Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Rekolekcyjno-warsztatowy czas w Swarzewie.

W końcówce sierpnia CDE (czyli Wspólnota Radości Paschalnej) zaprosiła znaczną ilość środowiska zaangażowanego z diecezjalne diakonie ewangelizacji. Te trzy dni, były czasem wspólnego warsztatu ewangelizacyjnego, odpoczynku i wieczornej modlitwy. Na stronie wspólnoty można znaleźć kilka zdjęć z tego czasu - powiem nawet - bardzo owocnego czasu. W ramach tego spotkania głosiłem dwie konferencje - jak znajdę nagrania to je kiedyś tu umieszczę ;)

 

https://picasaweb.google.com/paschalnagdynia/ORAESwarzewo

 

Świadectwa ze strony http://www.odrobinanadziei.pl/

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Myśląc teraz o czasie w Swarzewie dochodzi do mnie jak bardzo był mi on potrzebny, owocny i pełen Chrystusowego ciepła. Od tego weekendu zaczęły we mnie burzyć się mury, w dobrym tego słowa znaczeniu, inaczej patrze na Eucharystię, codziennie rozważam Słowo Życia, podjęłam walkę i czuję, ze wszystko idzie ku lepszemu. Same rekolekcje były bardzo ciekawe - odpoczynek połączony z modlitwą, a w to wszystko wpleciony duży wymiar wspólnoty. Bardzo dobrym doświadczeniem była dla mnie modlitwa z ikonami, te wszystkie szczegóły, znaki i symbole w nich zawarte przemawiały do mnie i zmieniały mój światopogląd. Poza tym modlitwa,która temu towarzyszyła, taka niewymuszona, wolna, a jakże chętna i pełna radości - niesamowite. Po tym wieczorze mocno w mojej pamięci zaakcentował się film "Spotkanie",który pomimo późnej pory wywarł na mnie wielkie wrażenie. Dziękuję za poruszające świadectwa Gutka, Marka i świadectwo życia każdej rodziny, która była tam obecna. Najmocniej przeżyłam wieczór modlitwy nad poszczególnymi wspólnotami, te słowa proroctwa, które Bóg skierował do nas, do mnie, to "Kocham Was" cały czas dźwięczy mi w uszach. Ciężko było się rozstać, ale wiem, że ten czas należy do nas,że nie jest przegrany, że potrzeba lamp Jezusa na tym świecie. Za wszystko co było, jest i będzie - chwała Panu.


Alleluja! Wielką radość dały mi rekolekcje w Swarzewie.:) Pan Bóg przygotował dla mnie taki czas po roku bycia praktycznie poza diakonią i poza Ruchem. Jechałem tam z wielką nadzieją na zmiany w moim życiu, przede wszystkim w życiu duchowym, bo od tego wszystko się zaczyna. Wierzyłem, że w tak krótkim czasie Duch Święty będzie mógł we mnie uczynić cuda, jeśli tylko otworzę się na Jego działanie. I już w dniu naszego wyjazdu (w zasadzie to w nocy…) mocno odczuwałem wspólnotę i potencjał naszej diakonii (i nie tylko dlatego, że ledwo zmieściliśmy się w pociągu :). Przeżywanie rekolekcji w zasadzie zaczęło się od naszej pierwszej wspólnotowej eucharystii. Wtedy też zaczęła się walka o skupienie, o przeżywanie, wzbudzanie intencji i proszenie Ducha Świętego, by przyszedł z mocą i ze Słowem! I to stało się niebawem, bo już na wieczornej modlitwie. „Duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” i tak też właśnie wyglądał ten wieczór. Niesamowita walka o każdą treść, o poruszenie serca. I Duch Święty pomógł mi wytrwać do końca modlitwy.Przez kolejne dni Pan pokazywał mi jak ważne jest zaufanie Mu i jak ważne jest działanie we wspólnocie oraz że to właśnie tego nam potrzeba. Niewiarygodne były świadectwa Gutka, Marka i innych członków Wspólnoty Radości Paschalnej. Przykładem życia pokazują, że Jezus potrafi zdziałać takie cuda w naszym życiu i tak nim pokierować, że największe przeszkody nie będą nam straszne, że góry będzie można przenosić, jeśli się Go o to poprosi. Bardzo mocno trafiła do mnie ich postawa bycia ojcem, zadbania o rodzinę i zawierzenia tego wszystkiego Panu Bogu i szczęście jakie czuć od nich na odległość ? Dzięki Duchowi Świętemu wyraźniej zobaczyłem w sobie moje słabości, które muszę zmieniać i z którymi muszę walczyć. Owoce? Przede wszystkim świadomość wielkiej radości życia z Chrystusem i tego jak ważny jest dla mnie Ruch Światło-Życie i podejmowanie diakonii. Chwała Panu za ten czas! ?


