<PAUSE>
Costello: Ja tylko staram się dowiedzieć co za facet gra na pierwszej bazie.
Abbott: Nie. Co gra na drugiej.
Costello: Nie pytam kto gra na drugiej?
Abbott: KTO gra na pierwszej.
Costello: Jedna baza!
Abbott: Nie przestawiaj zawodników.
Costello: Nikogo nie przestawiam.
Abbott: Tylko spokojnie kolego.
Costello: Ja tylko pytam, kto jest na pierwszej?
Abbott: No właśnie.
Costello: Dobra .
Abbott: W porządku.
<PAUSA>
Costello: Co za gracz jest na pierwszej?
Abbott: CO jest na drugiej.
Costello: Nie pytam kto gra na drugiej?
Abbott: KTO gra na pierwszej.
Costello: Niewiem.
Abbott: On gra na trzeciej, mówiłem ci.
Costello: Chwile jak wylądowałem na trzeciej.
Abbott: Wspomniałeś gracza z trzeciej.
Costello: Jeśli wspomniałem trzeciego pałkarza, to kto gra na trzeciej?
Abbott: Nie KTO jest na pierwszej.
Costello: Co jest na pierwszej?
Abbott: CO jest na drugiej.
Costello: Niewiem.
Abbott: On jest na trzeciej.
Costello: I znów jestem na trzeciej.
<PAUSE>
Abbott: W porządku, co chcesz wiedzieć?
Costello: Wiec kto gra na trzeciej?
Abbott: Dlaczego uparłeś się, że KTO jest na trzeciej.
Costello: Co jest na trzeciej?
Abbott: CO jest na drugiej.
Costello: Nie wiesz kto jest na drugiej.
Abbott: KTO gra na pierwszej.
Costello: Niewiem. Zapomnij Trzecia baza.
<PAUSE>
Costello: Słuchaj. Macie grającego w polu.
Abbott: Pewnie.
Costello: Jak się nazywa?
Abbott: DLACZEGO.
Costello: Tak tylko zapytałem.
Abbott: A ja odpowiedziałem.
Costello: Ja nie gram w polu. Chce wiedzieć co za gość gra w polu.
Abbott: CO gra na drugiej.
Costello: Nie pytam kto gra na drugiej?
Abbott: KTO gra na pierwszej.
Costello: Niewiem. I znów Trzecia baza.
<PAUSE>
Costello: Imię grającego w polu?
Abbott: DLACZEGO
Costello: Ponieważ!
Abbott: Oh, on gra w centrum pola.
<PAUSE>
Costello: Macie wybijacza?
Abbott: No pewnie.
Costello: Jak się nazywa wybijacz?
Abbott: JUTRO.
Costello: Dlaczego nie chcesz powiedzieć mi dzisiaj?
Abbott: No przecież ci mówię.
Costello: No mów.
Abbott: JUTRO.
Costello: O której.
Abbott: Co o której.
Costello: O której jutro powiesz mi kto jest wybijaczem?
Abbott: Słuchaj, KTO nie jest wybijaczem.
Costello: Połamią ci ręce jeśli mi nie powiesz kto jest na pierwszej!!! Chcę znać imię wybijającego?
Abbott: KTO jest na drugiej.
Costello: Niewiem, I Trzecia baza.
<PAUSE>
Costello: Macie łapacza?
Abbott: Oczywiście.
Costello: Jak się łapacz nazywa.
Abbott: DZISIAJ.
Costello: DZISIAJ, a JUTRO wybija.
Abbott: No zaczynasz łapać.
Costello: Pewnie w drużynie macie cały tydzień.
<PAUSA>
Costello: Wiesz chyba zaczynam łapać.
Abbott: Wiec powiedz mi.
Costello: JUTRO wybija dla mojej drużyny, a DZSIAJ łapie, Jutro uderza piłkę, ja łapię i podaję do KTO.
Abbott: No wreszcie powiedziałeś coś z sensem.
Costello: Sam nie wiem o czym mówię.
Abbott: I to wszystko co masz zrobić.
Costello: Rzucić na pierwszą bazę.
Abbott: Tak.
Costello: I kto to złapie?
Abbott: Naturalnie.
Costello: Zrozum, że jeśli rzucę piłkę na pierwszą bazę to ktoś to musi złapać. Więc kto to będzie.
Abbott: Naturalnie.
Costello: Kto?
Abbott: Naturalnie.
Costello: Naturalnie?
Abbott: Naturalnie.
Costello: Wiec podnoszę piłkę i rzucam ją do NATURALNIE.
Abbott: Nie. Rzucasz ją do KTO.
Costello: Naturalnie.
Abbott: To różnica.
Costello: Skoro tak mówisz.
Abbott: Ty to powiedziałeś.
Costello: Ja rzucam piłkę do NATURALNIE.
Abbott: Rzucasz do KTO.
Costello: Naturalnie.
Abbott: No właśnie.
Costello: To właśnie powiedziałem.
Abbott: Zapytaj mnie.
Costello: Rzucam piłkę do KTO?
Abbott: Naturalnie.
Costello: Teraz ty mnie zapytaj.
Abbott: Rzucasz piłkę do KTO?
Costello: Naturalnie.
Abbott: No właśnie.
Costello: Wiec jest tak. Rzucam piłkę do KTO. Jednak ona upada i gość biegnie do drugiej bazy. KTO podnosi piłkę i rzuca ją do CO. CO rzuca do NIEWIEM. NIEWIEM podaje spowrotem do JUTRO, ekscytująca gra. Inny łapie piłkę i podaje Naturalnie. Piłka leci daleki łukiem do PONIEWAŻ. Dlaczego? Niewiem! On jest na Trzeciej bazie i NIEWIEM ceruje skarpetki.
Abbott: Co?
Costello: Nic, on jest na drugiej .
Abbott: O czas nam się skończył. Musimy kończyć.
KONIEC