo inny sposób życia i poświęcania się, który stawia na pierwszym miejscu ostatnich".
pp. Franciszek, Regina Coeli 29.04.2018
-> Orędzie na XXXIII Światowy Dzień Młodzieży 2018 r.
"Oznacza to uwierzenie w zasadniczą dobroć istnienia, które dał nam Bóg, zaufanie, że prowadzi On do dobrego celu przez często tajemnicze dla nas okoliczności i zmienne koleje losu. Jeśli zamiast tego podsycamy lęki, będziemy zmierzali do zamknięcia się w sobie, zabarykadowania się, by bronić się przed wszystkim i wszystkimi, pozostając jakby sparaliżowani. Musimy zareagować! Nigdy się nie zamykaj! (...)
"Wiara tej nocy prowadzi nas do rozpoznania Boga obecnego we wszystkich sytuacjach, w których uważamy, że Go nie ma. (...) I ta sama wiara pobudza nas, aby dać miejsce dla nowej wyobraźni społecznej, nie bać się doświadczania nowych form relacji, w których nikt nie powinien czuć, że na tej ziemi nie ma dla niego miejsca. Boże Narodzenie to czas, aby przekształcić siłę strachu w siłę miłości, w siłę na rzecz nowej wyobraźni miłości. (...)
W Dzieciątku z Betlejem Bóg wychodzi nam na spotkanie, aby nas uczynić czynnymi twórcami otaczającego nas życia. Daje nam siebie, abyśmy Go wzięli w ramiona, abyśmy Go unieśli w górę i uściskali. W Nim bowiem nie obawiamy się brać w ramiona, podnosić i uściskać spragnionego, obcego, nagiego, chorego, więźnia (por. Mt 25, 35-36). „Nie bójcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi”. W tym Dziecięciu Bóg zaprasza nas do wzięcia odpowiedzialności za nadzieję".
pp. Franciszek, Homilia z Pasterki 24.12.2017 r.
"Czym jest ta zażyłość z Panem? (...) Jest ona przede wszystkim wejściem do domu Jezusa: wejściem w tę atmosferę, życie nią, atmosferą, która jest w Jego domu. Żyć tam, kontemplować, być wolnymi. Ponieważ synowie są wolni, ci, którzy mieszkają w domu Pana są wolni, ci, którzy są z Nim w szczególnej zażyłości są wolni. Ci inni, używając słów Biblii, są synami zrodzonymi z niewolnicy, powiedzmy, że są chrześcijanami, ale nie mają odwagi, aby zbliżyć się do Jezusa, aby wejść w tę szczególną zażyłość z Panem i ciągle jest dystans, który dzieli ich od Pana. (...)
Uczyńmy zatem krok ku tej postawie zażyłości z Panem. Bądźmy chrześcijanami, którzy z problemami, jadąc w autobusie, w metrze wewnętrznie rozmawiają z Panem albo przynajmniej wiedzą, że Pan na nich patrzy, że jest blisko: to jest zażyłość, bliskość, to poczucie przynależności do rodziny Jezusa. Prośmy o tę łaskę dla nas wszystkich, abyśmy rozumieli, co znaczy zażyłość z Panem. Oby Pan obdarzył nas tą łaską".
Myśli z homilii papieża za: http://papiez.wiara.pl/
Do życia nadzieją każdego dnia i niezależnie od warunków zewnętrznych zachęcił Ojciec Święty wiernych podczas audiencji ogólnej 20 września 2017. Dzielę się całym tekstem. Jest niezwykle mocny i inspirujący - otwierający na praktyczne doświadczenie nadziei. Pogrubienia warto sobie wydrukować i do nich wracać.
Poniżej tekst - rewelacyjnej, niezwykle praktycznej - papieskiej katechezy:
"Uczeń jest wezwany do upodobnienia swojego życia do Chrystusa, który był prześladowany przez ludzi, zaznał odrzucenia, opuszczenia i śmierci na krzyżu. Nie ma misji chrześcijańskiej pod szyldem spokoju. Trudności i cierpienia są częścią dzieła ewangelizacji i jesteśmy powołani, aby znaleźć w nich okazję do sprawdzenia autentyczności naszej wiary i naszej relacji z Jezusem. Musimy uważać te trudności za szansę, aby być jeszcze bardziej misyjnymi i wzrastać w tej ufności ku Bogu, naszemu Ojcu, który nie opuszcza swoich dzieci w godzinie burzy. Przeżywając trudności chrześcijańskiego świadectwa w świecie, nigdy nie jesteśmy zapomniani, ale zawsze wspierani życzliwą troską Ojca. Dlatego w dzisiejszej Ewangelii trzykrotnie Jezus uspokaja uczniów mówiąc: „Nie bójcie się!”.