Oczywiście jak to zawsze bywa przed rekolekcjami nie chciało mi się jechać, jednak Bóg poprowadził inaczej. Tak naprawdę myślałam, że te rekolekcje nic nowego nie wniosą do mojego życia, mojej wiary, jechałam tam bardziej w celu zintegrowania się z naszą diakonią i innymi, nie spodziewałam się, że coś tam przeżyję. Już pierwszego wieczoru niesamowita dla mnie była wieczorna modlitwa, ogólnie bardzo lubię modlitwę wstawienniczą więc tym bardziej mi się spodobał. Każda modlitwa wieczorna była dla mnie absolutnym oderwaniem od rzeczywistości, szczególnie w sobotę gdy modliliśmy się nad poszczególnymi wspólnotami, Pan Bóg przemówił do mnie bezpośrednio swoim słowem. Jeszcze jedną wyjątkową rzeczą było dla mnie móc usłyszeć dar języków, niesamowite przeżycie. Ogólnie miło zaskoczyły mnie te rekolekcje i to że wszyscy razem mogliśmy się jednoczyć podczas wspólnych Eucharystii, konferencji czy czasu wolnego. To był naprawdę niesamowity czas! Dziękuję Bogu, że mnie tam posłał. Jak się okazało bardzo tego potrzebowałam :)


Czas rekolekcji w Swarzewie był czasem warsztatów ewangelizacyjnych, czasem spotkania z Panem Bogiem w różnych formach modlitwy oraz czasem integracji naszej diakoni. Dzięki tym rekolekcjom odkryłam, że moją pasją jest Jezus. To właśnie On powołuje mnie do ewangelizacji. Chcę Jemu służyć i nie boję się iść na głęboką wodę. PAN JEST MOJĄ MOCĄ. Ufam, że poprowadzi mnie swoimi ścieżkami, a nie tak jak ja sobie to wymyśliłam. Teraz już wiem, że ewangelizacja nie może być załącznikiem w moim życiu,
ale jego sensem. Amen! :)


W Swarzewie doświadczyłam bliskości Pana Boga. Czułam, że On chce odmienić moje życie. Dzięki świadectwie Pana Marka uświadomiłam sobie, że moja wiara jest słaba. Myślałam, że jeśli chodzę codziennie do Kościoła, czytam Pismo Święte, uczestniczę w różnych rekolekcjach, to moja wiara jest silna. Jednak okryłam, że moje modlitwy są "odklepywane", mimo że kieruje do Pana słowa, to myślami jestem gdzieś indziej. Zrozumiałam też, że strach który jest we mnie wynika z braku wiary. Kolejnym owocem są świadectwa, jakie dawali małżonkowie w swoich relacjach. Wcześniej, gdy myślałam o małżeństwie, to się bałam. Zrozumiałam, że jeśli postawię Pana Boga na pierwszym miejscu w moim życiu, to wszystko inne będzie się układało i Pan mną pokieruje. Doświadczyłam też, że Pan Bóg jest w każdym momencie mojego życia, tylko ja nie zwracam na to uwagi. Dzięki rekolekcjom odrzuciłam schematyczność w modlitwie i postawiłam na szczerą rozmowę, jak z przyjacielem. Od tej pory rozmawiam z Nim o wszystkim. Wiem, że dla Niego nie ma rzeczy błahych i niemożliwych. Moim postanowieniem jest codzienna modlitwa o dar wiary i zdolność odkrywania Pana Boga w każdym momencie mojego życia. Chwała Panu!

Liturgia dnia

Sł. Boży ks. Kard. Stefan Wyszyński

Pray for peace!

 

Kromka Słowa!

Pontifex_pl


Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013)

Biblia

Bądź za życiem!

Dowiedz się! Co oznacza ΦΩΣ-ΖΩΗ? Czym jest Ruch "Światło-Życie"

oraz jego gałąź rodzinna Domowy Kościół

a także dzieło Krucjata Wyzwolenia Człowieka ?

 Ks. Franciszek Blachnicki
 

 Ks. Wojciech Danielski

    

Odwiedza nas 87 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
6075521

 Copyright © 2020 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r. 
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->].