(...)
Ale w tym wszystkim Pan ciągle nam mówi, tak jak to mówił uczniom Jego czasów: „Nie bójcie się!”. Nie bójcie się tego, kto was wyśmiewa i źle was traktuje, nie bójcie się tego, kto was nie zna lub kto z pozoru was szanuje, a za plecami zwalcza Ewangelię. A wielu jest takich, którzy w oczy się nam uśmiechają, a za plecami zwalczają Ewangelię. Wszyscy ich znamy. Jezus nie zostawia nas samych, ponieważ jesteśmy dla Niego cenni".
pp. Franciszek, Anioł Pański 25.06.2017
"(...) I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami” (Dz 2, 3-4). Słowo Boże opisuje w ten sposób działanie Ducha, który najpierw spoczywa na każdym, a następnie wszystkich łączy. Każdemu daje dar i wszystkich gromadzi w jedności. Innymi słowy, ten sam Duch tworzy różnorodność i jedność, kształtując w ten sposób lud nowy, zróżnicowany i zjednoczony: Kościół powszechny. Najpierw z wyobraźnią i nieprzewidywalnością tworzy różnorodność. W każdym czasie sprawia rzeczywiście rozkwit nowych i różnych charyzmatów. Następnie ten sam Duch dokonuje jedności: łączy, zbiera, na nowo tworzy harmonię: „Swoją obecnością i swoim działaniem łączy w jedności duchy, różne i odrębne między sobą”. Tak aby była jedność prawdziwa, według Boga, która nie oznacza jednolitości, ale jedność w różnicy.
Aby tego dokonać warto, byśmy starali się wystrzegać dwóch często powtarzających się pokus. Pierwszą nich jest do dążenie do różnorodności bez jedności. Dzieje się tak, kiedy chcemy się wyróżnić, kiedy tworzone są koalicje i partie, gdy dochodzi do usztywnienia stanowisk wykluczających, do zamknięcia się w swoich partykularyzmach, być może uważając siebie za lepszych, lub tych, którzy zawsze mają rację. Wówczas wybiera się część, a nie całość, przynależność do tego czy innego kręgu, bardziej niż przynależność do Kościoła. Stajemy się „fanami” danej części, zamiast być braćmi i siostrami w tym samym Duchu; bardziej chrześcijanami „prawicowymi lub lewicowymi”, niż Jezusa; nieugiętymi stróżami przeszłości lub awangardystami przyszłości bardziej, niż pokornymi i wdzięcznymi dziećmi Kościoła. W ten sposób mamy do czynienia z różnorodnością bez jedności. Przeciwną pokusą jest natomiast dążenie do jedności bez różnorodności. Jednak w ten sposób jedność staje się jednolitością, obowiązkiem czynienia wszystkiego razem i wszystkiego w ten sam sposób, myśląc wszyscy zawsze w ten sam sposób. Tak jedność staje się w końcu uniformizacją i nie ma już wolności. Ale, jak mówi Paweł, „gdzie jest Duch Pański - tam wolność” (2 Kor 3,17). (...)
pp. Franciszek, Homilia 4.06.2017
"Wniebowstąpienie przypomina nam o tej pomocy Jezusa i Jego Ducha, która daje nadzieję i pewność naszemu świadectwu w świecie. Ujawnia nam, dlaczego istnieje Kościół: istnieje on, by głosić Ewangelię! A także radością Kościoła jest głoszenie Ewangelii. My, wszyscy ochrzczeni jesteśmy Kościołem. Dzisiaj jesteśmy zachęceni, aby lepiej zrozumieć, że Bóg obdarzył nas wielką godnością i odpowiedzialnością głoszenia Go światu, czynienia Go dostępnym dla ludzkości. Oto nasza godność, to jest największy zaszczyt w Kościele. (...) Jedynie ze światłem i mocą Ducha Świętego możemy skutecznie wypełnić naszą misję, aby ukazać innym i pozwolić im doświadczyć coraz bardziej miłości i czułości Jezusa".
pp. Franciszek, 28.05.2017.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 75 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |